x

Tomasz Źródłowski: jak (i po co) zostać głosem w czyjejś głowie?

Kategoria: Lifestyle - blog    14.09.2021

Znacie takie doświadczenie z autopsji? Ten moment, gdy chcecie coś zrobić - mniej lub bardziej mądrego - a w waszej głowie odzywa się głos zachęcający lub zniechęcający do danego działania?

Tomasz Źródłowski
Tomasz Źródłowski
Zastanawialiście się kiedyś, czyj to głos?
W barowych polockdownowych rozmowach dominuje temat nadmiaru pracy. Problem wynika z bardzo prostego równania – obowiązków jest tyle samo, albo i więcej, a rąk do pracy o wiele, wiele mniej. O tym, skąd się to wzięło i dlaczego tak się dzieje, napisano już dużo. Powtarzanie się nie ma sensu. Powody już znamy, ale czy wiemy, jak znaleźć rozwiązanie tego kłopotu? Czy robimy coś, żeby za rok sytuacja nie była dokładnie taka sama?
Jeżeli jesteś doświadczonym barmanem, czy jesteś w stanie wskazać kogoś, kogo z czystym sumieniem nazywasz mentorem? Ojcem twojej barmańskiej kariery? Jeżeli tak, to czym charakteryzuje się ktoś taki? Co zrobił, że znaczy dla ciebie tak dużo, jak się zachowywał? Dlaczego to właśnie jego głos pojawia się w twojej głowie za każdym razem, gdy podświadomie wiesz, że nie dajesz z siebie tyle, ile mógłbyś dać? Jeżeli zaczynasz swoją przygodę z barem, to czy chciałbyś mieć mentora? Chciałbyś spotkać kogoś, komu będziesz później dozgonnie wdzięczny za wytyczenie ścieżki i postawienie fundamentów pod zawodową karierę? Czego oczekujesz od takiego człowieka? Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że będzie on musiał zwrócić ci uwagę jakieś siedemnaście milionów razy? Czy wiesz, że będzie to robił nie po to, żebyś poczuł się gorszy, tylko żebyś, w perspektywie czasu, stał się lepszy? Czasami trzeba przyjąć na klatę trochę gorzkich słów, żeby się poprawić. Mało tego, w gastronomii bardzo mocno sprawdza się powiedzenie, że nie myli się tylko ten, kto nic nie robi.
W świecie idealnym relacja młodego adepta sztuki barowej z jego mentorem mogłaby wyglądać jak relacja mistrza Jedi z jego padawanem – pełna zrozumienia, cierpliwości i mądrości płynącej z lat doświadczenia. Realia są jednak takie, że ogarnięcie barowej tabaki jest chyba trudniejsze niż ratowanie galaktyki przed zakusami imperium, bo szczerze mówiąc, trudno mi znaleźć przykłady na taki idealny charakter relacji. 
Pytanie, czy jako doświadczeni szefowie barów, menedżerowie, właściciele mamy w ogóle plan na rozwijanie zespołu? Czy przypadkiem nie jest tak, że nie tworzymy żadnej alternatywy dla corocznych awansów w świecie korporacji? Oczywiście nie zmienimy godzin naszej pracy, jakoś nie potrafię sobie wyobrazić koktajlbaru otwartego w godzinach pracy placówki pocztowej albo sklepu. Ale czy nie jest tak, że jesteśmy w stanie implementować pewne rozwiązania z innych branż? Wskazywać jasno ścieżkę rozwoju i w sposób precyzyjny wyznaczać cele, które pomogą personelowi realizować własne ambicje? 
Czy naszą ambicją może być to, żebyśmy stali się głosem w czyjejś głowie? Żeby nawet po zmianie ścieżki kariery ktoś potrafił wrócić do twojego baru i wprost powiedzieć, że coś ci zawdzięcza? Że nauczyłeś go etyki pracy, podejścia do wykonywania obowiązków albo tego, że nie wypada podchodzić do klienta, gdy się śmierdzi papierosami?
Bo jasne, że ludzi do pracy jest jak na lekarstwo, że jak już się pojawiają, to nie chcą pracować zbyt ciężko, albo przez 15 godzin. Tylko czy to naprawdę ich wina? W ogóle czy my powinniśmy winić kogoś za to, że nie chce pracować w skandalicznych warunkach i w firmie, która poza wypłatą nie daje mu nic innego? 
Nie mamy wyjścia – skoro ludzi do pracy nie ma, to musimy ich sobie „stworzyć”. Należy zarażać pasją, pokazywać drogę i cieszyć się z każdego zadanego pytania. W przeciwnym wypadku trzeba będzie stać za barem w wieku Petera Dorellego.

Felieton ukazał się w „Food Service" 7–8/2021 nr 207.

Autor tekstu: Tomasz Źródłowski
O AUTORZE
Tomasz Źródłowski
Twórca kolektywu Creative Gastronomy. Stara się zarażać pasją do profesjonalizmu i bezinteresowną chęcią robienia ludziom dobrze. Od 2013 r. pracował za barem. Przez długi czas zawodowo i prywatnie związany był z krakowskim Mercy Brown. Wielki entuzjasta startów w konkursach barmańskich, które uważa za doskonałą platformę do wymiany doświadczeń i trampolinę rozwoju. Amator przelewania swoich myśli na papier oraz zadawania filozoficznych pytań w świecie gastronomii.

Zobacz także

ADAM CHRZĄSTOWSKI: FINAŁ BOCUSE D'OR 2019

W końcu nadszedł ten czas, kiedy mogłem zobaczyć finał najważniejszego na świecie indywidualnego konkursu kulinarnego. Bocuse d’Or odbywa się co dwa lata w Lyonie podczas targów Sirha. Pięciodniowa impreza mieści się w siedmiu gigantycznych halach, w których naprawdę łatwo się zgubić.

Jarosław Dumanowski: Zima

Dzisiaj przywiązujemy dużą wartość do czasu w kontekście sezonowości, zgodności menu z rytmem przyrody i naturą. Kierujemy się ekologią i chcemy jeść to, co w danym momencie jest najlepsze.

Maciej Otrębski: czym wygrywa roślinna gastronomia dzisiaj, a czym może wygrywać jutro?

Koncepty, które redefiniują obraz polskiej gastronomii już dzisiaj, a za kilka lub kilkanaście lat będą stanowić podręcznikowe przykłady historii sukcesu, wydają się mieć jeden wspólny mianownik - roślinne menu lub całkowicie wegański profil.

Morowy barman - co robić w czasie pandemii?

Jak długo potrwa ten gastro-paraliż, tego nie wie nikt. Wiadomo jednak, że z nadmiarem wolnego czasu trzeba coś robić. I tu pojawiam się ja... Cały zdezynfekowany, z kilkoma pomysłami, jak zapić - o przepraszam - jak zabić tę nudę.

Jarosław Dumanowski: Nowy kuchmistrz dla dawnych łakotnisiów

"Kuchmistrz nowy dla łakotnisiów" to niewielkich rozmiarów, kilkakrotnie wznawiana książka kucharska wydana we Wrocławiu w 1815 r. "Łakotniś" jest zdrobnieniem od "łakotnika", czyli - jak wyjaśnia w swym słowni-ku Samuel Bogumił - kogoś, kto "na łakoci łakomy jest, łakoci rad jada".

Tomasz Źródłowski: "Bar... wzięty!"

Rok 2020 wywraca wszystko do góry nogami. Stop. Pandemia szaleje. Stop. Gospodarki się walą. Stop. Nie wiadomo co z jutrem. Stop. Pewne rzeczy się jednak nie zmieniają. Stop. Tak mógłby wyglądać telegram barmana z roku 2020 do barmana z przeszłości, np. z roku 2015.


Inne kategorie

Akademia Horeca

Jak budować kartę napojów w restauracji typu fine dining?

Fine dining, jak sama nazwa wskazuje, polega na dostarczeniu gościom restauracji doświadczenia gastronomicznego na bardzo wysokim poziomie.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej