x

Kłopoty barów i pubów serwujących piwo. Spadają jego produkcja i sprzedaż, rosną zaległości

Kategoria: Twój biznes - wiedza    22.07.2022

Sezon letni to dla branży piwnej czas żniw, ale w tym roku nie uda jej się odbić po pandemicznym okresie. Polacy piją mniej piwa. Efekt? Dane z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i Bazy Informacji Kredytowych BIK pokazują, że od maja 2021 do maja 2022 roku zadłużenie piwnych graczy wzrosło o 500%.

Konsumpcja piwa w Polsce w roku 2020 osiągnęła najniższą wartość od 10 lat, wynosząc 93,6 litra na jednego mieszkańca. Zdjęcie: materiały prasowe
Konsumpcja piwa w Polsce w roku 2020 osiągnęła najniższą wartość od 10 lat, wynosząc 93,6 litra na jednego mieszkańca. Zdjęcie: materiały prasowe
Urlopowy wyjazd, grill na łonie natury, letni festiwal muzyczny czy wypad ze znajomymi na miasto to wakacyjne aktywności, którym bardzo często towarzyszy piwo. Nic dziwnego, że jego producenci z utęsknieniem spoglądają na sezon letni.

Stracone złudzenia
W tym roku wypatrywali go szczególnie intensywnie, by w końcu odkuć się po fatalnym dla nich okresie pandemicznych lockdownów. Te nadzieje przekreśliła wojna w Ukrainie oraz stale rosnąca inflacja, przez które Polacy rezygnują i z wakacji, i z piwa.

– Na pytanie o zmiany zakupowe w związku z drożyzną i konfliktem w Ukrainie Polacy przyznali, że ze względu na rosnące ceny, w pierwszej kolejności ograniczą wydatki na wyjścia do restauracji i jedzenie na mieście oraz rozrywkę taką jak kino, teatr czy koncerty (po 54 proc.). Wysoko na liście znalazły się także wydatki na używki, które chce ograniczyć 46 proc. z nas. Mowa tu o papierosach i alkoholu, czyli również o piwie – mówi Sławomir Grzelczak, prezes Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Jakby tego było mało, inne z badań pokazało, że głównie ze względów finansowych jedna trzecia z nas nie planuje w tym roku dłuższego wakacyjnego wyjazdu. Okazji by zwiększyć sprzedaż piwa latem będzie więc mniej.
Zadłużeni producenci, zadłużeni sprzedawcy

Branża piwna to system naczyń połączonych. Najlepiej uwidoczniło się to podczas pandemii, kiedy zamknięcie barów, pubów i lokali serwujących alkohol pociągnęło za sobą kryzys wśród browarów. Zwłaszcza tych najmniejszych, które nie posiadają linii do butelkowania piwa, a sprzedają ten trunek jedynie w kegach. Odwoływane imprezy masowe oraz ograniczanie aktywności społecznej dotknęło jednak wszystkich, także największych graczy.

Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie podaje, że w roku 2021 mieliśmy największy od dziesięciu lat spadek wolumenowy i pierwszy od 2017 roku spadek wartościowy rynku piwa. Obecnie próżno wypatrywać poprawy, nawet mimo zniesionych pandemicznych obostrzeń. Pierwszy kwartał br. przyniósł kolejny, tym razem 4 proc. spadek sprzedaży piwa w ujęciu ilościowym rok do roku.

Złą sytuację potwierdzają dane Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor bazie informacji kredytowych BIK. Pod koniec marca 2020 roku suma zaległości producentów piwa wynosiła niecałe 1,4 mln zł. Z końcem maja 2021 roku było to 3,5 mln zł, a rok później – pod koniec maja 2022 – niespłacone zaległości opiewały już na kwotę bliską 22 mln zł. Oznacza to, że rok do roku zwiększyły się o ponad 500 proc.

– Na spadku spożycia i produkcji piwa tracą także wszyscy ci, którzy zajmują się jego sprzedażą. Stąd ich wyższe obecnie zaległości niż na początku pandemii. W przypadku sklepów suma zadłużenia w maju br. wynosiła niecałe 68 mln złotych, wobec niespełna 67 mln zł w marcu 2020. Nie można też zapomnieć o serwujących piwo lokalach, takich jak bary, puby czy dyskoteki, których zadłużenie wynosi obecnie ok. 42,7 mln zł, podczas gdy w marcu 2020 opiewało na kwotę bliską 33,7 mln zł. – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Powody piwnej apokalipsy
Niewątpliwie największą plagą dla branży piwnej, była w ostatnim czasie pandemia koronawirusa i związane z nią ograniczenia. Dane NielsenIQ, na które powołuje się Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie, mówią o tym, że w roku 2021 wolumen piwa skurczył się o ponad 4 proc.

Kryzys dodatkowo pogłębiła zimna wiosna oraz lockdown, które opóźniły rozpoczęcie sezonu piwnego. Ucierpiały także punkty sprzedaży detalicznej, a zwłaszcza sklepy małoformatowe, w których sprzedaż piwa wg NielsenIQ spadła w ubiegłym roku o 2,5 pp.

Kolejnym ciosem okazała się rosnąca akcyza. Jak podaje Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie, od roku 2020 branża doświadczyła dwóch 10-proc. podwyżek podatku akcyzowego. A na tym nie koniec, gdyż zgodnie z zapowiedziami, do roku 2027 planowane są coroczne 5-proc. podwyżki akcyzy. W lipcu br. Związek wystąpił do rządzących z apelem o rezygnację z tych planów, argumentując, że taki wzrost kosztów w połączeniu z trwającą inflacją oraz innymi problemami branży będzie oznaczał długotrwały trend spadkowy na rynku piwa.

Do wspomnianych aktualnych problemów branży należy m.in. spadające spożycie. Mimo że nasz kraj regularnie wymieniany jest w czołówce tych z najwyższą konsumpcją piwa na świecie, dane Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) mówią, że w roku 2020 osiągnęła ona najniższą wartość od 10 lat, wynosząc 93,6 litra na jednego mieszkańca.

Spadek sprzedaży widać także obecnie, gdy na budżetach Polaków odbija się rosnąca inflacja. Badania dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor z końca marca br. podają, że w związku z nią niemal jedna trzecia Polaków doświadcza problemów z bieżącymi zobowiązaniami finansowymi i podstawowymi wydatkami. W takich warunkach na liście zakupowych priorytetów zazwyczaj nie figurują używki, takie jak piwo.

Czwartą przyczyną słabej sytuacji branży piwowarskiej są rosnące koszty produkcji, które wiążą się z wymienianą wyżej inflacją. Branżę dotykają przede wszystkim zwiększające się ceny energii oraz transportu, ale problemem są także rosnące ceny surowców, opakowań czy pracy. Wszystko to sprawia, że produkcja piwa staje się coraz mniej opłacalna, a pojawiające się dziury w firmowym budżecie wymagają pożyczek, które tylko pogłębiają zadłużenie.

– Pocieszającym faktem jest to, że choć w branży piwnej rośnie wartość zadłużenia, to jednak nie zwiększa się odsetek niesolidnych dłużników. Na przestrzeni ostatnich niemal trzech lat ich udział w nieznacznym stopniu, ale jednak sukcesywnie spadał. W marcu 2020 roku w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK widocznych było blisko 12 proc. firm zajmujących się produkcją piwa, a w maju 2022 roku ich odsetek wynosił niewiele ponad 8 proc. W przypadku sklepów był to spadek z 12 do niecałych 11 proc., natomiast jeśli chodzi o lokale takie jak piwiarnie i puby – z niecałych 6 do 5 proc. – podsumowuje Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Autor tekstu: ( red. )

Zobacz także

Zmodernizowane Etno Cafe w apartamentowcu OVO Wrocław symbolem zmian w kawowej sieciówce

Po gruntownym remoncie otwarto Etno Cafe w apartamentowcu OVO Wrocław. Nowa odsłona kawiarni z menu poszerzonym m.in. o alkohol zbiega się ze zmianą strategii i koncepcji prowadzenia lokali sieciówki.

Właściciel sieci Pierogarni Stary Młyn: Przed gastronomią bardzo trudna zima, nadchodzi czas oszczędzania

- Ta zima nie będzie czasem inwestycji tylko oszczędzania. Wśród restauratorów przeważa opinia, że należy akumulować gotówkę, by zabezpieczyć swój biznes przed inflacją - mówi Maciej Podlaszewski, właściciel sieci Pierogarni Stary Młyn, wiceprzewodniczący rady Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej.

W gastronomii wciąż brakuje pracowników. Kto może liczyć na zatrudnienie?

Na rynku gastronomicznym wciąż potrzeba pracowników. Zatrudnienie mogą znaleźć przede wszystkim kucharze i kelnerzy. Drugi kwartał 2022 roku był czasem wzmożonej rekrutacji, ale również teraz kandydaci nie mogą narzekać na brak ofert - podsumowuje portal OLX.

Potęga obrazu - o projektowaniu dla gastronomii

Zalecają się do nas obrazami, tworzą wyraziste wizualne komunikaty. O to, po co gastronomii profesjonalne identyfikacje wizualne, zapytaliśmy specjalistów. Projektanci Edgar Bąk, Aga Kotowska i Michał Loba opowiedzieli nam o swoich pracach.

Gastronomia 2.0: czy maszyny odbiorą nam pracę?

Maszyny potrafią nalewać piwo, robić koktajle, odbierać i przynosić zamówione potrawy, a także bez problemu wystawią rachunek, co przyspiesza proces płatności. Czy nowoczesna technologia wkrótce w pełni zautomatyzuje gastronomię?

Sukces restauracji - balans właściwego zarządzania i talentu szefa

Kluczowa dla powodzenia restauracji jest równowaga między finansowymi aspektami działalności a chęcią kreacji. Nawet najpiękniejsza restauracja, z genialną lokalizacją, nie będzie cieszyć się popularnością, jeśli zabraknie w niej szefa z talentem - pisze Janusz Garncarczyk, szef restauracji Lemon.

Inne kategorie

Podcasty

Roślinne zamienniki w menu restauracji [PODCAST]

Coraz większa grupa Polaków deklaruje chęć ograniczenia spożycia mięsa, nie tylko w kuchni domowej, ale także podczas wizyt w restauracjach i spożywania dań na wynos. Chcąc trafić w ich gusta, warto rozważyć zmiany w menu lokalu na bardziej roślinne.
wicej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej