x

Michalina Szczepańska: Paragony grozy vol. 2

Kategoria: Lifestyle - blog    22.11.2021

Czy "paragony grozy" stały się już rzeczywistością pozaturystyczną? Co przyciąga klientów i sprawia, że chcą wracać do restauracji - cena czy może wyjątkowość doświadczenia, którego przeżycie się im oferuje?

Michalina Szczepańska
Michalina Szczepańska
„Nigdy więcej takich spontanicznych wyjść na drinka i coś słodkiego!” – zdecydował znajomy, poruszony wysokością rachunku w jednej z warszawskich restauracji. „Poszliśmy, bo mieliśmy jeden z niewielu wolnych od dzieci wieczorów i więcej tak nie wydamy pieniędzy” – skwitowali kolejni znajomi, tym razem po randce spędzonej gdzieś w Krakowie. Tego typu przykładów mam bez liku. Wydaje się, że sławetne „paragony grozy” z turystycznych miejscowości pokazywane latem w mediach społecznościowych stały się niepostrzeżenie rzeczywistością pozaturystyczną. „Paragony grozy” (czy też ich zapowiedź) to też coraz częściej rzeczywistość detaliczna – choć jeszcze niedawno przy już odnotowywanej wysokiej inflacji w jednej z większych sieci spożywczych widać było deflację koszyka (bo są i tacy detaliści, którzy mogą bądź chcą sobie pozwolić na wielkie promocje, przyciągnięcie klientów, którzy – być może – zostaną i na czasy wzrostu cen). I o ile trudno sobie wyobrazić, że cena w przypadku sklepu odchodzi w zapomnienie, a klient lojalnie robi w nim zakupy tylko z powodu niesamowitego doświadczenia, które go w tej placówce spotyka, o tyle w przypadku restauracji to ono jest rozwiązaniem. Tzn. cytowani kilka zdań wcześniej znajomi (i cała rzesza tych, których słowa się tu nie zmieściły) mówią wprost: nie pójdę więcej spontanicznie zjeść na mieście, ale pójdę po coś wyjątkowego i wtedy nie będę narzekał na rachunek. Co przez ową wyjątkowość rozumieją? Np. atmosferę odwiedzanego miejsca, smak potraw. Ale również historie, jakie stoją za używanymi składnikami (tak, tak, samodzielnie zbierane przez barmana pasjonata jabłka przy warszawskim Polu Mokotowskim, żeby później odpowiednio przerobić je na składnik do koktajlu – to jeden z przykładów, który robi wrażenie). I to właśnie ten kierunek, tj. kierunek budowania wyjątkowego, zbudowanego z wielu elementów, doświadczenia może przekonać Polaków do niepomstowania na restauratorów za ceny. Na detalistów będą pomstować. Chyba że ci wymyślą równie wyjątkową możliwość doświadczania zakupów.

Felieton ukazał się w „Food Service" 10/2021 nr 209.

Autor tekstu: Michalina Szczepańska

Inne kategorie

Podcasty

Nowe kierunki rozwoju i nowe kategorie roślinnych produktów [PODCAST]

Jak zmienia się rynek roślinnych zamienników produktów odzwierzęcych? Czego możemy się spodziewać na wegańskich talerzach w niedalekiej przyszłości? Rozmawiamy o tym z Katarzyną Sałatą, przedstawicielką kampanii RoślinnieJemy.
wicej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej