x

Gdzie zjeść na Mazurach? Pięć najlepszych restauracji (nie tylko dla żeglarzy)

Kategoria: Miejsca    15.07.2021

Wybieracie się w rejs szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich? A może zamiast żagli wolicie zwiedzać lądowe atrakcje? Tak czy inaczej, musicie gdzieś zjeść. A my wam podpowiemy, gdzie najpyszniej karmią! Oto subiektywny wybór pięciu najlepszych restauracji na Mazurach.

Stara Kuźnia w Miłkach - placek ziemniaczany z wieprzowiną z majerankiem podany ze śmietaną i szczypiorkiem. Zdjęcie: Monika Jankowska-Kapica
Stara Kuźnia w Miłkach - placek ziemniaczany z wieprzowiną z majerankiem podany ze śmietaną i szczypiorkiem. Zdjęcie: Monika Jankowska-Kapica
Czy się stoi (za sterem), czy się leży (pod pokładem, na pomoście, na plaży) – dobre jadło się należy! Gdzie zjeść na Mazurach, aby potem tego nie żałować? Powiem więcej – aby taką kulinarną ucztę wspominać jako jedno z najwspanialszych wakacyjnych doświadczeń? Zdradzę wam pięć moich ulubionych miejsc.

Karczma Stara Kuźnia w Miłkach

Stara Kuźnia w Miłkach. Zdjęcie: Monika Jankowska-Kapica
Stara Kuźnia w Miłkach. Zdjęcie: Monika Jankowska-Kapica
Lokal osiągalny w drodze z Warszawy do Giżycka, z rekomendacją Żółtego Przewodnika Gault & Millau. Specjalizuje się w daniach z ryb i z jagnięciny oraz jej podrobów (mięso pochodzi z hodowli należącej do właścicieli karczmy).

Z propozycji mniej drenujących kieszeń polecam ostrą (naprawdę ostrą) zupę rybną przecieraną przez sito, a podawaną z czarnym chlebem, który łagodzi siłę ognia. Pyszne są także pierogi z zielonym groszkiem w płatkach drożdżowych (alternatywa parmezanu dla wegan), nurkujące w oleju rzepakowym z góry św. Wawrzyńca ukochanym przez wyznawców slow foodu. A jeśli nie możecie żyć bez mięsa, to dobrym wyborem będzie placek ziemniaczany z wieprzowiną z majerankiem podany ze śmietaną i szczypiorkiem.

Na deser warto zamówić bezę z bitą śmietaną i musem truskawkowym oraz niesamowicie kremowy, niebiański wprost sernik z ciemną czekoladą, który na długo pozostanie w mojej gastro-pamięci.

Jeśli dysponujecie zasobniejszym portfelem, spróbujcie któregoś z jagnięcych specjałów: wątróbki z malinami na sałacie, tatara z jajkiem od zielononóżki, combra czy giczy marynowanej w białym winie i rozmarynie.

Gospoda pod Czarnym Łabędziem w Rydzewie

Gospoda pod Czarnym Łabędziem w Rydzewie. Zdjęcie: Monika Jankowska-Kapica
Gospoda pod Czarnym Łabędziem w Rydzewie. Zdjęcie: Monika Jankowska-Kapica
Kultowa miejscówka na mazurskim żeglarskim szlaku. Ma na swoim koncie liczne nagrody i laury – to zdobywczyni takich tytułów jak „Najlepsza restauracja Warmii i Mazur", „Najlepsza usługa gastronomiczna Warmii i Mazur” oraz wyróżnień przewodnika Gault & Millau. Warto też odnotować, że lokal jest członkiem sieci Dziedzictwo Kulinarne Warmia Mazury Powiśle, a to oznacza, że należy się w nim spodziewać godziwego wyboru potraw regionalnych. I tak jest w istocie, tytuły zobowiązują!

Gospoda serwuje specjały kuchni polskiej, pruskiej i litewskiej. Właściciele podkreślają, że wszystkie produkty, z których przygotowane są dania pochodzą ze sprawdzonych, lokalnych gospodarstw zrzeszonych w sieci „Dziedzictwa Kulinarnego". Spośród zup, oprócz klasyków takich jak rosół i chłodnik, można zamówić szczawiową z pokrzywą oraz soliankę. Specjalnością restauracji są – jak to na Mazurach – ryby oraz dzyndzałki, lokalna odmiana pierogów, tu dostępna w czterech wariantach: z farszem mięsnym, z twarogiem, z hreczką (kaszą gryczaną) lub z kaszanką.

Tarta z truskawkami z Gospody pod Czarnym Łabędziem w Rydzewie. Zdjęcie: Monika Jankowska-Kapica
Tarta z truskawkami z Gospody pod Czarnym Łabędziem w Rydzewie. Zdjęcie: Monika Jankowska-Kapica
Poza tym do wyboru mamy także m. in. pieczoną gęś serwowaną z kopytkami, kiszoną kapustą i burakami, udko kaczki z ziemniakami, żołądki zapiekane pod pierzynką oraz żeberka w sosie ze słonego karmelu podawane z ziemniakami i sałatą. Uwiodą wszystkich fanów porn-foodu. Prawdziwa rozpustą są jednak desery. Tarta z kremem z mascarpone i truskawkami skradła mi serce!

Wnętrze Gospody jest przestronne (100 miejsc plus 80 na tarasie) i przypomina nieco muzeum – zgromadzono w nim m. in. stare sprzęty, zabytkowe kredensy, lampy naftowe i stare sieci rybackie. Wszystko to buduje klimat starej pruskiej gospody sprzed ponad 100 lat. Podsumowując: bardzo to uroczy przystanek historyczno-kulinarny.

Góra Wiatrów w okolicach Węgorzewa

Smażona sielawa z opiekanymi ziemniakami w restauracji Góra Wiatrów. Zdjęcie: Monika Jankowska-Kapica
Smażona sielawa z opiekanymi ziemniakami w restauracji Góra Wiatrów. Zdjęcie: Monika Jankowska-Kapica
To restauracja położona na sporym wzniesieniu, które lokalsi od wieków właśnie Górą Wiatrów zwą (bo zawsze tu wieje – latem przyjemnie, a potem nie na żarty). Można się tu dostać drogą wodną, cumując w porcie Trygort nad Jeziorem Mamry albo od strony lądu. Jeśli chcecie nabrać apetytu na specjały serwowane w lokalu, wdrapcie się najpierw na samą górę, z której rozciąga się zapierający dech w piersi widok na jezioro.

Potem już czas na menu, w którym na uwagę zasługują regionalne propozycje: klasyczna pruska potrawa, czyli klopsiki królewieckie w białym sosie z kaparami, przysmak mazurski w postaci pieczonego czosnku z pieczywem i masłem czy makaron z mazurskimi rybami. Bardziej lekkostrawną opcją jest sandacz z warzywami na parze w sosie maślano-cytrynowym.

Ja spróbowałam zupy rybnej po mazursku z solidnymi kawałkami ryb i szczodrze doprawioną papryką. Następnie na drewnianym stole w uroczym ogrodzie pojawiała się przede mną sałatka z wątróbką drobiową, awokado, gruszką, orzechami włoskimi i malinowym winegretem – interesująca alternatywa dla wszechobecnej na Mazurach surówki z białej kapusty i sałatki Cezar. Na koniec – smażona sielawa z opiekanymi ziemniakami.

Oferta Beach Bar Mamry. Zdjęcie: Monika Jankowska-Kapica
Oferta Beach Bar Mamry. Zdjęcie: Monika Jankowska-Kapica
W Górze Wiatrów dostępne są także posiłki poranne, a jedną z opcji jest śniadanie Humphreya Bogarta, złożone z… kawy, whisky i papierosa. Bardzo niezdrowo i nie polecam, ale doceniam fantazję i troskę gospodarzy o zaspokajanie różnych potrzeb gości. A gdybyście chcieli w Trygorcie zabawić do późnego wieczora, to tuż obok restauracji znajduje się Beach Bar Mamry – najbardziej chilloutowa miejscówka na Mazurach. Karta koktajli jest klasyczna (m. in. Aperol Spritz, Mojito, Cuba Libre, Bloody Mary, Caipirinia, Wściekły Pies), więc koneserzy wysublimowanej miksologii będą kręcić nosem. Jedna autorska propozycja to Góra Wiatrów z jagodowej wódki, syropu cukrowego i soku z cytryny. Całkiem przyzwoity jest za to wybór win na butelki i kieliszki (po kilka opcji białych i czerwonych).

Nie o kartę trunków tutaj jednak chodzi tylko o niepowtarzalny klimat. Beach Bar Mamry przypomina skrzyżowanie knajpy karaibskiej z kalifornijskim barem dla surferów, pełnym smaczków żeglarskich, surferskich (stoliki z desek surfingowych), rybackich. Wyobrażam sobie, że mógłby tu popijać Hemingway, czy z innej beczki - Johny Deep. I to wszystko nad jeziorem Mamry z widokiem na mazurskie pola.

Baba Pruska w Sztynorcie

Baba Pruska - taras z widokiem na sztynorcki port jachtowy. Zdjęcie: Monika Jankowska-Kapica
Baba Pruska - taras z widokiem na sztynorcki port jachtowy. Zdjęcie: Monika Jankowska-Kapica
Baba Pruska pojawiła się w sztynorckim porcie zaledwie rok temu. Jest bardziej elegancka od swojej poprzedniczki w tej samej lokalizacji, choć wystrój pozostaje wciąż w portowych klimatach. Oferuje kuchnię opartą na regionalnych, sezonowych produktach i mazurskich rybach z lokalnego połowu.

Baba Pruska - bób z kurkami i grillowanymi szparagami w sosie maślanym (na ciepło). Zdjęcie: Monika Jankowska-Kapica
Baba Pruska - bób z kurkami i grillowanymi szparagami w sosie maślanym (na ciepło). Zdjęcie: Monika Jankowska-Kapica
W ramach przystawki udało mi się przetestować wspaniały bób z kurkami i grillowanymi szparagami w sosie maślanym (na ciepło) oraz miks sałat z wędzonym pstrągiem, świeżymi warzywami, piklowanymi rzodkiewkami i dressingiem orzechowym. Z dań głównych polecam pieczonego okonia z ziemniakami pieczonymi w soli, grillowanymi warzywami i surówką z kiszonej kapusty, a także pierogi z farszem z leszcza w sosie śmietanowym, podawane z topinamburem i piklowaną cebulą.

Gdybym miała więcej miejsca w żołądku z pewnością skusiłabym się także na żur jagnięcy z jajkiem poche i oliwą ziołową, krem z pieczonej czerwonej papryki, marynowanego pstrąga z musem chrzanowym i marynowaną żurawiną oraz smażonego jesiotra podawanego z polentą, kalafiorem, piklami i sosem cebulowym.

Baba Pruska w Sztynorcie - oferta miejscowych nalewek. Zdjęcie: Monika Jankowska-Kapica
Baba Pruska w Sztynorcie - oferta miejscowych nalewek. Zdjęcie: Monika Jankowska-Kapica
Co mnie pozytywnie zaskoczyło oprócz jedzenia? Po pierwsze – oferta wyrabianych na miejscu nalewek sztynorckich podawanych z kija: wiśniówka, pigwówka, tarninówka, dereniówka, z mirabelek oraz smorodina (z czarnych porzeczek). Po drugie – piękna ceramika, prawdopodobnie rękodzieło, w warunkach potowych rzecz rzadko spotykana.

Jeśli po obfitym posiłku, chcielibyście się rozruszać, to wybierzcie się na zwiedzanie położonej nieopodal restauracji dawnej posiadłości von Lehndorffów, jednego z najpotężniejszych rodów pruskich, którego historia sięga czasów przedkrzyżackich. Imponujący pałac pochodzi z XVII wieku, podczas wojny nie został zniszczony, ale chyli się ku upadkowi – jego renowacja utknęła w martwym punkcie.

Oberża pod Psem w Kadzidłowie
Kadzidłowo to licząca zaledwie trzy gospodarstwa wioska położona w lesie między Mikołajkami, Pieckami a Rucianym-Nidą. W tej magicznej oazie spokoju otoczonej Parkiem Dzikich Zwierząt ukryła się Oberża pod Psem prowadzona przez Danutę i Krzysztofa Worobców, którzy serwują kuchnię regionalną w duchu slow food.

Na drzwiach Oberży przywita was napis: „Nie mamy czasu dla ludzi którzy nie mają czasu”. Nie spodziewajcie się tu zatem klasyków fast foodu. Zjecie za to kwaśnicę mazurską, zupę kurkową, karkówkę z dzika, rozmaite pierogi, sałatkę z kozich serów, naleśniki z kajmakiem i inne pyszności.

Wszystko to przygotowywane jest z lokalnych i ekologicznych produktów z własnego gospodarstwa oraz od zaprzyjaźnionych gospodarstw sąsiedzkich. Zawsze tu można liczyć na chleb na zakwasie wypiekany w opalanym drewnem piecu, szynki wieprzowe lub z dzika, warzywa prosto z ogródka, jaja od „szczęśliwych” kur, konfitury i powidła smażone na tradycyjnej kuchni z fajerkami i zagrodowe mazurskie sery. Część smakołyków można kupić na wynos.

Uzupełnieniem menu jest świetna selekcja win toskańskich Lunadoro z okolic Montepulciano i polskich z Winnicy Turnau, a jakość kulinarnej oferty Oberży została doceniona m.in. przez Żółty Przewodnik Gault & Millau.

Lokal stanowi jeden z elementów założonego przez Worobców zespołu architektury drewnianej – Osady Kulturowej w Kadzidłowie, która w 2004 roku została wpisana do rejestru zabytków. Tworzy ją sześć drewnianych obiektów przeniesionych z miejscowości południowej części Mazur i pogranicza mazursko-kurpiowskiego. Restauracja mieści się w drewnianym, prawie 100-letnim zabytkowym budynku.

 

 

 

Autor tekstu: Monika Jankowska-Kapica
O AUTORZE
Monika-Jankowska-Kapica
Od ponad 10 lat pisze i redaguje teksty o jedzeniu - najpierw w magazynie "Kuchnia", teraz w "Food Service" i na stronie Ouichef.pl. Z wykształcenia polonistka. Karierę zawodową zaczynała jako reporterka i prezenterka Polskiego Radia Szczecin. Była redaktorką "Gazety Wyborczej" w Szczecinie, "Gazety Stołecznej" i "Co jest Grane". Pasjonatka tanga argentyńskiego i jogi.

Zobacz także

Restauracja Meet & Eat w warszawskim Eurocentrum Office Complex

Meet & Eat to sieć restauracji działających w prestiżowych biurowcach w Polsce, serwujących śniadania i lunche. W kwietniu 2021 roku planowane jest otwarcie kolejnego lokalu - w Eurocentrum Office Complex przy Alejach Jerozolimskich w Warszawie.

MAX Premium Burgers w Tychach

Szwedzka sieć MAX Premium Burgers uruchamia kolejną restaurację - w Tychach. To dziewiąty lokal sieci w Polsce i drugi na Śląsku.

Znany szef kuchni Victor Gloger wspótwórcą menu w restauracji Der Elefant

Nowe menu w warszawskiej restauracji Der Elefant przygotował Victor Gloger, izraelski szef znany m. in. ze współpracy z legendarnym Joelem Robuchonem. W jego daniach obecny jest wpływ francuskich, izraelskich, hiszpańskich i południowoamerykańskich doświadczeń kulinarnych.

Nobu Warsaw - kolacja w apartamencie wynajętym za niewielką opłatą

Restauracja Nobu Warsaw zaprasza gości na swe dania serwowane w przestrzeni hotelowej. Oferta Dine In pozwala na zorganizowanie kolacji czy obiadu w zarezerwowanym tylko do własnej dyspozycji apartamencie.

Sushiya otwiera lokal w Gliwicach. Szefem kuchni będzie Dawid Szmurło

Sushiya, znana kielecka restauracja serwująca sushi, doczekała się rodzeństwa. Michał Kostrzewa, właściciel marki, otwiera drugi lokal pod tym szyldem - w Gliwicach. Za kuchennymi sterami stanie w nim Dawid Szmurło, a w menu znajdzie się miejsce na sezonowane ryby.

Fit Cake z prawie 40 kawiarniami. Sieć szykuje się do kolejnych otwarć

Fit Cake, sieć franczyzowych “niecukierni" uruchomiła w pierwszym kwartale 2021 pięć nowych punktów. Do czerwca powstało kolejnych pięć, a kolejne dwa zostaną niedługo otwarte. Oznacza to, że aktualnie na mapie Polski jest już 38 kawiarni sieci.

Inne kategorie

Akademia Horeca

Skuteczna strategia wyceny napojów

Odpowiednia wycena napojów to jedna z najważniejszych decyzji komercyjnych w sektorze HoReCa. Jeśli poziom cen jest właściwy, sprzedaż, a nią także zyski ze sprzedaży napojów wzrosną. W przypadku gdy ceny są zbyt niskie, tracimy zysk. Jeżeli natomiast ceny są zbyt wysokie, ryzykujemy utratę klienta.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej