x

Adam Chrząstowski: Konkursy w czasach zarazy

Kategoria: Lifestyle - blog    15.11.2021

Jest taka chińska klątwa, która brzmi: "Obyś żył w ciekawych czasach". Myślę, że można ją odnieść do prób organizacji wszelkiej maści konkursów i plebiscytów w dobie pandemii. Sytuacja jest bowiem arcytrudna.

Adam Chrząstowski. Foto: archiwum prywatne
Adam Chrząstowski. Foto: archiwum prywatne
W stabilnej rzeczywistości jesteśmy w stanie zaplanować wcześniejszą promocję eventu i pomyśleć o dłuższych przygotowaniach. Przewidzimy też potencjalne niedogodności. Co jednak zrobić, gdy warunki związane z organizacją imprez zmieniają się jak w kalejdoskopie? Jak przeprowadzić konkurs bezpiecznie dla uczestników i widzów, zachowując przy tym wysoki poziom? Jak przygotować się na okoliczność niewiadomej frekwencji na imprezie? Do tego dochodzi ograniczona możliwość pozyskania zawodników. Bo nawał obowiązków i braki kadrowe. Ta „ciekawa” sytuacja rozwala dotychczasowy układ. Wielu organizatorów, pomimo długoletniej tradycji, nie podejmuje się przygotowania imprez. Ekipy z bogatym doświadczeniem konkursowym rezygnują z udziału. W większości przypadków jest to podyktowane rzeczywistymi problemami, jednak czasem rezygnacja pozwala wyjść z twarzą, bo można podać pandemię jako powód wycofania się. W efekcie pozwala to zaistnieć nowym drużynom, organizatorom i sponsorom chcącym wypełnić powstałą lukę. We wrześniu miałem okazję uczestniczyć w dwóch konkursowych wydarzeniach. Obydwa stanowiły kontynuację minionych edycji, lecz z dużą determinacją dostosowania się do nowych warunków i oczekiwań widzów. W poznańskim hotelu Ilonn po raz drugi odbyły się Mistrzostwa Polski w Dziczyźnie, memoriał Mariana Tarnawskiego. Konkurs wpisał się w obecne czasy z powodu wyboru produktu. Obserwuję, że w trakcie lockdownów, oprócz oczywistej tęsknoty za normalnym życiem restauracyjnym, wzrosła świadomość konsumencka. Odchodzimy od śmieciowego jedzenia. Poszukujemy surowców zdrowych, pozyskanych z naturalnego źródła i pozbawionych „przyspieszaczy”. Jednocześnie dziczyzna, która spełnia powyższe wymagania, postrzegana jest jako produkt trudny, przez co zarówno konsumenci, jak i szefowie kuchni obawiają się go użyć. Ten trend trzeba zmienić zgodnie z oczekiwaniami gości. To właśnie miał na celu konkurs – odczarowanie dziczyzny, w tym wysokiej jakości mięsa królika. Tłumu widzów w samym hotelu Ilonn nie uświadczyliśmy, bo nie było takiej możliwości. Przezorny organizator przygotował jednak transmisję online i to okazało się strzałem w dziesiątkę. Liczba odbiorców znacznie przerosła oczekiwania. Impreza zapełniła powstałą niszę i ma duże szanse dołączenia do grupy konkursów kwalifikowanych do Kulinarnego Pucharu Polski. Zapytacie o poziom. W porównaniu z pierwszą edycją stwierdzę, że było tyle samo chętnych do startu drużyn, poziom dań mniej więcej podobny, mimo że z powodu pandemii obawiałem się obniżenia lotów. To wszystko daje bardzo dobry punkt wyjścia do dalszych działań. 

Drugim wyczekiwanym wydarzeniem było Bocuse d’Or. Zarówno data finału, jak i wcześniejszej kontynentalnej selekcji była kilka razy przekładana. W samym konkursie też nastąpiło kilka zmian. Przede wszystkim zauważono światowy trend sprzedaży jedzenia na wynos, dlatego kategorię „Temat na Talerzu” zamieniono na „Take Away”. Kilka prac nawiązywało do praktyki, według której posiłki pakowane np. do pracy umieszcza się w specjalnie do tego skonstruowanych naczyniach. Tu rozczarowała mnie ekipa Japonii, bo oczekiwałem jakiegoś inspirującego bento. 

Bocuse d’Or wyznacza trendy i temu służy nowa kategoria oraz nagroda – Społeczne Zaangażowanie. W tym pojęciu mieści się wiele rzeczy, na które musimy w kuchni zwrócić uwagę, chociażby ekologia i potrzeba empatii. Odpowiedzialni szefowie kuchni mogą kreować zmiany w jakości życia innych ludzi, a nie tylko własnej załogi czy gości restauracji.

Pandemia spowodowała zmianę układu sił także w Bocuse d’Or. Było to widać już w Tallinie, gdzie odpadło kilku pewniaków ze starej Europy, jak Wielka Brytania czy Belgia. W Lyonie pojawiło się kilka reprezentacji krajów, które normalnie nie miałyby szansy zaistnieć na tym konkursie.

Na koniec chciałbym zwrócić uwagę na zaangażowanie oficjeli w dbałość o branżę HoReCa. Przykładem może być prezydent Francji Emmanuel Macron, który odwiedził targi i konkurs Bocuse d’Or, w oczywisty sposób podnosząc rangę imprezy i pokazując, że gastronomia to dobro narodowe.

A może by tak u nas? Niekoniecznie prezydent, ale chociaż minister lub niepolityczny, ale merytoryczny sekretarz stanu?

Felieton ukazał się w „Food Service" 10/2021 nr 209.

Autor tekstu: Adam Chrząstowski
O AUTORZE
Adam Chrząstowski
Prezydent Bocuse d’Or Academy Poland, wyróżniony przez Akademię Gastronomiczną nagrodą Mistrz Mistrzów. Prowadzi działalność doradczą i szkoleniową w branży HoReCa (Adam Chrząstowski Consulting), pisze felietony dla magazynu „Food Service”, prowadzi programy kulinarne w Kuchni +.
Był szefem kuchni restauracji Ed Red w Krakowie i w Warszawie, wyróżnionych przez Slow Food Polska oraz przewodniki Michelin i „Gault & Millau”. Współtworzył krakowską restaurację Ancora. Doświadczenie zdobywał na wszystkich szczeblach zawodu kucharza w najlepszych restauracjach w kraju i za granicą. Absolwent filozofii, specjalność – etyka.

Zobacz także

Paweł Światczyński: Czas się obudzić!

Kiedy równo rok temu odwiedzał nas w Warszawie prekursor idei zero waste w gastronomii, właściciel jednej z najlepszych restauracji świata Massimo Bottura, mało kto myślał o wpływie marnowania żywności na środowisko.

Anna Oleksak: Czarna czy z mlekiem?

Piszę ten tekst w Bostonie, gdzie aktualnie odbywa się najważniejsze wydarzenie kawowe tego roku - Mistrzostwa Świata Barista. Zawodnicy prezentują przed sędziami swoje umiejętności w parzeniu doskonałego espresso oraz harmonijnego napoju mlecznego na bazie espresso.

Jarosław Dumanowski: Kucharze, do pióra! Przykład z Wielkopolski

Przy okazji wydania przez wielkopolski Slow Food reprintu "Wielkopolskiego kucharza" pisałem o recepturach z tej właśnie książki. Dzisiejsze sukcesy poznańskich kucharzy i przypominanie przez nich wielkopolskich tradycji kulinarnych w nowoczesnej formie sprawiają, że temat zasługuje na ciąg dalszy.

Adam Chrząstowski: Pobudka

Epidemia koronawirusa jest tak dynamiczna, że cokolwiek o tym napiszę, za chwilę i tak może się zdezaktualizować. Zacząłem się więc zastanawiać, co czeka gastronomię po wygaśnięciu pandemii, bo przecież ten koszmar kiedyś musi się skończyć.

Jarosław Dumanowski: Owoce w kuchni

Zupa owocowa, pierogi z jagodami lub truskawkami, "kompocik", wątróbka oraz kaczka z jabłkami i oczywiście desery - niby sporo, ale czy naprawdę potrafimy wykorzystać wysyp owoców w naszej kuchni?

Jarosław Dumanowski: "Ćwikiełki w piec namotać", czyli uczta z czasów Unii Lubelskiej

Mikołaja Reja można uznać za ojca i literatury polskiej, i polskiej kuchni. Pretekstem do przeczytania i odtworzenia tej receptury była rocznica podpisania Unii Lubelskiej w 1569 r. (jeszcze nieokrągła). "Ćwikiełka" w naszym menu rozpoczęła całą ucztę z czasów menu lubelskiej.

Inne kategorie

Akademia Horeca

Skuteczna ekspozycja i zatowarowanie restauracji

Dbanie o odpowiedni kontakt wizualny, zagwarantowanie priorytetu produktom najważniejszym z punktu widzenia klienta, dyskretne oznakowanie jakości oferty to droga, która doprowadzi do zwiększenia sprzedaży i zysków.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej