x

Green Caffè Nero nie składa broni, ale jest ciężko [ROZMOWA]

Kategoria: Koronawirus - Głos branży    01.12.2020

- Zmagamy się z najgorszym okresem w historii gastronomii. Pomoc państwa jest minimalna, w sumie wpływa tylko śladowo na naszą sytuację - przyznaje Adam Ringer, prezes Green Caffè Nero.

Adam Ringer, prezes Green Caffè Nero. Zdjęcie: Olga Kazimierczak
Adam Ringer, prezes Green Caffè Nero. Zdjęcie: Olga Kazimierczak
Marka Green Caffè Nero została stworzona przez Gerry’ego Forda – właściciela marki Caffè Nero i Adama Ringera – założyciela i szefa Green Coffee. Pierwsza wspólna kawiarnia została otwarta w 2012 r.

Ile obecnie jest kawiarni Green Caffè Nero w Polsce i czy wszystkie prowadzą działalność na wynos?
Adam Ringer, prezes Green Caffè Nero: – W sumie mamy 70 kawiarni, przy czym otwartych jest 47.

Czy którakolwiek z kawiarni zniknęła z mapy Polski w związku z marcowym lockdownem?
– Nie. Żadne nie zostały trwale zamknięte, w czerwcu doszły nawet dwie nowe - jedna w Krakowie, jedna w Warszawie. Proces budowy i wykończenia był w trakcie realizacji, gdy nastała pandemia. Ale wiele nowych inwestycji, pomimo wcześniejszego podpisania umów najmu, jest w zawieszeniu i czeka na lepsze czasy.

Mobilność Polaków jest obecnie bardzo ograniczona. Spora część osób pracuje zdalnie, brak jest imprez rodzinnych/towarzyskich, rząd nie zaleca wychodzenia z domu bez potrzeby. Jak w tej sytuacji odnajdują się takie miejsca, jak kawiarnie Green Caffè Nero, których misją jest przecież nie tylko sprzedaż dobrej kawy czy deserów, ale i wspólnie spędzony czas?
– A jak się mogą odnajdować? Oczywiście że źle, ponosimy duże straty. Sprzedaż od połowy października – do wprowadzenia strefy czerwonej, a potem drugiego lockdownu gastronomi jest o 60-70% niższa niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

Obecny czas jest najtrudniejszym z jakim przyszło się zmagać całej gastronomii, nie tylko w Polsce. Czy pomoc państwa dla przedsiębiorców jest wystarczająca?
– Rzeczywiście jest to najgorszy okres w historii gastronomi, a pomoc państwa jest minimalna, w sumie wpływa tylko śladowo na naszą sytuację. W tej chwili mowa jest tylko o pewnych dopłatach 40%-wych do wynagrodzeń pracowniczych. Nie do końca jest jasne dla kogo będą przeznaczone i w jakiej wielkości. Jeśli sprzedaż jest na poziomie 30% tego co było, to skąd mamy wziąć na te pozostałe 60% wynagrodzeń, nie mówiąc już o innych kosztach jak czynsze, media, produkty?
Zostaliśmy zakwalifikowani jako tzw. duża firma i nie mogliśmy jeszcze skorzystać z tarczy finansowej. Według informacji medialnych tylko kilkunastu firmom udało się z tarczy dla dużych firm coś uzyskać, w tym jedna (Jastrzębska Spółka Węglowa) dostała 90% całości wypłaconej pomocy. My dalej czekamy na decyzje. W porównaniu do pomocy jaką uzyskuje gastronomia w innych krajach europejskich, Polska jest nad wyraz skąpa. W innych krajach wprowadzono 80% dopłaty do wynagrodzeń, bardzo duże obniżki VAT-u na usługi, zakaz wypowiadania umów najmu przez wynajmujących i zakaz pobierania środków z gwarancji bankowych (np. Wielka Brytania), dopłaty do czynszów (miedzy innymi Francja, Szwecja, Niemcy), dopłaty do kosztów (Austria, Słowacja itp.).

Jak w obecnej sytuacji widzą Państwo przyszłość marki?
– Walczymy, tniemy koszty, negocjujemy czynsze, liczymy na rozsądek rządzących i na szybki dostęp do szczepionki.

Autor tekstu: Joanna Hamdan

Zobacz także

Góralski Browar na Krupówkach: sezon nie zając, a uciekł

Na Krupówkach tysiące turystów, a lokale gastronomiczne zamknięte. Dlatego jedna z restauracji - Góralski Browar - zlokalizowana w Centrum Handlowym Krupówki w Zakopanem zdecydowała się na nietypową kampanię.

Koniec lockdownu: Sfinks otworzy o 42 lokale mniej niż przed pandemią

Tylko połowa lokali zarządzanych przez Sfinks ma ogródki, które w sobotę może udostępnić klientom. Pozostałe, a jest ich dużo mniej niż przed pandemią, czekają na otwarcie do końca maja. O wyzwaniach i nowym rozdaniu dla gastronomii mówi Sylwester Cacek, prezes Sfinks Polska.

Morski Zając w Kuźnicy - wystartował w czasie pandemii!

Trzeba mieć odwagę, by otworzyć nowy lokal w czasie zamrożenia gastronomii. Ofka Piechniczek i Kamil Kita, właściciele Morskiego Zająca w Kuźnicy na Półwyspie Helskim zrobili to! - Największe zaskoczenie? Goście. Ich wsparcie, dobre słowo, powroty po kolejne dania - mówią.

IGGP: niech rząd pozwoli na otwarcie ogródków gastronomicznych od majówki

Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej apeluje do rządu, by pozwolił na uruchomienie ogródków gastronomicznych od 1 maja. Pozwoli to restauracjom bezpiecznie wrócić do pracy - przekonuje.

Sfinks Polska - w czasie lockdownu spadek przychodów o ponad 90%

Trzecia pod względem przychodów firma gastronomiczna w Polsce odnotowała w czasie lockdownu spadek przychodów o ponad 90%. Powoli odbudowuje jednak sprzedaż i rozwija swoje sieci przed drugą falą wzrostu zakażeń.

Pijalnie Czekolady E. Wedel: liczymy na wysoką sprzedaż w drugiej połowie roku

Jak z lockdownem radzi sobie popularna sieć cukiernicza Pijalnie Czekolady E.Wedel? Opowiada Daniel Kucharski, prezes spółki.

Inne kategorie

Akademia Horeca

Jak budować kartę napojów w restauracji typu fine dining?

Fine dining, jak sama nazwa wskazuje, polega na dostarczeniu gościom restauracji doświadczenia gastronomicznego na bardzo wysokim poziomie.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej