x

Michalina Szczepańska: O mięsnej rewolucji w dyskontach

Kategoria: Lifestyle - blog    09.08.2021

W handlowym światku bacznie obserwujemy ruchy na półkach sklepów w Niemczech - to stamtąd nierzadko przychodzą do nas trendy/zjawiska/mody. Pierwszy przykład z brzegu - tak było z roślinnymi odpowiednikami mięsa.

Michalina Szczepańska
Michalina Szczepańska
Cóż zaś widać teraz za Odrą? Aldi (to dwie siostrzane sieci, ta z północy działa także w Polsce) zdecydował, że będzie oferował mięso wyłącznie z hodowli na świeżym powietrzu oraz bio. Na półki Aldiego Nord i Süd do 2030 r. trafi świeży asortyment wołowy, wieprzowy i drobiowy jedynie z chowu typu 3 i 4 (nie dotyczy to więc produktów mrożonych, wyłączone są także międzynarodowe specjały). Ruch to, choć z odległym terminem wykonalności, doprawdy rewolucyjny z co najmniej trzech powodów. 
Po pierwsze Aldi to... dyskont, czy w zasadzie pradyskont, bo twórcy sieci – bracia Albrecht – uznawani są za tych, którzy wymyślili ten koncept sklepu. A zatem format kojarzony z kuszeniem najniższymi cenami chce dokonać w mięsnym asortymencie tak znaczących [czytaj: i kosztownych] zmian. 
Co mówi sama sieć? – Rosnące obroty związane z towarami produkowanymi w sposób zrównoważony pokazują, że nasi klienci są gotowi na zmianę świadomości – podkreśla Tobias Heinbockel, dyrektor zarządzający ds. zakupów w Aldi Nord. Sieć przekonuje, że „dobry stosunek ceny do wydajności i zrównoważony rozwój w żaden sposób się nie wykluczają”. 
I to drugie zaskoczenie – a więc dyskonterzy nabrali przekonania, że ich klienci są naprawdę gotowi zapłacić więcej za takie produkty. „Naprawdę” jest tu słowem kluczowym, bowiem – jak z pewnością państwo wiedzą – z wszelkich badań wynika, że większość konsumentów chce jeść zdrowo, dobrze, lokalnie itd. Te deklaracje mają jednak niewielkie przełożenie na zawartość sklepowych koszyków. Aldi jest najwyraźniej pewne, że do 2030 r. się to zmieni. Trzeci powód, czy w zasadzie pytanie, z którym państwa chcę zostawić, to: czy taki dobór asortymentu sprawi, że to dany sklep (ale i bardzo łatwo przełożyć to na restaurację) wybierze konsument? Ja niestety wciąż uważam, że nie. Że w dużej mierze to nie ten element decyduje o wejściu do danej placówki handlowej czy restauracji. Natomiast jeśli już tam jesteśmy, to – chcąc nie chcąc – wybieramy ten właśnie produkt. Czy do 2030 r. się to zmieni? Sprawdzimy już za 9 lat...

Felieton ukazał się w „Food Service" 6/2021 nr 206.

Autor tekstu: Michalina Szczepańska

Inne kategorie

Podcasty

Kryzys 2.0 i konsument, który przelicza: jak go zachęcić do marki? [PODCAST]

Czego potrzebuje teraz konsument? Czy zmieniać portfolio? Jak się z nim komunikować? Czy to jest moment na wprowadzanie nowości? Opowiada Jacek Sadowski, prezes Demo Effective Launching.
wicej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej