x

Andriy Cherukha, Eat Me At: ukraiński biznes roślinny w czasach wojny

Kategoria: Ludzie    05.01.2023

Eat Me At jest jedną z firm produkujących w Ukrainie roślinne zamienniki mięsa mimo trwającej tam wojny. Jak się prowadzi działalność w tej trudnej sytuacji i jakich zmian trzeba było dokonać, aby było to możliwe - rozmawiamy o tym z Andriyem Cherukhą, CEO Eat Me At.

Andriy Cherukha, CEO Eat Me At. Zdjęcie: materiały prasowe
Andriy Cherukha, CEO Eat Me At. Zdjęcie: materiały prasowe
Food Service: Jak to wszystko się zaczęło? Skąd wziął się pomysł na Eat Me At?
Andriy Cherukha: Lubię smak mięsa, ale „łańcuch”, który doprowadzał je na mój talerz, był dla mnie zawsze nie do zaakceptowania. W 2018 roku przeczytałem znaną książkę „A Smart Man” Yuvala Noaha Harariego. Dużo mówi ona o okrutnej dominacji człowieka nad światem zwierzęcym. Może to banalne, ale to jedna z tych publikacji, które wywarły na mnie poważny wpływ – tak narodził się pomysł opracowania substytutu mięsa. Moim celem jest uczynienie świata bardziej ludzkim, danie ludziom alternatywy.

Jak się później okazało, nie byłem pierwszy. W 2018 roku w USA można było już spróbować mięsa roślinnego od Impossible Meat i Beyond Meat. Dosłownie w ciągu miesiąca po tym, jak się o tym dowiedziałem, pojechałem do Nowego Jorku, aby spróbować, jak bardzo te zamienniki są podobne do prawdziwego mięsa i jaką mogą mieć perspektywę rozwoju w Ukrainie. Kiedy ich spróbowałem, byłem mile zaskoczony, przez cały tydzień jadłem tylko substytuty mięsa. Po powrocie do domu zebrałem zespół technologów żywności i zaczęliśmy opracowywać własną recepturę.

Eat Me At oferuje kilka różnych roślinnych alternatyw mięsa, m.in. mielone. Zdjęcie: materiały prasowe
Eat Me At oferuje kilka różnych roślinnych alternatyw mięsa, m.in. mielone. Zdjęcie: materiały prasowe
Co teraz znajdziemy w portfolio twojej firmy?
Mamy kilka różnych roślinnych alternatyw mięsa: mielone, kotlety burgerowe, klopsiki i duże opakowania dla restauracji. Obecnie skupiamy się tylko na niemięsie mielonym, badamy nowe technologie, ciągle się doskonalimy.

Gdzie są dostępne produkty Eat Me At? Czy jest możliwy lub będzie ich zakup poza Ukrainą?
Jesteśmy obecni tylko w Ukrainie. Produkty Eat Me At są sprzedawane w ponad 200 sklepach i supermarketach, a wśród dużych sieci są Metro, Silpo, UltraMarket. Z naszym niemięsem mielonym pracuje również około 160 restauracji w różnych miastach kraju. Przygotowują z niego głównie hamburgery, pizzę i inne potrawy. Po inwazji Rosji na Ukrainę część naszych klientów wyjechała za granicę, próbują tam zagranicznych substytutów mięsa i informują nas, że w Europie nie ma nic smaczniejszego niż Eat Me At.

Chcielibyśmy sprzedawać w innych krajach i obecnie poszukujemy nowych partnerów, jesteśmy otwarci na współpracę. Ale nie jest już tak łatwo jak dawniej, trudno nam uczestniczyć w międzynarodowych wystawach i odwiedzać inne kraje, bo mężczyźni nie mogą opuszczać terytorium Ukrainy.

Andriy Cherukha, CEO Eat Me At, testuje nowe receptury bezmięsnego mielonego. Zdjęcie: materiały prasowe
Andriy Cherukha, CEO Eat Me At, testuje nowe receptury bezmięsnego mielonego. Zdjęcie: materiały prasowe
Podczas konferencji PlantBased Perspectives mówiłeś, że zmieniliście dostawcę składników z powodu sytuacji w Ukrainie. Możesz nam o tym opowiedzieć?
Przez pierwsze dwa miesiące wojny nie mogliśmy w ogóle pracować, ponieważ Kijów był otoczony przez rosyjskich najeźdźców. Jednemu z naszych partnerów, importerowi granulatu sojowego, ostrzał artyleryjski rosyjskich terrorystów całkowicie zniszczył magazyn z surowcami pod Kijowem.

Dopiero po dwóch miesiącach wojny, kiedy miasta pod Kijowem zostały wyzwolone, wznowiliśmy produkcję. Zmuszeni byliśmy jednak szukać substytutów niektórych składników ze względu na trudności w ich sprowadzaniu. Musieliśmy też nieznacznie zmienić przepis na analog mięsa mielonego. Białko ziemniaczane, które kupowaliśmy w Czechach, zastąpiliśmy ukraińskim białkiem konopnym, ponieważ ma podobną konsystencję. Dzięki temu niemięso mielone Eat Me At stało się jeszcze smaczniejsze i zdrowsze. Nasiona konopi są bogate w witaminy z grupy B, aminokwasy i tłuszcze nienasycone.

Spotkaliśmy się również we Lwowie z ukraińską firmą Enzym, która jest liderem rynku w produkcji drożdży piekarskich. W tym roku uruchomili nowy projekt, produkcję ekstraktów drożdżowych. Zainteresowali się naszą firmą i opracowali ekstrakt drożdżowy, który jest kluczem do smaku naszego warzywnego niemięsa mielonego.
Ogólnie rzecz biorąc, nowa receptura z ukraińskimi składnikami stała się lepsza.

Jak się pracuje, gdy wokoło trwa wojna? Co z dostawami prądu?
Niestety nikt nas nie nauczył, co należy robić w takiej sytuacji. Nie istnieje żaden podręcznik, co robić, jak pracować. Uważam jednak, że moim osobistym obowiązkiem było zapewnienie bezpieczeństwa bliskim i pracownikom. Gdy tylko wojna wybuchła, w jej pierwszych dniach pomogliśmy naszym pracownikom wyjechać z Kijowa i znaleźć mieszkanie we Lwowie. Tam było trochę bezpieczniej niż w stolicy.

Dzisiaj można powiedzieć, że jesteśmy już „przyzwyczajeni” do wybuchów i syren. Sytuacja jest bardziej kontrolowana, a tereny wokół Kijowa wyzwolone. Dlatego wznowiliśmy pracę i nadal produkujemy oraz rozwijamy nasze niemięso roślinne w Ukrainie. To daje pracę i zajęcie wielu ludziom i pozwala im jakoś żyć.

Ciągle mamy problemy z elektrycznością z powodu rosyjskiego terroru i cotygodniowych ataków na elektrownię cieplną, ale kupiliśmy generator Diesla, więc teraz z jego pomocą produkcja jest stabilniejsza.

Wspomniałeś o zmianach, które w obliczu trwającej wojny wprowadziliście w Eat Me At. Jak istotna jest elastyczność w prowadzeniu biznesu kulinarnego opartego na roślinach?
Dziś bardzo ważne jest, aby być elastycznym. Wiele zmieniliśmy w firmie, aby móc dalej pracować. W ciągu ośmiu miesięcy wojny udało nam się przenieść firmę do innego miasta i wrócić do Kijowa, częściowo rozbudować kadrę, zmienić recepturę i dostawców wielu składników. Znacząco zmieniliśmy także komunikację i pozycjonowanie naszej marki w sieciach społecznościowych.

Wcześniej rozmawialiśmy tylko o wegetarianizmie, bo jest pożyteczny, ratuje zwierzęta przed okrutnym, nieludzkim traktowaniem, zabijaniem, daje szansę ekologii, planecie. Ale niestety dzisiaj żyjemy w realiach, w których codziennie umierają ludzie, ekologię niszczą wybuchy, płoną oleiste rośliny, zwierzęta giną w gospodarstwach z powodu porzucenia lub od rosyjskich bomb. Dlatego wobec takiej rzeczywistość, zmieniamy naszą komunikację i mówimy więcej o ochronie Ukrainy, zbieramy datki na pomoc Siłom Zbrojnym Ukrainy, wolontariuszom, schroniskom z porzuconymi zwierzętami.

Niemięso mielone Eat Me At  jest często wysyłane do jednostek wojskowych, w których istnieje potrzeba urozmaicenia codziennej diety w warunkach wojennych. Zdjęcie: materiały prasowe
Niemięso mielone Eat Me At jest często wysyłane do jednostek wojskowych, w których istnieje potrzeba urozmaicenia codziennej diety w warunkach wojennych. Zdjęcie: materiały prasowe
Czy w tych trudnych czasach niemięso roślinne może być dobrą alternatywą dla mięsożerców jako źródło białka?
Oczywiście, ponieważ nasza alternatywa mięsa zawiera 16 gramów białka, 19 gramów tłuszczu i 270 kalorii na 100 gramów produktu. A to sprawia, że ​​Eat Me At jest pożywne, sycące i użyteczne. Poza tym w czasie wojny poznaliśmy wielu ukraińskich żołnierzy, którzy mimo wszelkich trudności nadal są wegetarianami na froncie. Często wysyłamy niemięso mielone Eat Me At do jednostek wojskowych, w których istnieje potrzeba urozmaicenia codziennej diety w warunkach wojskowych.

Aktywnie prowadzicie profil na Instagramie. Czy media społecznościowe pomagają kontynuować pracę firmy w czasie wojny?
Dziś Instagram to nasz główny kanał komunikacji. Cały czas jesteśmy w kontakcie z odbiorcami. Pokazujemy im, że nie przestaliśmy działać jak wiele innych firm w Ukrainie, ale nadal pracujemy i patrzymy w przyszłość. Nasze treści stały się bardziej społeczne, często przeprowadzamy wywiady z restauratorami, którzy przygotowują nasze niemięso mielone lub pokazujemy, jak pomagamy wolontariuszom i wojsku. A w zamian otrzymujemy duże wsparcie od naszych obserwatorów.

Czy mimo to, że trwa wojna nadal zwracają uwagę na to, co jedzą?
Tak, wydaje mi się, że wraz z wybuchem wojny Ukraińcy stali się jeszcze bardziej selektywni w kwestii jedzenia. Dziś ważne jest, aby dbali o swe zdrowie oraz byli fizycznie i psychicznie przygotowani na to, że lekarze potrzebni są przede wszystkim wojskowym, rodzinom o niskich dochodach, emerytom. Powinni mieć świadomość, że gdy będą potrzebowali pomocy lekarskiej, mogą nie mieć jej dostępnej na czas.

Prawidłowe odżywianie i sport sprawiają, że jesteśmy bardziej odporni fizycznie i psychicznie. Dobra kondycja naprawdę pomaga w utrzymaniu nadziei, że wkrótce Ukraina pokona rosyjskich barbarzyńców.

Autor tekstu: Laura Osęka
O AUTORZE
Laura Osęka
Gotująca amatorsko psycholożka i psychodietetyczka, potrafiąca przemierzyć setki kilometrów dla konkretnego dania bądź deseru. Ceni w kuchni prostotę i wysoką jakość produktów. Autorka książki o prostym, lokalnym comfort food – „Miska szczęścia”.

Zobacz także

Agnieszka Rojewska poprowadzi szkolenia w Five Elephant

Jedna z najbardziej utytułowanych polskich baristek Agnieszka Rojewska rozpoczęła współpracę znaną niemiecką palarnią kawy speciality. W berlińskim Five Elephant Polka będzie między innymi prowadzić szkolenia dla baristów.

PEACHES GASTRO GIRLS: moc tkwi w wyjątkowości

Odwaga, styl i przede wszystkim smak! To cechy konceptu PEACHES GASTRO GIRLS, który w pandemii otworzyły KLAUDIA GÓRAK I MONIKA MAZUREK. Szturmem podbiły warszawską scenę gastronomiczną, stając się pionierkami kuchni wegańskiej w wydaniu restauracyjnym.

Robin Simsa: Roślinna ryba z wydruku 3D to nie science fiction!

Co się kryje za pojęciem "drukowanie żywności w 3D"? Jak to działa? Kiedy w kuchniach pojawią się maszyny drukujące posiłki? Rozmawiamy o tym z Robinem Simsą, CEO i współzałożycielem firmy Revo Foods.

Zofia Barto, piekarnia Zaczyn: Piekę chleb i karmię ludzi

Oferuje słodkie wypieki, chleby, śniadania. Brzmi znajomo i prosto, a jednak jej obecność przyczyniła się do zrewolucjonizowania polskiego rynku piekarniczego. O tym, co różni Zaczyn od podobnych lokali, opowiada właścicielka Zofia Barto.

Agnieszka Rojewska - mistrzyni polskiej sceny kawy - na GASTROTARGACH SMAKKi

Jest jedną z trzech osób na całej kuli ziemskiej, która ma dwa tytuły mistrzowskie w dwóch różnych kawowych kategoriach. Już w marcu Agnieszka Rojewska spotka się z uczestnikami GASTROTARGÓW SMAKKi w Centrum EXPO XXI w Warszawie.

Ernest i Aleksandra Jagodzińscy: Tworzymy z gośćmi wyjątkowe relacje

Po latach pracy dla innych postawił wraz z żoną Aleksandrą na własny biznes - restaurację Autentyk. Jednak po 5 latach zamknęli to miejsce, by dać życie kolejnemu - CHEF’S TABLE. O kulisach tej decyzji oraz o zmianie jakości życia rozmawiamy z ERNESTEM I ALEKSANDRĄ JAGODZIŃSKIMI.

Inne kategorie

Podcasty

Nowe kierunki rozwoju i nowe kategorie roślinnych produktów [PODCAST]

Jak zmienia się rynek roślinnych zamienników produktów odzwierzęcych? Czego możemy się spodziewać na wegańskich talerzach w niedalekiej przyszłości? Rozmawiamy o tym z Katarzyną Sałatą, przedstawicielką kampanii RoślinnieJemy.
wicej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej