x

Rogale świętomarcińskie - prawdziwe tylko z Wielkopolski

Kategoria: Karta - dania    10.11.2022

Nadziewany białym makiem, marcepanem i bakaliami rogal z ciasta półfrancuskiego jest symbolem i nieodłączną częścią poznańskich obchodów Dnia Świętego Marcina. W Wielkopolsce traktowany niemal jak świętość, ale 11 listopada coraz częściej staje się przysmakiem we wszystkich zakątkach naszego kraju.

Trzynaście lat temu rogal świętomarciński trafił na prestiżową listę produktów regionalnych Unii Europejskiej. Zdjęcie: Shutterstock.com
Trzynaście lat temu rogal świętomarciński trafił na prestiżową listę produktów regionalnych Unii Europejskiej. Zdjęcie: Shutterstock.com
Charakterystyczny kształt wypieku symbolizuje zgubioną podkowę konia dosiadanego przez św. Marcina, jednego z patronów Poznania. Co roku, 11 listopada – w imieniny Marcina – poznańskie piekarnie przygotowują ponad 250 ton tego wypieku.

Trzynaście lat temu rogal świętomarciński trafił na prestiżową listę produktów regionalnych Unii Europejskiej. Niemniej, ten regionalny przysmak od kilku lat podbija serca wszystkich Polaków.

– Rogale świętomarcińskie zdecydowanie nazwać można skarbem Wielkopolski. W piekarni, którą prowadzę, jakiś czas temu udostępniłem możliwość zamówienia wypieków do paczkomatów. Od kilkunastu dni widzę, że rogale świętomarcińskie zamawiane są dosłownie w każdy zakątek Polski. Świadomość, że ktoś z drugiego końca kraju chce spróbować wypiekanej przez ciebie wizytówki regionu jest naprawdę satysfakcjonująca – mówi Wit Jaskólski, właściciel małej rzemieślniczej piekarni Chlebszy z Kamionek, pod Poznaniem.

Świętomarciński czy poznański?
Unijne regulacje dotyczące miejsca wypieku rogali świętomarcińskich nie budzą żadnych kontrowersji. Certyfikowany rogal wypiekany może być wyłącznie w Poznaniu i kilku powiatach Wielkopolski.

Wypiekane w innych miastach słodycze często nazywane są więc „rogalami poznańskimi” i często nie przypominają wielkopolskiego oryginału. Dostępne w marketach w całym kraju wypieki, mimo często kuszącego wyglądu, nie są tym samym co rogale tworzone w Wielkopolsce – z pasją i w zgodzie z tradycją.

Poznaniacy coraz częściej decydują się na wybór rogali pozbawionych certyfikatu. Zdjęcie: materiały prasowe
Poznaniacy coraz częściej decydują się na wybór rogali pozbawionych certyfikatu. Zdjęcie: materiały prasowe
Rezygnacja z certyfikatu
Dla wielu poznaniaków problemem jest jednak odgórnie narzucona receptura – zamiast marcepanu, migdałów czy masła znaleźć w niej można margarynę, masę jajeczną, okruchy cukiernicze oraz „aromat migdałowy do smaku”.

– Skład rogali certyfikowanych, opracowany został przez cukiernie przemysłowe, które swoje wysiłki skupiają na produkcji jak najtańszych wyrobów na masową skalę. Musi być tanio, szybko i łatwo. Nie widzę powodu, dla którego u siebie miałbym stosować margarynę czy też wypełniać nadzienie rogala okruchami piekarniczymi – zwraca uwagę Wit Jaskólski.

Poznaniacy coraz częściej decydują się na wybór rogali pozbawionych certyfikatu. To świadoma decyzja związana z rosnącym zainteresowaniem jakościowymi produktami lokalnymi. Co roku zwiększa się liczba piekarni i cukierni, które wracają do korzeni i przyłączają się do nieoficjalnego ruchu rogali bez certyfikatu.


Autor tekstu: ( red. )

Zobacz także

Inne kategorie

Podcasty

Lifestyle czy zwykła konsumpcja: gdzie tu jest miejsce dla żywności [PODCAST]

Czy zakup tego bądź innego napoju czy przekąski jest emanacją stylu życia? I na ile w czasach inflacji jest miejsce na taką manifestację? Dyskutujemy z Szymonem Mordasiewiczem z GfK.
wicej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej