x

Filip Chajzer kelnerem w Polanie Smaków. Chce pomóc przyjacielowi Andrzejowi Polanowi

Kategoria: Koronawirus - Głos branży    18.06.2021

W najbliższy weekend Filip Chajzer przeistoczy się w kelnera. Wraz z grupą przyjaciół, znanych osobistości, aktorów i celebrytów postanowił wesprzeć warszawską restaurację Polana Smaków.

Zdjęcie: Facebook.com/ Filip Chajzer
Zdjęcie: Facebook.com/ Filip Chajzer
Stołeczna Polana Smaków znalazła się, jak wiele innych lokali gastronomicznych w trakcie pandemii, w finansowych tarapatach. Aby się z nich wydostać jej właściciel, a zarazem szef kuchni Andrzej Polan potrzebuje wsparcia gości. Małgorzata Ohme i Filip Chajzer, prywatnie przyjaciele restauratora, znaleźli sposób, by zapełnić jego lokal dzięki nietypowemu wydarzeniu.

– Ten weekend to dla Polany Smaków być albo nie być. To post o sile przyjaźni. Bo to właśnie przyjaciele Andrzeja wymyślili akcję ratunkową. Od piątku do niedzieli zostaniemy kelnerami. Podzieliliśmy się na dyżury. Mój przypada w piątek i sobotę wieczorem. Zapraszamy – napisał na swoim facebookowym profilu Filip Chajzer.

Jak można się było spodziewać, taka deklaracja ze strony popularnego prezentera spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem nie tylko mediów społecznościowych.
– Jestem mocno zszokowany odzewem gości. Ilość telefonów, wiadomości i maili pokazuje, że będzie dobrze. Bardzo przeżywam to wydarzenie. Nigdy z czymś takim się nie spotkałem, bo też nigdy takiej pomocy nie potrzebowałem. To wyjątkowa sytuacja – wyznaje właściciel Polany Smaków.

Celebryci na zmywaku
Filip Chajzer nie będzie jednak jedynym, który pojawi się w warszawskiej restauracji w ten weekend. Będą towarzyszyć mu także inne, znane z pierwszych stron gazet osoby. Andrzej Polan nie zdradza jednak kogo i w jakiej roli spotkać będzie można w jego restauracji.

– Nie otrzymałem jeszcze listy wszystkich osób, ale wiemy, że ma ich być sporo. Wiele osób znanych z ekranu telewizji, desek teatru. Nie chciałbym mówić za dużo, niech to będzie niespodzianka – wyjaśnia restaurator.

Szef kuchni dodaje, że nie wszystkie znane osobistości będą obsługiwały gości.
– Nie opieramy się tylko na kelnerach. Będą także osoby pracujące na zmywaku, w kuchni. Oprócz tego, będzie trzeba wypiekać drożdżówki, bułki. Myślę, że dla tych wszystkich fantastycznych ludzi pracy nie zabraknie. Jeśli zabraknie to też dobrze, bo to będzie oznaczało, że już nie będę miał towaru – mówi Andrzej Polan.

Małymi kroczkami obcinamy zadłużenie
Najbliższy weekend może być dla Polany Smaków ważnym krokiem w kierunku przezwyciężenia finansowych tarapatów. Jak podkreśla właściciel lokalu, koniec lockdownu nie oznacza bowiem końca problemów.

– Ludzie, którzy nie mają restauracji i nie mają z branżą do czynienia nie zdają sobie sprawy z tego, że choć lockdown się skończył, nadal potrzebujemy pomocy. Proszę pamiętać, że przez rok właściwie nie pracowaliśmy. A gdy działaliśmy, to dzięki pudełkom, obiadom domowym, garmażerce. To były minimalne zyski, które nie pokrywały nawet naszych miesięcznych potrzeb. Małymi kroczkami staramy się obcinać zadłużenie, ale wciąż przychodzą nowe rachunki. Po zakończonym lockdownie ludzie są spragnieni wychodzenia z domu, ale nie są w stanie zapełnić w stu procentach wszystkich miejsc w każdej restauracji, barze i punkcie gastronomicznym. Nie można powiedzieć, że skoro lockdown się skończył, to teraz już dobrze stoimy finansowo. Nikt dobrze nie stoi – wyjaśnia warszawski restaurator.

Nie potrafię sprawić, by pieniądze się posypały
To jednak nie jedyny problem, z jakim boryka się Polana. Jak przyznaje właściciel, w restauracji brakuje zarówno osób na kuchni, jak i kelnerów. Choć właściciel lokalu starał się utrzymać załogę w komplecie, część z osób sama zrezygnowała z pracy jeszcze przed końcem lockdownu. Ci, którzy zdecydowali się mówić o powodach swojego odejścia wskazują na problemy finansowe Polany

– powodem był brak wynagrodzenia. Ludzie mają do odebrania po 2-3 pensje. Z końcem czerwca minie 3 miesiąc jak czekam na pieniądze za marzec – komentuje wpis Chajzera jeden z byłych pracowników warszawskiej restauracji.

– Nie potrafię klasnąć i sprawić by pieniądze się posypały. Nie jestem magikiem. Część osób odeszła, z powodów finansowych. Owszem, płacę, ale na raty, sukcesywnie, bo to jedyna możliwość, żeby to zadłużenie likwidować. Załoga zawsze była dla mnie najważniejsza, to są ludzie z którymi pracuje kilka lub kilkanaście lat. Dlatego robię co w mojej mocy aby utrzymać restauracje i miejsca pracy. Pandemia dotknęła jednakowo wszystkich restauratorów i nie ma tu znaczenia czy ktoś jest bardziej czy mniej popularny. Wobec tej katastrofy jesteśmy równi. – odpiera zarzuty Andrzej Polan – odpiera zarzuty Andrzej Polan.





Autor tekstu: Przemysław Ziemichód
O AUTORZE
Przemysław Ziemichód
Dziennikarz i bloger kulinarny z ponad dziesięcioletnim stażem, specjalizujący się w tematyce alkoholi. Publikował m.in. w Polsce Times, Gazecie Krakowskiej, Naszemiasto.pl, Zwierciadle, Gotujmy.pl, Polki.pl, Cookmagazine.pl. Prowadzi podcast o alkoholach Strefa Wolnocłowa oraz blog Foodiesworld.pl

Zobacz także

Gastronomia muśnięta czy zmiażdżona pandemią? Ocenia Linh Ziółkowska z restauracji Wi-Taj

Choć obecnie można swobodnie korzystać z oferty restauracji, barów i kawiarni, to jeszcze niedawno rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. O ocenę zmian, które zaszły w czasie dwóch lat pandemii, trendów oraz rosnących cen żywności poprosiliśmy Linh Ziółkowską, menedżerkę restauracji Wi-Taj.

Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej przeciwko ustawie weryfikacji covidowej

Sejm skierował do drugiego czytania ustawę, która upoważnia pracodawcę do sprawdzania, czy podlegający mu pracownicy są zaszczepieni. Dotyczy to także restauratorów. - To dyskryminacja - uważa Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej.

Coraz więcej restauratorów żąda od gości okazania tzw. paszportu covidowego

Nie zaszczepiłeś się przeciwko Covid-19, nie jesteś ozdrowieńcem i nie masz ważnego przez 48 godzin testu z negatywnym wynikiem? Bez tzw. paszportu covidowego możesz nie wejść do wielu lokali gastronomicznych. Restauratorzy biorą sprawy w swoje ręce i chcą weryfikować klientów.

Maciej Nowaczyk, restaurator z Wrocławia: Czekając na nieuchronne

Jakie nastroje panują w gastronomii w obliczu czwartej fali pandemii? - Kolejny to już raz rząd bierze nas na przeczekanie. Mechanizmy uruchomi w ostatniej chwili. Z dnia na dzień. Pewnie znów z piątku na sobotę. Który to już raz - pisze wrocławski restaurator Maciej Nowaczyk.

Gastronomia tylko z paszportem covidowym? Restauratorzy podzieleni w tej kwestii

Polacy nie chcą kolejnego lockdownu gastronomii, ale są przeciwni szczepieniom i wprowadzeniu obostrzeń dla niezaszczepionych. Restauratorzy znaleźli się między młotem a kowadłem. Z jednej strony muszą chronić swoich gości i personel, z drugiej - starają się nie zrażać do siebie klientów.

Jak odnaleźć się w postpandemicznym gastroświecie?

Jeszcze wiosną, tak jak inni, zastanawiałem się, jak będzie wyglądał powrót do pracy po otwarciu lokali gastronomicznych. Obawiałem się, że rzeczywistość branży może okazać się mało kolorowa. Czy słusznie i czy w ogóle cokolwiek się zmieniło w barowym uniwersum?

Inne kategorie

Podcasty

Kryzys 2.0. Restauratorka Alicja Than o optymalizacji kosztów biznesu gastronomicznego [PODCAST]

W jaki sposób optymalizować koszty prowadzenia biznesu gastronomicznego w obliczu rosnącej inflacji oraz jak przetrwać na rynku, nie tracąc klientów i nie rezygnując z jakości - rozmawiamy o tym z Alicją Than, właścicielką lokali Izumi Sushi, Kago, Kiseki, Omakase, Matcha Bistro & Bar w Warszawie.
wicej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej