x

Wrocław winem już płynie

Kategoria: Wino    18.10.2020

Piwny Wrocław długo opierał się winnej rewolucji. Tamtejsi amatorzy wina z zazdrością przyglądali się temu, co dzieje się w Warszawie, Krakowie czy Poznaniu. Ale w końcu coś się przełamało - obecnie jest już kilkadziesiąt wrocławskich adresów, pod które warto wybrać się na wino.

Foto: Agnieszka Szydziak.
Foto: Agnieszka Szydziak.
Wino zaczęto traktować we Wrocławiu na serio w 2019 r. Otworzyło się wówczas kilka wine barów, m.in. Zbawcy Win, bezpretensjonalny lokal z kolekcją etykiet z całego globu, których stylistyka skręca obecnie bardziej w stronę win naturalnych, czy Sote – serwujący głównie butelki ze starego świata i dania oparte na sezonowych składnikach. Skrzydła rozwinęły też Powinno – miejsce prowadzone przez pasjonatów win niskointerwencyjnych z Europy, i Winespot, którego właściciel Rudy Seriese osobiście importuje butelki od małych producentów ze swojej ojczyzny, Republiki Południowej Afryki. 

Po włoskie etykiety nauczyliśmy się chodzić do Michele Lomio i jego Primi Vini. Mocne pozycje w ofercie mają nadal Wina i Specjały Józefa Turkowskiego, jednego z pierwszych wrocławskich sommelierów, czy In Vino Veritas prowadzone przez niemieckiego sommeliera od kilkunastu lat związanego z Wrocławiem. Z kolei Wizja Wina to wciąż jedyny w Polsce stacjonarny sklep wyłącznie z polskimi etykietami. 

Fot. Agnieszka Szydziak.
Fot. Agnieszka Szydziak.
NATURALNIE! 
Oprócz winnych adresów, które dołączyły w 2019 r., na językach wrocławian zaczęły pojawiać się nowe, wypowiadane z lekkim drżeniem podniecenia i tremy, wyrażenia, jak choćby pét-nat, wino niskointerwencyjne czy pomarańczowe. 

Nieocenioną rolę w tych zmianach odegrał Filip Ługowski, który w ubiegłym roku otworzył swój Wino.grono Import, a tego lata – wine bar o tej samej nazwie. Ługowski jest bezkompromisowy i maksymalnie zaangażowany – to buduje wokół niego społeczność osób żywo zainteresowanych tematem win naturalnych. W Wino.grono znajdą oni butelki od winiarzy, których importer zna osobiście, powstające na ekologicznych owocach, z małych (do 15 ha) winnic z Moraw, Słowenii, Austrii, Węgier i z dolnośląskiej De Sas. Wina z jego portfolio wymagają zupełnie innego podejścia, są nieprzewidywalne, zmieniają się w czasie, nie przypominają tego, do czego przyzwyczaiły nas konwencjonalne etykiety. Ługowski stawia na wysoką kwasowość, rozbuchany owoc i jak najniższą zawartość alkoholu, co daje mu szerokie możliwości na satysfakcjonujące połączenia z jedzeniem. W Wino.grono lista win stale się zmienia, wszystkie butelki dostępne są na kieliszki, a wine bar funkcjonuje w ramach kolektywu z gastropubem Motyla Noga oraz piekarnią i śniadaniownią Nieinna. 

Piotr Andruszko. Fot. Monika Szeffler.
Piotr Andruszko. Fot. Monika Szeffler.
NAJWIĘKSZY FESTIWAL DZIKUSÓW
W tym roku już kolejny raz dzięki wspomnianemu Filipowi Ługowskiemu, do którego dołączył Karol Michalski z Powinno oraz ekipie winnych autentystów z całej Polski, do Wrocławia sprowadzono najciekawsze pét-naty. W ostatni piątek wakacji w offowych przestrzeniach Nafta Neo Bistro można było spróbować około 30 wybuchowych win. To największe wydarzenie w kraju poświęcone winom butelkowanym przed zakończeniem fermentacji. 

– Chcemy pokazać, że wina musujące to nie tylko szampan, prosecco czy cava. Pét-nat to pradawna metoda produkcji win z bąblem. Są one o tyle szczere, że dosłownie każda flaszka może być inna i pokazywać prawdziwe terroir, i charakter winiarza. Na Pét-Night dajemy możliwość spróbowania tych najprawdziwszych, których jesteśmy pewni! – mówi Filip Ługowski. 

Fot. Monika Szeffler.
Fot. Monika Szeffler.
WYDARZENIA W DOLNOŚLĄSKICH WINNICACH
Tegoroczne winobranie na Dolnym Śląsku rozpoczyna się z pewnością w poczuciu spełnienia – zamknęliśmy właśnie lato, w historii polskiego winiarstwa najbardziej obfite w wydarzenia enoturystyczne. W tym roku tłumy z Wrocławia i okolic już drugi sezon uczestniczyły w projekcie Żar Wino, łączącym kuchnię Piotra Andruszko i wina z winnic Moderna oraz Agat. Wydarzenie przybierało format jednodniowej restauracji, która działała w co drugie sobotnie popołudnie na terenie jednej z dwóch wspomnianych winnic. Jej kulinarnym tematem przewodnim był mięsny comfort food przyrządzany na żywym ogniu, w dymie, żarze czy popiele, połączony z możliwością poznania otaczającego terroir. Do winnicy można było wpaść o dowolnej porze i w swobodny sposób zamawiać z menu przystawek, dań głównych oraz win. 

Nieco inną atmosferę zaproponowały w tym roku Winnice Wzgórz Trzebnickich, które zaprosiły na cykliczne Niewinne Gotowanie, czyli połączenie precyzji fine diningu ze spontanicznością kuchni polowej. 

– Wśród krzewów winorośli nakrywaliśmy białymi obrusami drewniane stoły, zapraszaliśmy do nas zaprzyjaźnionych szefów kuchni z otwartymi umysłami oraz kameralne grono 24 gości. Zamienialiśmy sekatory na korkociągi i otwieraliśmy butelki głęboko chowane w piwnicy. To kolejny z naszych projektów, w którym mogliśmy poznać ludzi kochających wino – opowiada Paulina Bielak, współwłaścicielka winnicy. Tak upłynęło kilka sobotnich popołudni z 6-daniowym obiadem m.in. Jakuba Wojtalika z warszawskiej Szwedzkiej 2.0, Grzegorza Firkowskiego z wrocławskiego Stołu na Szwedzkiej czy Szymona Rychlika i Julii Rybarskiej z krakowskiej Żonglerki. Winnice Wzgórz Trzebnickich poza pairingiem z jedzeniem zaproponowały w tym roku połączenie wina z... jogą! W każdą niedzielę można było wpaść tutaj na praktykę prowadzoną przez instruktorkę Olgę Butkiewicz, a potem uczestniczyć w degustacji komentowanej przez Paulinę, która dzieliła się swoją kobiecą perspektywą życia i pracy w winnicy. 

Rafał Wesołowski i Paulina Bielak (Winnice Wzgórz Trzebnickich) podczas Niewinnego Gotowania. Fot. Agnieszka Szydziak.
Rafał Wesołowski i Paulina Bielak (Winnice Wzgórz Trzebnickich) podczas Niewinnego Gotowania. Fot. Agnieszka Szydziak.
JESZCZE WIĘCEJ WINNYCH INFORMACJI
O tym, że wino staje się dla wrocławian coraz ważniejsze, świadczy jeszcze inna inicjatywa, tym razem rozgrywająca się w świecie online. Chodzi o serwis Otovino.pl, który wystartował w ostatnich miesiącach. Wrocławianki, założycielki portalu Anna Fourie i Katarzyna Sawczuk-Zawada, chcą publikować informacje o świecie polskiego wina.
– Wyszukiwarka Otovino.pl powstała z miłości do wina oraz chęci szerzenia kultury picia wina w naszym kraju. To pierwsza tego typu strona w Polsce, pozwalająca w szybki sposób znaleźć winne obiekty. Do naszej wyszukiwarki zgłosić mogą się przedstawiciele winnic, wine barów, restauracji oraz sklepów z winami – mówią. Wspomniane powyżej inicjatywy, wydarzenia, projekty to jedynie mały wycinek tego, co dzieje się w winnym Wrocławiu. Kończę więc toastem dolnośląskim chardonnay: oby tak dalej!

Autorka: Agnieszka Szydziak

Artykuł ukazał się w „Food Service" 9/2020 nr 198.

Autor tekstu: ( red. )

Inne kategorie

Akademia Horeca

Jak budować kartę napojów w restauracji typu fine dining?

Fine dining, jak sama nazwa wskazuje, polega na dostarczeniu gościom restauracji doświadczenia gastronomicznego na bardzo wysokim poziomie.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej