x

Gastronomia wspiera Ukraińców. Jak skutecznie i rozsądnie pomagać?

Kategoria: Twój biznes - wiedza    03.03.2022

Restauracje wysyłają posiłki do skupisk uchodźców, kucharze gotują na granicy, kolejne lokale karmią u siebie. Jakie działania są teraz potrzebne, a czego nie robić? Jak pomagać, by nie marnować czasu i żywności? Podpowiadają szefowie kuchni Maciej Nowicki i Julian Karewicz oraz rzecznik Caritasu.

Zdjęcie: Shutterstock.com
Zdjęcie: Shutterstock.com
Od pierwszych dni wojny i kryzysu związanego z napływem uchodźców tysiące Polek i Polaków bezinteresownie pomaga mieszkańcom Ukrainy. Poza organizacjami charytatywnymi na granicy działa także wiele osób prywatnych, które skrzykują się za pośrednictwem Internetu i mediów społecznościowych. W gronie tym znaleźli się także restauratorzy, szefowie kuchni i kucharze. Jak to teraz wygląda? Jak pomagać mądrze i w sposób zorganizowany, by nie marnować czasu, produktów i energii?

Punkty recepcyjne
Obecnie przy polsko-ukraińskiej granicy działa 7 punktów recepcyjnych, w których udzielana jest pomoc osobom uciekającym przed wojną. Są to:
• Pałac Suchodolskich Gminny Ośrodek Kultury i Turystyki, ul. Parkowa 5, 22-175 Dorohusk – osiedle
• Przygraniczne Centrum Kultury i Rekreacji, ul. Spółdzielcza 8, 22-540 Dołhobyczów ​
• Zespół Szkół w Horodle, ul. Piłsudskiego 58, 22-523 Horodło ​
• Szkoła Podstawowa w Lubyczy Królewskiej (zaplecze hali sportowej), ul. Jana III Sobieskiego 5, 22-680 Lubycza Królewska ​
• Świetlica, Korczowa 155, 37-552 Korczowa ​
• Hala sportowa - Medyka 285, 37-732 Medyka ​
• Szkoła Podstawowa w m. Krowica Sama 183, 37-625 Krowica Sama ​
• Była Szkoła Podstawowa w Łodynie,  Łodyna 41, 38-700 Ustrzyki Dolne

To wokół tych miejsc skupia się obecnie wszelka pomoc, bo udzielanie wsparcia bezpośrednio na przejściach granicznych jest trudne lub niemożliwe. Z uwagi na panujące warunki także gotowanie ciepłych potraw ogranicza się przede wszystkim do mobilnych gastronomii, grilli i restauracji działających w pobliżu przejść granicznych.

Posiłki dla napływających uchodźców przygotowują organizacje charytatywne, jak choćby Caritas czy Polska Akcja Humanitarna. W niesienie pomocy włączają się także lokalne koła gospodyń wiejskich czy ogólnopolskie cateringi dietetyczne. Te ostatnie, z pomocą firmy cateringowej Super Menu Anny Lewandowskiej oraz PAH dostarczają je dla osób w punktach recepcyjnych.

Pomoc na granicy (chwilowo) wystarczająca
Punkt recepcyjny w Lubyczy Królewskiej przyjmuje uchodźców napływających z przejścia w Hrebennem. W jego okolicy zgromadziło się mnóstwo osób gotowych do pomagania  na bieżąco. Wśród nich jest Julian Karewicz, szef kuchni, na co dzień grill master i specjalista od mięsa. Od kilku dni wraz z Kacprem Salzmanem oraz grupą osób, które zorganizowały się dzięki mediom społecznościowym, gotują gorące posiłki dla uchodźców.

– Mamy teraz klęskę urodzaju – nadmiar jedzenia. I głowimy się, w jaki sposób przetransportować je do innych punktów, gdzie wciąż jest potrzebne. Na ogół w Polsce jest tak, że każdy chce być szefem, a nikt nie chce pracować. A teraz każdy chce wykonywać proste prace, coś zawieźć, przywieźć, wydawać jedzenie. Zabrakło szefów, osób, które potrafią spojrzeć na problem z góry i decydować – mówi Julian Karewicz.

Dla osób docierających do Polski posiłek w Lubyczy Królewskiej może być pierwszym od nawet kilku dni. Uchodźców wciąż przybywa, więc jedzenie wydawane jest właściwie non stop.
– Mam wrażenie, że 90 procent osób trafia do nas w dobrym stanie, ale zdarzały się dzieci z fioletowymi od zimna twarzami. Pracujemy 24 godziny na dobę. Myślę, że wydajemy tysiąc posiłków dziennie. Mamy ruszty pełne jedzenia: kurczaków, kiełbas. Są także zupy, bigosy w stulitrowych garach. Oprócz tego, posiadamy również produkty suche, konserwy, ręczniki, koce, termosy. Nie było sytuacji, abyśmy odmówili komuś posiłku – relacjonuje Karewicz i tłumaczy, że przynajmniej na razie, gotujący nie potrzebują dodatkowych produktów czy rąk do pracy.

Konieczna jest koordynacja!
Oczywiście, ekipa gotująca w Lubyczy Królewskiej to nie jedyni kucharze i szefowie kuchni, którzy postanowili zaangażować się w pomoc ofiarom wojny na Ukrainie. Do wspólnego gotowania dołączyli także kucharze z mobilnych gastronomii Street Food Polska, festiwalu Żarcie na Kółkach oraz wiele innych mniejszych organizacji i nieformalnych grup.  

Czego zatem brakuje w tym momencie najbardziej?
– Koordynatora. To moja prywatna opinia, ale sądzę, że wiele osób, by się pod nią podpisało. Potrzeba by pojawiły się osoby, które nie będą miały nic innego na głowie niż składanie informacji. Gdy masz wydawkę i dbasz o to, by była ona płynna, to nie możesz odbierać telefonów, odpisywać na setki sms-ów. Zdarzały się sytuacje, że 20 food trucków stało w kolejce do jednego Ukraińca. Parę kilometrów dalej dwieście osób nie mogło dostać nawet herbaty – opowiada Julian Karewicz.

Jego słowa potwierdza także m. in. Maciej Nowicki, szef kuchni w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, gdzie również od kilku dni odbywa się zbiórka żywności.
– Na tę chwilę, jedyna rzecz jakiej potrzebujemy to koordynacja. Absolutnie nie powinniśmy się temu dziwić, bo mamy do czynienia z katastrofą, której nikt nie przewidywał. Ludzie spisują się świetnie, okazują mnóstwo serca, zaangażowania, ale my potrzebujemy konkretów odnośnie tego, gdzie i kiedy powinna trafiać wysyłana pomoc – mówi Maciej Nowicki.

Skoordynowanie działań i współpraca na linii restauracje, organizacje pozarządowe i samorządy będzie w najbliższych dniach niezwykle ważna, bo potrzebujących, podobnie jak i punktów udzielania pomocy, będzie przybywać nie tylko w miejscowościach przygranicznych.

Wsparcie potrzebne w kraju
Wsparcie potrzebne jest coraz bardziej także w poszczególnych miastach Polski, do których obywatele Ukrainy napływają coraz większą falą. Warszawskie restauracje angażują się w pomoc, gotując posiłki dostarczane potem do większych skupisk noclegowych dla uchodźców, np. do Zespołu Szkół Nr 3 w Piasecznie, gdzie w chwili pisania tego tekstu przebywa 80 ukraińskich sierot, a liczba ta stale rośnie.

W stolicy do akcji gotowania dla Ukraińców dołączyło już przynajmniej kilkanaście lokali. Część z nich karmi uchodźców w lokalu, a część dostarcza posiłki w miejsca, gdzie są one potrzebne. Na Ouichef.pl publikujemy listę lokali, gdzie uchodźcy mogą posilić się za darmo.

W Krakowie działa nieformalna inicjatywa Zupa dla Ukrainy Kraków, w ramach której restauracje przygotowują wegańskie zupy, które trafiają do potrzebujących uchodźców. W dystrybuowaniu pomocy pomagają także harcerze. W większości miast restauratorzy organizują zbiórki żywności, która następnie w konwojach wysyłana jest na granicę, coraz częściej także po stronie ukraińskiej, gdzie potrzeba pomocy jest również ogromna.

Przyjeżdżającym na dworce kolejowe w miastach pomaga, jak chociażby w Przemyślu, Caritas. Tam gdzie warunki na to pozwalają, dla uchodźców gotują lokalne restauracje oraz stołówki. W chwili gdy piszemy te słowa powstają także kolejne punkty recepcyjne, m.in. w Opolu, Toruniu, Wrocławiu, Krakowie, Gdańsku, Katowicach i Kielcach gdzie również potrzebna będzie pomoc i zaangażowanie lokalnej gastronomii.

Caritas: jak mądrze i skutecznie pomagać?

Zdjęcie: Shutterstock.com
Zdjęcie: Shutterstock.com
Punkty recepcyjne przy granicy są dobrze zaopatrzone i to one koordynują wydawanie żywności, odzieży, oraz niezbędnego prowiantu. Nie warto więc wozić ze sobą produktów w ciemno, bez wcześniejszej konsultacji. Jeśli zależy nam na dostarczaniu na granicę np. jedzenia czy sprzętu do gotowania, warto skontaktować się z którąś z działających w punktach recepcyjnych organizacji lub grup pomocowych. Każdego dnia liczba odprawianych na granicy osób może być inna, a to oznacza, że zapotrzebowanie na żywność zmienia się dynamicznie.

– Trudno przewidzieć, czy za dwa dni tych obiadów będzie potrzebnych sto, tysiąc czy dziesięć tysięcy. Wyobrażam sobie, że na przykład Caritas Archidiecezji Przemyskiej może danego dnia dostać informację, że zostanie odprawiona pewna liczba osób. Wtedy na bieżąco może starać się o konkretny produkt, obiad, czy kanapki w odpowiedniej ilości – mówi rzecznik prasowy Caritas Polska Maciej Dubicki.

Na stronie caritas.pl/ukraina/ znajdziemy zebrane kontakty do koordynatorów diecezjalni Caritas ds. pomocy Ukrainie w poszczególnych województwach. Osoby te będą w stanie udzielić informacji o bieżącym zapotrzebowaniu na żywność czy suchy prowiant.
– Bardzo ważne jest, by nieść pomoc w sposób usystematyzowany. Dobrze jest się zrzeszyć, czy to w grupie, czy stowarzyszeniu albo organizacji pozarządowej, zapytać którąś z organizacji na granicy, czy nie ma ona jakiś potrzeb, w których moglibyśmy pomóc. To pozwoli na uniknięcie nieporozumień czy poczucia, że nasza pomoc nie była może w danej chwili potrzebna – mówi rzecznik Caritasu.

Na granicę nie warto jechać w ciemno, także z uwagi na problemy z zaopatrzeniem w paliwo na stacjach przygranicznych i tworzące się korki. Punkty pomocy działają sprawnie, nie tylko udzielając pomocy, ale także wydając ciepłe posiłki i suchy prowiant. Dlatego, jeśli możemy, lepiej zaangażować się w pomoc udzielaną w nowo powstających punktach wsparcia na terenie polskich miast.

Pomoc za pośrednictwem World Central Kitchen
W działania pomocowe włączyła się m.in. World Central Kitchen, organizacja ze Stanów Zjednoczonych wyspecjalizowana w niesieniu pomocy i dostarczaniu żywności ofiarom wojen i katastrof humanitarnych. Jej założycielem jest mieszkający w USA szef kuchni, restaurator, zdobywca gwiazdek Michelin, José Andrés.

WCK, dzięki pośrednictwu m.in. Polaków mieszkających w Ameryce Północnej, nawiązuje współpracę z kolejnymi restauracjami, barami i cateringami na terenie całej Polski, oferując odbiór posiłków oraz pokrycie kosztów ich przygotowania. Na razie działania skoncentrowane są na rejonach przygranicznych oraz w kilku wybranych miastach. Wkrótce jednak pomoc ma być świadczona także w miastach w całym kraju.

– W tej chwili skupiają się na okolicach Rzeszowa, Przemyśla, Lublina, Chełma i Krakowa, ale będą rozszerzać swoją działalność. W najbliższych dniach będziemy też szukać w innych miastach, dalej od granicy, gdzie organizowane są noclegownie dla uchodźców – mówi Anna Abgarowicz, która będąc w kontakcie z World Central Kitchen pomaga w koordynowaniu akcji pomocowej dla uchodźców. Osoby zainteresowane współpracą mogą kontaktować się z nią bezpośrednio pod adresem Anna.Abgarowicz@icloud.com, wpisując „uchodźcy” w temacie wiadomości.

Współpraca z WCK pozwala na otrzymanie środków na zakup potrzebnych do gotowania produktów w oparciu o umowę z restauracją. Organizacja współpracuje zarówno z dużymi podmiotami, jak i lokalnymi stołówkami i małymi punktami.

To dopiero początek...
Poza World Central Kitchen działa w Polsce wiele organizacji humanitarnych, dla których pomoc kucharzy również może okazać się bezcenna. Warto o tym pamiętać, bo nawet jeśli w danej chwili w naszym mieście nie brakuje rąk do pracy, sytuacja może się bardzo szybko zmienić.

– Pamiętajmy, że jesteśmy dopiero na początku drogi. Na razie do Polski przyjeżdżają ci, którzy mieli za co dojechać do granicy i mają gdzie się w Polsce podziać. W następnej fali pojawią się osoby, które będą uciekać w panice, w zupełnie niezorganizowany sposób. Pewnie także nie będą miały gdzie się w Polsce zatrzymać. To będzie wyzwanie w skali kraju. Jeśli konflikt będzie się przedłużał, to w trzeciej fali czeka nas katastrofa humanitarna. Oby do tego nie doszło – podsumowuje Maciej Nowicki.

Ważne adresy dla chcących pomagać
Lista punktów recepcyjnych w Polsce: https://www.gov.pl/web/udsc/punkty-recepcyjne2
Caritas Polska: https://caritas.pl/ukraina/
World Central Kitchen - pośrednictwo w kontakcie: Anna.Abgarowicz@icloud.com
Wrocławska gastronomia dla Ukrainy - facebook.com/groups/2264310030543564)
Pomoc dla osób z Ukrainy - LUBLIN (informacje dla gastronomii) -
https://www.facebook.com/groups/1174428690031685/posts/1177358103072077/
Zupa dla Ukrainy Kraków - https://www.facebook.com/groups/991742504774425/
Szczecin dla Ukrainy (informacje dla gastronomii) -
https://www.facebook.com/groups/3305545399677333/posts/3307904586108081/

Autor tekstu: Przemysław Ziemichód
O AUTORZE
Przemysław Ziemichód
Dziennikarz i bloger kulinarny z ponad dziesięcioletnim stażem, specjalizujący się w tematyce alkoholi. Publikował m.in. w Polsce Times, Gazecie Krakowskiej, Naszemiasto.pl, Zwierciadle, Gotujmy.pl, Polki.pl, Cookmagazine.pl. Prowadzi podcast o alkoholach Strefa Wolnocłowa oraz blog Foodiesworld.pl

Zobacz także

Serwisy obiadowe i zastawa stołowa odpowiednie na co dzień

Dzisiaj jest to mniej popularne niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu, jednak część osób decyduje się oddzielić serwis obiadowy i zastawę stołową codzienną od świątecznej. Co będzie odpowiednie do codziennego użytkowania? Czym kierować się przy zakupie talerzy, misek, kubków oraz sztućców dla rodziny?

Kłopoty barów i pubów serwujących piwo. Spadają jego produkcja i sprzedaż, rosną zaległości

Sezon letni to dla branży piwnej czas żniw, ale w tym roku nie uda jej się odbić po pandemicznym okresie. Polacy piją mniej piwa. Efekt? Dane z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i Bazy Informacji Kredytowych BIK pokazują, że od maja 2021 do maja 2022 roku zadłużenie piwnych graczy wzrosło o 500%.

Potęga obrazu - o projektowaniu dla gastronomii

Zalecają się do nas obrazami, tworzą wyraziste wizualne komunikaty. O to, po co gastronomii profesjonalne identyfikacje wizualne, zapytaliśmy specjalistów. Projektanci Edgar Bąk, Aga Kotowska i Michał Loba opowiedzieli nam o swoich pracach.

Gastronomia 2.0: czy maszyny odbiorą nam pracę?

Maszyny potrafią nalewać piwo, robić koktajle, odbierać i przynosić zamówione potrawy, a także bez problemu wystawią rachunek, co przyspiesza proces płatności. Czy nowoczesna technologia wkrótce w pełni zautomatyzuje gastronomię?

Sukces restauracji - balans właściwego zarządzania i talentu szefa

Kluczowa dla powodzenia restauracji jest równowaga między finansowymi aspektami działalności a chęcią kreacji. Nawet najpiękniejsza restauracja, z genialną lokalizacją, nie będzie cieszyć się popularnością, jeśli zabraknie w niej szefa z talentem - pisze Janusz Garncarczyk, szef restauracji Lemon.

Polska kocha frytki - Glovo dzieli się danymi na Międzynarodowy Dzień Frytek

W ciągu ostatniego roku polscy użytkownicy aplikacji Glovo zamówili ponad milion porcji frytek - to aż 110 ton! Najpopularniejsze w naszym kraju są klasyczne frytki długie, na drugim miejscu plasują się karbowane, a następnie belgijskie. Tuż za podium znalazły się frytki z batatów.

Inne kategorie

Podcasty

Wegańskie słodycze: jak to ugryźć? [PODCAST]

Dania wegańskie dobrze zadomowiły się już w polskich sklepach i restauracjach. Coraz częściej klienci mają ochotę również na ciasta i desery, które nie zawierają produktów odzwierzęcych, a cukiernie chętnie wychodzą im naprzeciw. Rozmawiamy o tym z Dominiką Targosz, ambasadorką Chef for Change.
wicej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej