x

Pracownicy HoReCa uciekają z branży. Pandemia pozbawia ich perspektyw

Kategoria: Koronawirus - Pracownicy    13.04.2021

Przedsiębiorcy z sektora HoReCa zlikwidowali w 2020 roku 24,1 tys. miejsc pracy, a utworzyli ich 18,8 tys. - wynika z danych GUS. Z rynku - często bezpowrotnie - zniknęło 5,3 tys. etatów. A wraz z nimi pracownicy, którzy się przebranżawiają i szukają zajęcia w innych branżach.

Bezrobotna kelnerka. Zdjęcie: Shutterstock.com
Bezrobotna kelnerka. Zdjęcie: Shutterstock.com
Jak wynika z danych Grupy Progres, liczba uciekających z branży HoReCa kandydatów do pracy w przemyśle produkcyjnym, logistyce czy handlu zwiększyła się ponad 20 proc. Obserwowany wzrost dotyczy nie tylko pracowników niewykwalifikowanych, ale również specjalistów o określonych kwalifikacjach, którzy po upływie pandemii nie wrócą do pracy w macierzystej branży.

Niemal 14 miesięcy pandemii sprawiło, że branża HoReCa cofnęła się o kilka lat. Obostrzenia wprowadzone w marcu 2020 r. wymusiły – na przedsiębiorcach z sektora gastronomii i zakwaterowania – wprowadzenie zmian, a w wielu przypadkach drastyczne cięcia kosztów. Firmy zwalniały pracowników, wysyłały ich na bezpłatne urlopy lub obniżały wymiar etatu czy wynagrodzenie.

Pracownicy zamkniętych restauracji oraz hoteli szukali i nadal szukają zatrudnienia w miejscach, których do tej pory nie brali pod uwagę w swojej karierze zawodowej. Niestety, brak oszczędności, konieczność szybkiego zarobku i strach przed przyszłością powoduje, że często wykonywać będą prace poniżej swoich kwalifikacji. Z drugiej strony wielu z nich znajdzie lub już znalazło zajęcie pozwalające rozwinąć skrzydła i sprawdzić się w nowym miejscu.

Jak wynika z danych Grupy Progres, największą popularnością wśród pracowników z sektora HoReCa cieszą się stanowiska w branży produkcyjnej, logistycznej, handlowej i usługowej, które Covid-19 potraktował bardzo łagodnie. Co więcej, sprawił, że podmioty z tych sektorów pandemię przekuwały w sukces, stając się atrakcyjnym pracodawcą dla kandydatów do tej pory zarabiających w branży HoReCa.

Niepokojące wzrosty i upadki
Według danych GUS w 2020 r. w sektorze gastronomii i zakwaterowania ubyło 5,3 tys. miejsc pracy. Urząd podaje, że tylko w jednym kwartale ubiegłego roku (III kw.) liczba nowych miejsc pracy przewyższyła o 2,8 tys. liczbę tych zlikwidowanych. W pozostałych trzech okresach miejsc pracy ubywało. W I kw. 2020 r. z rynku zniknęło 2,4 tys. etatów (6,7 tys. nowych vs. 9,7 tys. zlikwidowanych), w II kw. ubyło 2,8 tys. miejsc pracy (4,8 tys. nowych vs. 7,6 tys. zlikwidowanych), a w ostatnim kwartale roku z rynku zniknęło 2,7 tys. etatów (1,8 tys. nowych vs. 4,5 tys. zlikwidowanych).

Niepokojące są także dane Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej, której raport – opublikowany w grudniu 2020 r. – wykazał, że w ciągu ostatnich miesięcy 2020 r. upadło pomiędzy 7 a 8 tysięcy restauracji, a zwolniono około 130 tysięcy pracowników. Co więcej, według danych Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego już ponad 100 tys. osób straciło pracę w branży noclegowej, a kolejne 16 tys. zostanie zwolnionych w przypadku braku adekwatnej pomocy finansowej państwa.

– Pomoc udzielona branży gastronomicznej i hotelarskiej wydaje się iluzoryczna. Jest za mała, zbyt długo trzeba na nią czekać, oznacza wiele zbędnej biurokracji, a wsparcie informacyjne ze strony rządowej jest bardzo słabe. Dodatkowo, nie wiedzieć czemu, wspomniana pomoc została ograniczona kodami PKD, które wielu przedsiębiorców pozbawiają szansy na jej otrzymanie. Co więcej, wsparcia nie udzielono także firmom ściśle związanym z sektorem HoReCa jak np. wyposażenie, hurtownie gastronomiczne itp. – podkreśla Rafał Krzycki, wydawca Horeca Business Club oraz wiceprzewodniczący i sekretarz rady w Izbie Gospodarczej Gastronomii Polskiej. – Skutki obostrzeń i niewystarczającej pomocy już widać na polskim rynku pracy. Te podmioty, które walczą o przetrwanie do zakończenia epidemii zredukowały zatrudnienie do niezbędnego minimum i można powiedzieć, że pracują tylko dla podtrzymania krążenia – dodaje Krzycki.

Zawodowe przebukowanie
W ciągu ostatnich 30 dni w Centralnej Bazie Ofert Pracy (CBOP) dostępnych było 80 wolnych miejsc na stanowisku pokojowej, 157 etatów dla kelnerów, 50 wakatów dla barmana i 409 ogłoszeń dotyczących stanowiska kucharza. To kropla w morzu potrzeb, która dla wielu oznacza konieczność przebranżowienia.

– Nie zaobserwowaliśmy wzmożonego wzrostu liczby zapytań o pracowników z branży HoReCa. Jest jednak sporo kandydatów, którzy do tej pory byli zatrudnieni właśnie w tym sektorze. Z naszych danych wynika, że ta grupa wzrosła o ponad 20 proc. Wiedzą oni bowiem, że etat w macierzystej branży mogą znaleźć nieprędko. Nawet jeśli w najbliższym czasie obostrzenia zostaną zniesione, to nadwyrężona kondycja finansowa restauracji czy hoteli nie pozwoli na nagłe rozbudowanie kadry, a raczej wymusi optymalizację zatrudnienia oraz ostrożne planowanie nowych etatów. Ta sytuacja na wielu pracownikach wymusiła zmianę branży i wiele wskazuje na to, że może czekać nas kolejny wzrost liczby osób zmieniających zawód i bezpowrotnie odchodzących z branży gastronomicznej i hotelarskiej – mówi Cezary Maciołek, prezes Grupy Progres.

Rafał Krzycki dodaje, że po ustąpieniu pandemii rynek nie odbuduje się z dnia na dzień. To oznacza, że zakończy się nawet ta ograniczona pomoc rządowa, a sektor jeszcze przez długi czas nie wygeneruje przychodów pozwalających na pokrycie kosztów. Odbudowa rynku niektórym hotelom i restauracjom zajmie nawet kilka lat.

Goście wrócą, pracownicy nie
Wzrost liczby osób zainteresowanych podjęciem zatrudnienia w innej branży niż dotychczasowa obejmuje nie tylko pracowników niewykwalifikowanych, ale również specjalistów o określonych kwalifikacjach pochodzących głównie z branż dotkniętych pandemią tj. HoReCa. Co więcej, część z tych osób jest lub była na wypowiedzeniach, które w przypadku specjalistów trwają nawet 6 miesięcy, dlatego sukcesywnie zasilali oni i będą zasilać rynek pracy.
Pracownicy z branży gastronomii i zakwaterowania nie mieli wielu możliwości uniknięcia przebranżowienia. Praca zdalna, która mogłaby uchronić przed zmianą zawodu, w ich przypadku nie była możliwa, co pokazują dane GUS. W ubiegłym roku niecałe 2 proc. pracowników restauracji czy hoteli wykonywało pracę na odległość. Ci, którzy nie mieli takiej możliwości szukali jej w innym miejscu.

Według Cezarego Maciołka, jeżeli reżim sanitarny i niektóre ograniczenia zostaną utrzymane, możemy spodziewać się powolnego wzrostu liczby ofert pracy, a faktyczny pik odnotujemy po zakończeniu roku szkolnego, który tradycyjnie jest też początkiem szczytu sezonowych rekrutacji. Trzeba mieć jednak na uwadze fakt, że personalny drenaż branży HoReCa trwa i trudno będzie go cofnąć.

– Rynek pracy w branży HoReCa po zakończeniu pandemii stanie się skomplikowany. Będzie problem ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników, którzy sami odeszli lub zostali zwolnieni z powodu redukcji kosztów i zatrudnili się u nowego pracodawcy, niejednokrotnie w innym sektorze. Rekrutacje okażą się wyzwaniem dla przedsiębiorców, ponieważ z jednej strony wymuszą na nich walkę o najlepszych kandydatów, a z drugiej mocne pilnowanie kosztów. Być może, część z nich postawi na jednego dobrego lidera, który weźmie na siebie budowanie zespołu od początku i z zupełnie niewykwalifikowanych pracowników. W każdej wersji w perspektywie długiego czasu po ustaniu epidemii ryzykiem jest spadek jakości usług i niestety trzeba się z tym liczyć – podsumowuje Rafał Krzycki.

Autor tekstu: ( red. )

Zobacz także

[Q&A] Ochrona miejsc pracy

Jakie warunki trzeba spełnić, by liczyć na pomoc państwa w zakresie ochrony miejsc pracy?

Koniec rynku pracownika? Rekrutacja w dobie pandemii

Wyjście restauracji z kryzysu pandemicznego będzie oznaczało koniec rynku pracownika, a wysokość zarobków w gastronomii może w dużej mierze zależeć od tego, jak szybko i jak sprawnie uda się lokalom powrócić do normalności.

Praca w restauracji dostępna od zaraz. Chętnych brak

Braki kadrowe, słabo wyszkoleni i nieodpowiedzialni pracownicy, niska płaca i brak umów dla personelu - to tylko część kłopotów gastronomii, o których w czasie lockdownu na chwilę zapomniano. Teraz, gdy restauracje się otwierają, znów stają się dotkliwe.

[Q&A] Rekrutacja przed ponownym otwarciem lokalu

Większość restauracji zwolniła pracowników z powodu aktualnego przestoju. Po ponownym uruchomieniu lokali nastanie rynek pracodawcy, przynajmniej początkowo. Czy warto więc zatrudniać starą ekipę, czy lepiej szukać nowej? Odpowiadają Patrycja Siwiec i Adam Pawłowski, "Gościnność".

Pracownik na tarczy (antykryzysowej)

Przed pracodawcą w gastronomii (i nie tylko) stoją teraz dwa wyzwania. Pierwsze to jak zachować płynność finansową, a drugie - zaproponować coś pracownikom. Analizując zaproponowane przez rząd rozwiązania jedno jest pewne - łatwo nie będzie, ale lepiej spróbować zrobić cokolwiek niż nie robić nic.

Gdy pracownik nie przyjdzie do pracy...

Kiedy pracownik nie poniesie konsekwencji, jeśli w czasie pandemii nie przyjdzie do pracy, bo się boi? Odpowiada Wojciech Chromik, menedżer, Grant Thornton.

Inne kategorie

Akademia Horeca

Skuteczna strategia wyceny napojów

Odpowiednia wycena napojów to jedna z najważniejszych decyzji komercyjnych w sektorze HoReCa. Jeśli poziom cen jest właściwy, sprzedaż, a nią także zyski ze sprzedaży napojów wzrosną. W przypadku gdy ceny są zbyt niskie, tracimy zysk. Jeżeli natomiast ceny są zbyt wysokie, ryzykujemy utratę klienta.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej