x

Kultowa poznańska piekarnia Zakwas zamyka się na dobre

Kategoria: Koronawirus - Głos branży    03.02.2021

Działający na poznańskich Jeżycach Zakwas zamyka się po pięciu latach działalności. Lokal przegrał z pandemią i biurokracją. - Najważniejszy powód to potworne zmęczenie tym krajem. Mam mili państwo, k**** dość - oświadczyła właścicielka piekarni.

Zdjęcie: Fyrtel.Market
Zdjęcie: Fyrtel.Market

Kultowa piekarnia znika z mapy Poznania, bo przegrała nierówną kilkumiesięczną walkę z pandemią oraz nałożonymi przez rząd obostrzeniami. Lokal od listopada nie otrzymał rządowej pomocy, a wszystko za sprawą... złego kodu PKD.

– Pomimo zakazu działania od listopada 2020 roku nikt z nas, tzn. ani żadna z dziewczyn, które na codzień w Zakwasie pracują, ani ja jako właścicielka Zakwasu, nie dostaniemy od państwa żadnej pomocy. Ani złotówki – oznajmiła właścicielka piekarni Agnieszka Michałowska w poście opublikowanym na facebookowej stronie Zakwasu.

Pomoc nie dla piekarni
Polska Klasyfikacja Działalności opiera się na statystycznej klasyfikacji działalności gospodarczych w Unii Europejskiej. Każdy z przedsiębiorców musi posiadać stosowny, przypisany do wykonywanej działalności kod, który do tej pory potrzebny był jedynie w celach statystycznych. Numery PKD okazały się jednak kluczowe podczas przyznawania pomocy z rządowych programów wsparcia dla przedsiębiorców. By otrzymać pomoc, firma musi posiadać właściwie przypisany kod „przeważającej działalności”. Jeśli więc wybrany przez przedsiębiorcę kod przeważającej działalności nie odpowiada żadnemu z wymienionych w ustawie, nie może on otrzymać pomocy.

– Zakwas miał zawsze „dwie nogi”: jedna to chleb, druga to śniadania. W rejestrze można wskazać tylko jedno, dominujące PKD więc wskazałam „wypiek chleba”. To było podyktowane tym, że w 2018 roku przenieśliśmy się do nowego lokalu, na remont i wyposażenie którego dostałam pożyczkę z UE. Większość pożyczki pokryła zakup specjalistycznego pieca do wypieku chleba, stąd PKD, które wskazałam. Ale numery PKD można dopisywać i edytować dowolnie. W rejestrze mam wskazane inne grupy, na wypadek gdybyśmy w przyszłości chcieli zmienić lub poszerzyć lekko profil działalności. Nie sądziłam nigdy, że ktoś z tych numerów uczyni kryterium pomocowe. To absurd – komentuje w rozmowie z nami Agnieszka Michałowska.

Chleb z dowozem
Ostatnie tygodnie to zaledwie końcowy etap trwającej od marca walki o utrzymanie płynności finansowej. Po ogłoszeniu pierwszego lockdownu Zakwas zdecydował się na nietypowy krok i dowóz pieczywa prosto do kupujących.

– Robiliśmy wszystko, żeby podtrzymać sprzedaż, nie stracić klientów i zapewnić im dostęp do chleba pomimo obowiązujących zakazów, nakazów i obostrzeń. Z czasem wprowadziliśmy też krótkie menu śniadań na wynos. Dowozem chleba zajmowałam się ja, codziennie przez parę godzin śmigałam po całym Poznaniu. Dowozy cieszyły się dużym zainteresowaniem, w sobotę przedwielkanocną rozwoziłam zamówione chleby przez 8 godzin – opowiada właścicielka Zakwasu.

Wstrzymanie dowów pieczywa wymusiła ciąża pani Agnieszki. Lekarz zakazał jej przemęczania się. – Ciąża bliźniacza rządzi się swoimi prawami – mówi Agnieszka Michałowska.

Promyk nadziei pojawił się wraz z otwarciem gastronomii w drugiej połowie kwietnia. Sytuacja ta trwała jednak zbyt krótko, by upadające restauracje, piekarnie czy bary zdążyły odrobić straty.
– To, co udało się odbudować, szybko rząd zniszczył kolejnymi zakazami i obostrzeniami – uważa właścicielka Zakwasu.

Zaufanie, które dawało siłę do działania
Przez prawie 6 lat funkcjonowania piekarnia przy Poznańskiej 1/34 stała się rozpoznawalnym adresem na mapie stolicy Wielkopolski. Była też jedną z pierwszych piekarni oferujących chleb na tradycyjnym zakwasie.
– Pokazaliśmy, że to, co się je to ważne, że chleb powszedni powinien być smaczny i zdrowy. Ludzie to docenili, klientów z dnia na dzień przybywało. Poznawaliśmy się, zaprzyjaźnialiśmy. Karmiliśmy. Laliśmy dobrą kawę, taką, od której dobrze zacząć dzień. Gadaliśmy. Z czasem stworzyliśmy taką małą społeczność, „zakwasową rodzinę” nawet. Kiedy zaczynałam w 2015 roku, niektórzy ludzie łapali się za głowę: „Chleb na zakwasie, za ponad 10 zł? Zwariowałaś” a ja wiedziałam, że będzie dobrze, że ludzie się przekonają, że zrozumieją. Zaufali mi. To dawało siłę i motywację do działania, dawało perspektywę rozwoju, chęć do pracy – tłumaczy Agnieszka Michałowska.

Plany rozwoju, czy nawet normalnego funkcjonowania przerwała jednak pandemia. Zakwas zakończył działalność z końcem stycznia. – Powodów mojej decyzji jest kilka, ale przeważający powód to potworne wręcz zmęczenie tym krajem. Po prawie sześciu latach prowadzenia działalności mam Mili Państwo dość. K***a dość – napisała właścicielka Zakwasu w pożegnalnym poście na Facebooku.

Chleb mam w sercu
Przyszłość Zakwasu zdaje się być przesądzona. Jego właścicielka jednak nie składa broni. Jak przyznaje, myśli o tym, by do gastronomii powrócić.

– Podobno jak człowiek raz spróbuje gastro to do gastro go zawsze ciągnie. Chciałabym wrócić, może na innych zasadach, może z lekko zmienionym pomysłem na siebie i na Zakwas, ale na pewno cokolwiek nowego zrobię ,będzie w tym chleb. Gastro i chleb mam w sercu. Lubię to, choć jest to bardzo wymagająca robota. Obecnie czuję, że muszę odpocząć i fizycznie i - przede wszystkim - psychicznie. Odpocząć musi też moja rodzina, która od samego początku Zakwasu zawsze mocno mnie wspierała. Potrzebujemy przerwy, ale ja wiem, że to nie jest moje ostatnie zdanie – deklaruje pani Agnieszka.


Autor tekstu: Przemysław Ziemichód
O AUTORZE
Przemysław Ziemichód
Dziennikarz i bloger kulinarny z ponad dziesięcioletnim stażem, specjalizujący się w tematyce alkoholi. Publikował m.in. w Polsce Times, Gazecie Krakowskiej, Naszemiasto.pl, Zwierciadle, Gotujmy.pl, Polki.pl, Cookmagazine.pl. Prowadzi podcast o alkoholach Strefa Wolnocłowa oraz blog Foodiesworld.pl

Zobacz także

Gastronomia muśnięta czy zmiażdżona pandemią? Ocenia Linh Ziółkowska z restauracji Wi-Taj

Choć obecnie można swobodnie korzystać z oferty restauracji, barów i kawiarni, to jeszcze niedawno rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. O ocenę zmian, które zaszły w czasie dwóch lat pandemii, trendów oraz rosnących cen żywności poprosiliśmy Linh Ziółkowską, menedżerkę restauracji Wi-Taj.

Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej przeciwko ustawie weryfikacji covidowej

Sejm skierował do drugiego czytania ustawę, która upoważnia pracodawcę do sprawdzania, czy podlegający mu pracownicy są zaszczepieni. Dotyczy to także restauratorów. - To dyskryminacja - uważa Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej.

Coraz więcej restauratorów żąda od gości okazania tzw. paszportu covidowego

Nie zaszczepiłeś się przeciwko Covid-19, nie jesteś ozdrowieńcem i nie masz ważnego przez 48 godzin testu z negatywnym wynikiem? Bez tzw. paszportu covidowego możesz nie wejść do wielu lokali gastronomicznych. Restauratorzy biorą sprawy w swoje ręce i chcą weryfikować klientów.

Maciej Nowaczyk, restaurator z Wrocławia: Czekając na nieuchronne

Jakie nastroje panują w gastronomii w obliczu czwartej fali pandemii? - Kolejny to już raz rząd bierze nas na przeczekanie. Mechanizmy uruchomi w ostatniej chwili. Z dnia na dzień. Pewnie znów z piątku na sobotę. Który to już raz - pisze wrocławski restaurator Maciej Nowaczyk.

Gastronomia tylko z paszportem covidowym? Restauratorzy podzieleni w tej kwestii

Polacy nie chcą kolejnego lockdownu gastronomii, ale są przeciwni szczepieniom i wprowadzeniu obostrzeń dla niezaszczepionych. Restauratorzy znaleźli się między młotem a kowadłem. Z jednej strony muszą chronić swoich gości i personel, z drugiej - starają się nie zrażać do siebie klientów.

Jak odnaleźć się w postpandemicznym gastroświecie?

Jeszcze wiosną, tak jak inni, zastanawiałem się, jak będzie wyglądał powrót do pracy po otwarciu lokali gastronomicznych. Obawiałem się, że rzeczywistość branży może okazać się mało kolorowa. Czy słusznie i czy w ogóle cokolwiek się zmieniło w barowym uniwersum?

Inne kategorie

Podcasty

Roślinne zamienniki w menu restauracji [PODCAST]

Coraz większa grupa Polaków deklaruje chęć ograniczenia spożycia mięsa, nie tylko w kuchni domowej, ale także podczas wizyt w restauracjach i spożywania dań na wynos. Chcąc trafić w ich gusta, warto rozważyć zmiany w menu lokalu na bardziej roślinne.
wicej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej