x

Współwłaściciel kawiarni Nancy Lee: Zamiast liczyć na pomoc, wolimy działać

Kategoria: Koronawirus - Głos branży    23.02.2021

- Odwiedźcie nas na kawę, na cokolwiek. Nie oczekujemy kokosów, chcemy zarobić na prąd, produkty i wynagrodzenia - apelują właściciele warszawskiej kawiarni Nancy Lee. Lokal, podobnie jak wiele inych, ma kłopoty finansowe. Wsparcia od państwa nie dostał, więc liczy na solidarność swoich gości.

Zdjęcie: Paweł Trzciński / archiwum prywatne
Zdjęcie: Paweł Trzciński / archiwum prywatne
Kawiarnia Nancy Lee do jesieni zeszłego roku mieściła się w centrum Warszawy, ale po ponad 5 latach działalności zmuszona była przenieść się na Pragę. Do niedawna można było w niej wypić kawę parzoną alternatywnymi metodami i zjeść wegańskie oraz wegetariańskie potrawy. Teraz, z uwagi na pandemiczne obostrzenia, lokal może oferować jedynie dania na wynos. To jednak za mało, by zapewnić mu finansową stabilność.

„Sytuacja jest słaba”
Mimo braku wsparcia z tarczy antykryzysowej kawiarnia funkcjonowała do tej pory dzięki nielicznym klientom, którzy zamawiali kawę i ciasta na wynos. Sytuacja zmieniła się jednak z początkiem roku.
– Przyszedł właściciel lokalu z fakturą za czynsz. Zamiast obnizonej kwoty, nagle mieliśmy zapłacić parę tysięcy złotych. Zrobiło nam się gorąco – relacjonuje Paweł Trzciński, który wraz żoną jest właścicielem Nancy Lee.

O swoich problemach właściciele lokalu napisali na Facebookowym fanpage’u kawiarni.
– Sytuacja jest słaba. Wszystko jest pod górkę i po paru dobrych dniach przychodzą dni tak słabe, że płakać się chce. Pewnie nie zdajecie sobie sprawy, że nie mamy żadnego wsparcia od „rządu”. Dlatego chcemy działać. Dla Was! Bardzo Was potrzebujemy. Odwiedźcie nas na kawę, na cokolwiek – czytamy w poście.

Na wpis z apelem Nancy Lee błyskawicznie odpowiedzieli internauci. Wielu postanowiło odwiedzić lokal. „Będziemy regularnie”, „Wpadnę w poniedziałek”, „Jutro wpadamy”, „Widzimy się w niedzielę na kawie” – to tylko niektóre z komentarzy pod wspomnianym postem.

To proste do zrobienia
Wsparcie klientów jest dla lokalu kluczowe, bo na pomoc ze strony państwa nie może liczyć. Właściciele kawiarni nie otrzymali wsparcia z tzw. tarczy antykryzysowej, choć jak podkreśla Paweł Trzciński, od pomocy rządu znacznie ważniejsza byłaby możliwość swobodnego działania.

– Nie dostaliśmy nawet zwolnienia z ZUS. Póki co, czekamy, ale to nie wygląda różowo. Nie wiem, jak działa ten system. Dlaczego ktoś dostał, ktoś inny nie? To jest nieprzewidywalne. Zamiast otrzymać pomoc z tarczy, wolelibyśmy po prostu móc działać. Oczywiście, w reżimie sanitarnym. Mamy obecnie spory lokal, możemy rozlokować ludzi w bezpiecznej odległości. Każdy wie, że trzeba nosić maseczki, zachowywać odległości. To jest proste do zrobienia. Wszystko można zorganizować – mówi współwłaściciel Nancy Lee.

Jak zaznacza, w obecnej sytuacji nie chodzi o to, by wypracować ogromne zyski.
– Nie oczekujemy kokosów. Tu chodzi o to, by zapewnić stabilność finansową, by mieć pieniądze na prąd, pensje, dostawy. Wystarczyłoby, żeby rząd nie traktował gastronomii tak, jakby ludzie jedząc w restauracjach pluli wirusem na cztery strony świata i siebie wzajemnie. W miejscach takich jak restauracje i kawiarnie ludzie są naprawdę bardzo zdyscyplinowani pod względem zachowania – mówi Trzciński.

Nie poddawać się!
Co czeka Nancy Lee w najbliższym czasie? W lokalu mają pojawić się vouchery, a być może także przestrzeń coworkingowa. Współwłaściciel kawiarni patrzy w przyszłość z pewnym optymizmem.  

– Gdy gastronomia będzie już otwarta, możemy robić dużo dobrych rzeczy. To nie jest trudne mieć wysoką jakość. Po prostu trzeba kochać to, co się robi. Nasz post dotarł do przeszło 50 tysięcy ludzi. Niech to da im motywację, by się nie poddawać – podsumowuje Trzciński.


Autor tekstu: Przemysław Ziemichód
O AUTORZE
Przemysław Ziemichód
Dziennikarz i bloger kulinarny z ponad dziesięcioletnim stażem, specjalizujący się w tematyce alkoholi. Publikował m.in. w Polsce Times, Gazecie Krakowskiej, Naszemiasto.pl, Zwierciadle, Gotujmy.pl, Polki.pl, Cookmagazine.pl. Prowadzi podcast o alkoholach Strefa Wolnocłowa oraz blog Foodiesworld.pl

Zobacz także

Sanepid umorzył postępowania wobec restauracji Schronisko Bukowina działającej podczas lockdownu

Znany lokal z Bukowiny Tatrzańskiej, podobnie jak wiele innych, w obliczu kłopotów finansowych wynikających z lockdownu, zaczął w styczniu przyjmować gości wbrew ówczesnym obostrzeniom. O restauracji zrobiło się głośno, gdy współpracująca z nią Magda Gessler oświadczyła, że się temu sprzeciwia.

Starcie gości klubu Face 2 Face z policją. Sanepid zamyka lokal

Face 2 Face, rybnicki klub, który zdecydował się na wznowienie działalności pomimo pandemii, został w weekend zamknięty przez sanepid. Do lokalu wkroczyła także policja, która wyprosiła bawiących się w środku gości. Podczas interwencji doszło do starć gości klubu z funkcjonariuszami.

Współwłaściciel Luis Mexicantina: poluzowanie zakazów okazało się głupotą, za którą wszyscy musimy płacić

Pożegnaliśmy najtrudniejszy od dekad rok, ale nadchodzące miesiące mogą nie przynieść szybkiej poprawy sytuacji w gastronomii. - Poluzowanie obostrzeń okazało się głupotą, za którą wszyscy musimy płacić - komentuje trójmiejski restaurator Oskar Kubicki.

Morski Zając w Kuźnicy po otwarciu: bezcenna radość na twarzach gości

- Tuz po otwarciu dostaliśmy od gości ogrom energii do dalszych działań! Wszystkie żmudne przygotowania naprawdę się opłaciły - mówi Klaudia Świerczyńska, manager restauracji Morski Zając w Kuźnicy.

Albertina Restaurant & Wine: Zbyt długo pracowaliśmy na sukces, żeby teraz odpuścić

Jaka będzie przyszłość gastronomii? - Wszystko zależy od tego, jakie obostrzenia pozostaną z nami na dłużej. Duża część ruchu przeniesie się na zamówienia w formie wynosów i dowozów. Na pewno sporo restauracji upadnie - mówi Grzegorz Fic, szef kuchni i w Albertina Restaurant & Wine w Krakowie.

Gastronomia świętuje powrót do normalności. I szuka pracowników

Na nadchodzące miesiące restauratorzy patrzą z mieszanką nadziei i strachu. - Nie wierzę, w to że boom będzie trwał długo, że gastronomia nagle "odżyje". Nie każdy chce wrócić na parę miesięcy do pracy, a potem stracić pracę ponownie - przyznaje szef kuchni Ernest Jagodziński.

Inne kategorie

Akademia Horeca

Skuteczna strategia wyceny napojów

Odpowiednia wycena napojów to jedna z najważniejszych decyzji komercyjnych w sektorze HoReCa. Jeśli poziom cen jest właściwy, sprzedaż, a nią także zyski ze sprzedaży napojów wzrosną. W przypadku gdy ceny są zbyt niskie, tracimy zysk. Jeżeli natomiast ceny są zbyt wysokie, ryzykujemy utratę klienta.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej