x

Wrocławski Green Bus znika po siedmiu latach działalności. Właściciel prosi o pomoc w spłaceniu długów

Kategoria: Miejsca    21.09.2022

Green Bus, popularna wrocławska restauracja z kuchnią roślinną, znalazła się w poważnych tarapatach. Po siedmiu latach od swojego otwarcia lokal przestał istnieć. Aby spłacić długi, jego właściciel wraz z żoną uruchomili zbiórkę w serwisie Pomagam.pl.

Grzegorz Brzozowski wraz z żoną Joanną, właściciele wrocławskiego Green Busa, uruchomili zbiórkę w serwisie Pomagam.pl. Zdjęcie: materiały prasowe
Grzegorz Brzozowski wraz z żoną Joanną, właściciele wrocławskiego Green Busa, uruchomili zbiórkę w serwisie Pomagam.pl. Zdjęcie: materiały prasowe
– Bankrutujemy i jesteśmy zmuszeni prosić Państwa o pomoc i wpłatę choćby 1 zł. Z przykrością informujemy, że z uwagi na ciężką sytuację finansową, zamykamy naszą restaurację. Serce nam pęka, że znikamy z gastronomicznej mapy Wrocławia – pisze Grzegorz Brzozowski wraz z żoną Joanną w pierwszych słowach opisu zbiórki w serwisie Pomagam.pl.

Nie zawsze jednak sytuacja wrocławskiego małżeństwa tak wyglądała. Przez siedem lat istnienia Green Bus stał się rozpoznawalną i dobrze prosperującą marką.
– Zarobki były dobre. Co mogłem, oszczędzałem, płaciłem zobowiązania na bieżąco, dawaliśmy radę. Tym bardziej, że narzucenie odpowiedniej marży było możliwe, gdyż produkty były po prostu tańsze. W 2019 roku poczyniliśmy duże inwestycje. Być może popełniłem pewne błędy, bo nikt nie powiedział mi wtedy na przykład, że koszty remontu lokalu będę musiał amortyzować przez 10 lat – mówi Grzegorz Brzozowski, właściciel Green Busa.

Zaznacza jednak, że problemy finansowe, z którymi się zmaga, nie są skutkiem poczynionych inwestycji czy pandemii Covid – 19.
– Gdy wybuchła pandemia, szybko się dostosowaliśmy. Nasi kucharze wsiedli na skutery, do samochodów i rozwozili jedzenie. Załapaliśmy się na jedną tarczę antykryzysową, ale na kolejne już nie, bo byliśmy zbyt produktywni – tłumaczy.

Wrocławski Green Bus został zamknięty po siedmiu latach działalności. Zdjęcie: materiały prasowe
Wrocławski Green Bus został zamknięty po siedmiu latach działalności. Zdjęcie: materiały prasowe
Rekordowy rok 2021
Green Bus nie spełnił warunków, jakie stawiał przed nim ustawodawca. Przychód restauracji nie spadł wystarczająco, by mogła ona otrzymać rządową pomoc w ramach kolejnych pakietów pomocy dla przedsiębiorców, tzw. tarczy antykryzysowych. Jednocześnie znaczną część przychodów pochłaniały bieżące zobowiązania związane z zaciągniętymi na remont lokalu pożyczkami. Jednak właściciel Green Busa nie zamierzał się poddawać. Zmienił menu, podniósł ceny, zainwestował w marketing.

– Rok 2021, aż do września, był dla nas rekordowy. Byliśmy popularni i rozpoznawalni we Wrocławiu. Myślałem, że zrobię zewnętrzną kuchnię, rozbuduję lokal. Wyobrażałem sobie, że uruchomimy franczyzę – tłumaczy Brzozowski. Wkrótce jednak rzeczywistość ekonomiczna brutalnie zweryfikowała te plany.

Produkty drożeją w oczach
Po zakończeniu lockdownu gastronomii, gdy restauracja zaczęła wychodzić na prostą, pojawiły się kolejne problemy – drożejące produkty, inflacja.
– Ceny żywności szalały do tego stopnia, że nie mogłem nawet zaplanować tego, za ile kupię dane produkty. Na początku pandemii 10-kilogramowe wiaderko oleju palmowego kosztowało 37 złotych. Następnie cena podskoczyła do 51 zł, a niedługo potem do 73 zł, a w tym momencie trzeba płacić już 145 zł za takie samo wiaderko. Białko pszeniczne, które kupowaliśmy po 4,5 zł za 1 kg teraz kosztuje 18,60 zł za kilo – tłumaczy właściciel Green Busa.

Po wybuchu wojny w Ukrainie do rosnących cen żywności wkrótce dołączyły błyskawicznie drożejące gaz i prąd. Między październikiem a listopadem 2021 roku wzrost kosztów prowadzenia wrocławskiego lokalu wyniósł już 18,5 tysiąca złotych. Jak wiele innych restauracji Green Bus stanął więc przed wyborem: podnieść ceny czy obniżyć jakość?

– W gastronomii można albo walczyć jakością albo ceną. Niektórzy zrezygnowali z jakości, bo klient przecież zawsze "coś" zamówi. Postanowiłem, że będę walczył jakością, ale doszliśmy do momentu, gdy nasi goście nie są w stanie zapłacić więcej za burgera z frytkami – tłumaczy Grzegorz Brzozowski.

Powrotu nie przewiduje
W końcu, dalsze funkcjonowanie lokalu zaczęło wiązać się z nieuchronnym zwiększaniem zadłużenia. Wrocławski restaurator podjął więc decyzję o zamknięciu Green Busa. To jednak nie oznacza końca problemów. Przed uruchomieniem zbiórki w serwisie Pomagam.pl, właściciel lokalu i jego żona byli bowiem zadłużeni na ponad 147 tysięcy złotych.

Na pytanie o to, czy powróci do gastronomii, właściciel Green Busa odpowiada krótko: “Nie przewiduję”.
– Prawdopodobnie wyjadę za granicę pracować jako kierowca ciężarówki, by zarobić pieniądze i móc wyjść na prostą. Sytuacja w Polsce jest bardzo niestabilna i nie sądzę, aby coś się zmieniło w krótkiej perspektywie. Bardzo ciężko jest prowadzić biznes w taki sposób, aby uczciwie płacić wszystkim, pilnować jakości i jeszcze zarabiać – mówi Brzozowski.

Wiem, że sobie poradzimy
Historia wrocławskiej restauracji ma jednak szansę na w miarę pozytywne zakończenie. Jak mówi właściciel lokalu, po ogłoszeniu decyzji o zamknięciu spotkał się z falą życzliwości wrocławian.

– Bardzo dużo osób przychodziło coś zjeść, wesprzeć nas. Przez dwa tygodnie żegnaliśmy się z klientami, niekiedy ze łzami w oczach. Jesteśmy im wszystkim bardzo wdzięczni. Ciepłe słowa dodają energii, otuchy. To było trudne, ale też wspaniałe siedem lat. W tej restauracji przeżyliśmy także piękne chwile. Wiem, że sobie poradzimy – mówi właściciel Green Busa.

Zbiórkę wrocławskiej restauracji można wesprzeć pod adresem www.pomagam.pl/greenbus.

 

Autor tekstu: Przemysław Ziemichód
O AUTORZE
Przemysław Ziemichód
Dziennikarz i bloger kulinarny z ponad dziesięcioletnim stażem, specjalizujący się w tematyce alkoholi. Publikował m.in. w Polsce Times, Gazecie Krakowskiej, Naszemiasto.pl, Zwierciadle, Gotujmy.pl, Polki.pl, Cookmagazine.pl. Prowadzi podcast o alkoholach Strefa Wolnocłowa oraz blog Foodiesworld.pl

Zobacz także

Setki Powodów w warszawskim Centrum Koneser już otwarte

Setki Powodów to nowy lokal w Warszawie z muzyką na żywo, jedzeniem i koktajlami. Powstał na parterze Muzeum Polskiej Wódki przy Placu Konesera 1, w miejscu, gdzie niegdyś mieścił się bar Wuwu.

MUAS Coffee: nitro cold brew od twórców rzemieślniczej ceramiki

MUAS Coffee to kawiarnia z kawą speciality założona przez twórców studia ceramicznego MUAS. Na miejscu, oprócz typowych kaw na bazie espresso spróbować można też wyjątkowego nitro cold brew.

Zamknięcie gdyńskiej restauracji Pieterwas Krew i Woda

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych trójmiejskich lokali - restauracja Pieterwas Krew i Woda - znika z ulicy Abrahama w Gdyni po ponad 7 latach istnienia. Powodem zamknięcia nie są jednak ekonomiczne skutki pandemii. Jakie są przyczyny decyzji właścicieli - Mariusza i Marty Pieterwas?

Falafel Bejrut ma poważne problemy finansowe. Twórcy lokalu proszą internautów o pomoc

Falafel Bejrut potrzebuje pomocy. Legendarny warszawski lokal uruchomił w serwisie Zrzutka.pl zbiórkę na pokrycie zadłużenia. - To dla nas ostatnia szansa - mówią.

Ramen People: jak ramen zawojował Kraków

Od 2016 r. współtworzymy z Rafałem Brzostkiem alternatywne miejsca gastronomiczne, skupiające się wokół kuchni azjatyckiej. Jesteśmy partnerami w życiu prywatnym i zawodowym. Obecnie prowadzimy w Krakowie dwa ramen shopy pod marką Ramen People, a także bar z kuchnią Hongkongu - Wschód Bar.

Va Bene Cicchetti - kuchnia wenecka w centrum Warszawy

Tworzący restaurację Va Bene Agata Szaran i Emanuele Guidi od lat udowadniają, że smaki Italii wciąż potrafią zaskoczyć. Zakochani w sobie i w jedzeniu kontynuują misję odkrywania włoskich potraw i otwierają w Warszawie pierwszy w kraju bar serwujący... kuchnię wenecką. To Va Bene Cicchetti.

Inne kategorie

Podcasty

Koniec papierowego kubka jest bliski? [PODCAST]

Ekologia coraz mocniej oddziałuje na wszystkie sfery życia i powoli wkracza także tam, gdzie jeszcze nie tak dawno w ogóle o niej nie myślano - do kawiarni, restauracji, barów. Jak ekologicznie prowadzić gastronomię? Rozmawiamy o tym z Krzysztofem Rzymanem, właścicielem kawiarni STOR w Warszawie.
wicej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej