x

Tomasz Źródłowski: Koktajlowy patriarchat

Kategoria: Lifestyle - blog    11.04.2022

Gdy moja ulubiona redaktorka naczelna poinformowała mnie, że kolejny numer "Food Service" poświęcony będzie kobietom, wybór tematu felietonu był dla mnie sprawą oczywistą. Od dawna zastanawiałem się, jak ugryźć kwestię męskich i damskich koktajli i jak bardzo ten podział jest... idiotyczny.

Tomasz Źródłowski
Tomasz Źródłowski
I na tym de facto można by ten felieton zakończyć. Świat poszedł do przodu i już prawie nikt, kto ma odrobinę rozumu w głowie, nie próbuje wmawiać komuś, że czegoś nie można lub coś się powinno tylko dlatego, że jest się mężczyzną czy kobietą. Wydaje się jednak, że ten progres nie dotyczy naszego gastroświata. 

Nie będę tu poruszał kwestii, że na rodzimej scenie koktajlowej mamy tak mało barmanek, iż prawdopodobnie nie bylibyśmy w stanie ogarnąć nimi zmiany w klubie. Skupię się na zupełnie innym problemie, mianowicie na pysznych, różowych damskich „drineczkach”. 

Znam bardzo dużo klasyfikacji napojów mieszanych. Niektóre z nich sięgają XIX w. Świat wyglądał wtedy nieco inaczej, zwłaszcza w zakresie tego, jak mężczyźni traktowali kobiety. Mimo to w żadnym miejscu, w którym pisze się o punchu, cocktailu, slingu albo sauerze, nie wspomina się o tym, że jedne „drineczki” są damskie, a inne męskie.

Dlatego ja się pytam: skąd taki podział w ogóle się wziął w świecie barowym? Od razu zaznaczam, że nie zgadzam się z argumentem, iż rozróżnienie to sprowadzili na salony sami zainteresowani, czyli goście. Już dawno zresztą by zniknęło, gdybyśmy go sami w jakiś przedziwny sposób nie pielęgnowali. 

Jak to działa, że gdy koktajl ma kremową konsystencję i różowy kolor, to od razu jest określany jako damski „drineczek”. Jeśli ktoś mi powie, że dlatego iż większość kobiet pije takie właśnie koktajlowe kreacje, odpowiem – to b.z.d.u.r.a.! 

Statystycznie rzecz ujmując, z perspektywy pracy za barem The Trust miksuję dla drogich pań mniej więcej taką samą liczbę Old Fashioned co Pornstar Martini. Jak tak można!? Przecież Old Fashioned to mocny koktajl! W męskim szkle! A w ogóle męskie szkło to kolejny temat, który bawi mnie chyba nawet bardziej niż damskie koktajle. Jak wielki trzeba mieć problem ze sobą, żeby mieć mus picia z tzw. męskich szklanek... No serio? Jaki? 

Jest w tym kraju grono osób, które może z dumą podkreślać, że tworzyło i tworzy rodzimą kulturę koktajlową. Fakt, że zgodziliśmy się, aby w potocznym rozumieniu pojawił się podział na koktajle damskie i męskie, uznajmy za pewne przeoczenie. Teraz do tego zagadnienia trzeba podejść trochę bardziej świadomie. 

Absolutnie nie sądzę, aby ktoś się czuł urażony takim podziałem. Chodzi mi raczej o coś innego – jeżeli chcemy koktajlową kulturę dalej rozwijać, to damsko-męskie rozróżnienie nie może być punktem wyjścia dla młodych barmanów. Początkujący adepci sztuki barmańskiej nie powinni być zaskoczeni, gdy kobieta przy barze zamówi dla siebie Sazeraca, a tym bardziej nie mogą jej tego koktajlu odradzać, bo przecież nie wpisuje się on w wizję „drineczka”. Niedopuszczalne też, aby zaczęli spekulować na temat orientacji seksualnej dwóch mężczyzn, którzy zamówili sobie Grasshoppera czy Cosmo. 

Teoretycznie klasyfikowanie gości w ten sposób powinno być z góry piętnowane i skazane na pewnego rodzaju gastrowykluczenie, ale odnoszę wrażenie, że w kwestii koktajlowej jest na to ciche przyzwolenie... Znowu: nikogo nie podejrzewam o złe intencje, natomiast uważam, że jest to przeoczenie. I jeżeli będzie na to dobry moment, to należy się tym zająć, dokładnie tak samo jak resztą problemów w branży. Mamy nowy zarząd SPB – pozostaje powiedzieć: do dzieła!

Felieton ukazał się w „Food Service" 3/2022 nr 213.

Autor tekstu: Tomasz Źródłowski
O AUTORZE
Tomasz Źródłowski
Twórca kolektywu Creative Gastronomy. Stara się zarażać pasją do profesjonalizmu i bezinteresowną chęcią robienia ludziom dobrze. Od 2013 r. pracował za barem. Przez długi czas zawodowo i prywatnie związany był z krakowskim Mercy Brown. Wielki entuzjasta startów w konkursach barmańskich, które uważa za doskonałą platformę do wymiany doświadczeń i trampolinę rozwoju. Amator przelewania swoich myśli na papier oraz zadawania filozoficznych pytań w świecie gastronomii.

Inne kategorie

Podcasty

Lifestyle czy zwykła konsumpcja: gdzie tu jest miejsce dla żywności [PODCAST]

Czy zakup tego bądź innego napoju czy przekąski jest emanacją stylu życia? I na ile w czasach inflacji jest miejsce na taką manifestację? Dyskutujemy z Szymonem Mordasiewiczem z GfK.
wicej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej