x

Bowl food - modne dania w miskach

Kategoria: Karta - dania    12.09.2020

Bowle, czyli odpowiednio skomponowane potrawy podawane w miskach, były hitem światowej gastronomii w 2018 r. Analizując trendy 2020 r., okazuje się, że moda ta nie przeminęła i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miski straciły na popularności.

Foto: Shutterstock.com
Foto: Shutterstock.com
Kilka lat temu w menu wielu restauracji na całym świecie pojawiły się bowle, potrawy skomponowane z ziaren, strączków, warzyw i innych dodatków. Na początku wegetariańskie, póź­niej z dodatkiem ryb i mięsa. Z lokali trafiły do książek i na zdjęcia na Instagramie, gdyż forma ich podania świetnie wpisuje się w koncepcję tego portalu. Można powiedzieć, że ich sława rozchodziła się viralowo. Co ciekawe, na Zachodzie ten rodzaj dań nazywany jest Buddha bowl – określenie pochodzi od tytułu książki Dana Zigmonda „Buddha’s diet” (z badań wynika, że Budda jadał z miski). Główny nacisk w takim podejściu do jedzenia jest położony nie na to, kiedy się je, ale na to, co się je. Nie da się ukryć, że dobrze skomponowana miska może być idealnym posiłkiem niezależnie od pory dnia. 

Skład pierwszych bowli był prosty: ziarna (komosa ryżowa, ryż, freekeh, kasza etc.), strączki (fasola, soczewica, ciecierzyca czy groch) oraz warzywa i sos, często pojawiały się też zioła. Wkrótce okazało się, że na Hawajach podawane są Poké Bowls bazujące na świeżych rybach i owocach morza, których w tym rejonie jest pod dostatkiem, i to właśnie one szturmem wdarły się do amerykańskich restauracji. Jednak bowle to też śniadania, smoothie, sałatki, hawajskie poke (czyli generalnie dekonstrukcja sushi), tradycyjny koreański bibimbap, kolacje, desery etc. Zalet mają wiele, ale jedną z podstawowych jest łatwość przygotowania i mnogość możliwości doboru składników, tak by smakowały najlepiej i podobały się gościom. Bowle pozwalają dodatkowo bawić się ceramiką i porcelaną – można ją zharmonizować z wystrojem restauracji i innymi nakryciami. 

Łatwość przygotowania, prostota dokonywania zmian (można coś do­ dać lub usunąć, jeśli gość sobie tego życzy), możliwość dopasowania do indywidualnych preferencji i walory zdrowotne (bowle zawierają dużo złożonych węglowodanów, proteiny, zdrowy tłuszcz oraz warzywa) sprawiły, że miski odniosły sukces w gastronomii na całym świecie, a foodies oszaleli na ich punkcie. Szczególnie że zadowolą zarówno mięsożerców, jak i wegetarian. 

JEDZENIE Z MISKI SMAKUJE LEPIEJ 
Przez wieki w większości kuchni świata podstawowym naczyniem, z którego jadano, była miska. Jednak w XX w. jej znaczenie się zdewaluowało. Przestała być atrakcyjna, kojarzyła się przede wszystkim z domowym jedzeniem, daniami dla małych dzieci i ewentualnie zupami. Restauracje niechętnie stawiały ją na swoich stołach. Modne stało się podawanie i jedzenie składników posiłku osobno, pojawiały się naczynia stołowe przeznaczone do konkretnych potraw, a miska kojarzyła się z mieszaniem pokarmu, co nie było dobrze postrzegane, nie pojawiało się w trendach, uważane było za przaśne. Jednocześnie badania naukowe wskazują na to, że jedzenie z miski daje nam całe spektrum wrażeń – zapewnia mnóstwo kolorów, smaków, tekstur, a więc całą głębię gastronomicznych odczuć. Stymuluje wiele zmysłów jednocześnie: wzroku, węchu, dotyku i smaku. Wiedza na temat wpływu koloru i faktury jedzenia na postrzeganie jego smaku jest znana od wielu lat. Jednak interesującym odkryciem jest to, że samo uchwycenie naczynia, z którego jemy, przybliżenie go do twarzy, pozwala stworzyć oczekiwanie pełnego, zdrowego i pysznego posiłku.

Jedzenie z miski świetnie oszukuje mózg, tworzy mu wyzwania, dlatego ludzie częściej uważają tak podane danie za smaczniejsze niż to samo zaserwowane na talerzu. Co ciekawe, jeśli miska w ręce jest ciepła, będziemy postrzegać też ludzi wokół jako przyjemniejszych. A to prosty sposób na stworzenie pożądanej atmosfery w restauracji. 

DOBRZE SKOMPONOWANE BOWLE 
W misce można podać wszystko: zupy, makarony, gulasze, potrawki, a nawet pierogi. Jednak to nie są dania rozumiane jako bowl food. By jedzenie w misce stało się typowym bowlem, powinno mieć bazę skomponowaną z ziaren lub świeżych warzyw, uzupełnioną pożywnymi dodatkami w postaci pieczonych lub gotowanych warzyw, jak dynia, brukselka, cukinia lub pomidory, posypaną świeżymi ziołami czy cebulą, z dodatkiem sosu, który wszystko połączy.

Wprowadzenie bowli do menu może urozmaicić część oferty śniadaniowej lub deserowej, trafiając zarówno do odbiorców klasyków, jak i zdrowszych, wegetariańskich alternatyw. W śniadaniowych bowlach mogą znaleźć się warzywa i jajka (np. w formie omletu lub jajek na twardo albo poszetowych), a w słodkiej wersji – płatki zbożowe, musli lub granola, do tego owoce, orzechy oraz jogurt albo kefir, z dodatkiem chia, nasion konopi lub innej posypki, która nada całości chrupkości.

Można postawić także na wersję smoothie, w której podstawą jest koktajl owocowy, a na wierzchu pojawiają się dodatki: owoce, orzechy, płatki kokosa czy surowego kakao. Smoothie mogą być też zdrowszą alternatywą dla klasycznych deserów. 

BOWLE W MENU 
Wprowadzając bowle do menu, trzeba mieć na uwadze, że powinny one korespondować z innymi daniami proponowanymi w restauracji. Nie mogą znacznie odbiegać od co­ dziennej oferty. Jeśli w karcie królują ryby, warto na nich skupić się w bowlach. Za inspiracje mogą posłużyć azjatyckie smaki i dodatki albo regionalne potrawy. Jeśli daniem popisowym lokalu są steki, to ich obecność powinna być odzwierciedlona w miskach. Wówczas na bazie z ziaren, liści i warzyw może znaleźć się pokrojony rostbef lub antrykot wysmażony lub grillowany tak, jak tego sobie gość życzy. 

W karcie lokalu o klimacie azjatyckim lub pacyficznym powinny zagościć miski z dodatkiem tuńczyka, miecznika, krewetek lub innych owoców morza. Należy pamiętać, że o charakterze dania będą decydować nie tylko te najbardziej treściwe składniki, ale przede wszystkim dodatki, jak sos i użyte zioła. Podstawowe zasady związane z wprowadza­ niem bowli do menu są tożsame z tymi dotyczącymi każdej innej potrawy. Pamiętajmy o sezonowości, gdyż większość gości się do niej przyzwyczaiła. Warto, by u schyłku lata w miskach znalazły się maliny, jeżyny, pomidory, bakłażany i cukinie, jesienią – dynia, jabłka, zimą – buraki, marchewka i pasternak lub por, a wiosną – nowalijki, szparagi i groszek. Bowle to też sposób na zadowolenie wegan, wegetarian i osób o specjalnych wymaganiach dietetycznych, w tym bezglutenowców i sportowców. Weganom można zaproponować dania z wykorzystaniem świeżych i konserwowych strączków (w zależności od pory roku), wegetarianom uzupełnić miski serem i innymi przetworami z mleka lub jajkiem. A w przypadku bezglutenowców nie tworzyć bazy z ziaren lub kasz zawierających gluten ani grzanek jako dodatku. Oferta dla osób zwracających uwagę na kaloryczność powinna zawierać potrawy, które są zgodne z ogólnymi zaleceniami dietetycznymi. Traktując takiego gościa indywidualnie, można zaproponować mu np. miski proteinowe, w których udział białka będzie wyższy niż standardowo. 

Komponując miski, nie można zapomnieć o ich stronie wizualnej, w końcu jemy oczami. Za inspirację mogą posłużyć zdjęcia na popularnych portalach społecznościowych. By je znaleźć, wystarczy użyć odpowiedniego hashtagu – #bowl. 

KLUCZ DO SUKCESU 
Serwując bowle, należy skupić się na tym, co najważniejsze w przypadku wszystkich potraw: dopasowaniu do menu, sezonowości i jakości składników. Nie można ślepo podążać za trendami, ale warto je wykorzystywać, by osiągnąć sukces. Dobór odpowiednich produktów pozwoli stworzyć niepowtarzalne, unikatowe dania, po które goście będą chętnie sięgać. Najważniejsze, by były spójne z koncepcją restauracji, a nie tylko podążały za chwilową modą. 

AGNIESZKA MAZUREK – MARKETING & KEY ACCOUNT MANAGER BONDUELLE FOOD SERVICE 
Buddha bowls, czyli michy pełne radości i obfitości, to trend, który podbił serca nie tylko użytkowników Instagrama, ale również gości restauracji na całym świecie. Sekretem jest tu różnorodność smaków i tekstur, pożywność oraz... nieograniczona kreatywność szefa kuchni. Podstawą powinna być duża ilość najlepszych warzyw, które stanowią połączenie smaku, wartości odżywczych i kolorów. W takich kompozycjach doskonale sprawdzają się Warzywa Pakowane Próżniowo Bonduelle Food Service, które dzięki zastosowaniu technologii sous-vide zachowują swój naturalny smak, intensywny kolor oraz przyjemną chrupkość. Pepitki Bonduelle Food Service to z kolei pomysł na warzywa w zupełnie nowej odsłonie: drobnych, roślinnych ziarenek, które zachwycają smakiem, są również bogatym źródłem białka roślinnego, pyszne i sycące. Z pewnością będą ciekawą odmianą od zwykłego ryżu czy makaronu. I na koniec coś, czego nie powinno zabraknąć w smakowitych miskach obfitości: warzywne kuleczki, czyli Falafel z cieciorki i kukurydzy Bonduelle Food Service. Soczyste w środku, chrupiące na zewnątrz, zachwycą nie tylko wegan i wegetarian. 

JOANNA BONIKOWSKA – SPECJALISTA DS. PROMOCJI BAZIÓŁKA/SWEDEPONIC 
Do bowli można wykorzystać różnorodne zioła i mikroliście. Z ziół polecamy miętę, która jest aromatyczna i orzeźwiająca. Wielozadaniowa i nieoczywista. Lubi się nie tylko z deserami, ale także mięsem. Doskonale pasuje do owoców i warzyw. Idealne są też bazylia tajska i bazylia czerwona. Ta pierwsza łączy w sobie anyżowe, cytrynowe i miętowe nuty. Druga jest ekstrawagancko-elegancka. Kusi kolorem i korzennym zapachem. Świetna jest też kolendra, o mocnym, charakterystycznym aromacie. Z kolei spośród mikroliści warto sięgnąć po groszek czepny, słonecznik, listki rzodkiewki i amarantus. Restauratorzy, wybierając dostawcę ziół do bowli powinni się kierować lokalnością, jakością, sprawdzonym źródłem – nasze zioła i mikroliście uprawiane są bez udziału pestycydów, wyłącznie w oparciu o biologiczną ochronę. 

ŁUKASZ STRZELCZYK – WŁAŚCICIEL FIRMY FRUTEINA 
Obserwując rynek oraz aktualne trendy, Fruteina oferuje swoim klientom dostęp do najlepszej jakości owoców i warzyw, szczególną uwagę zwracając na rodzime, sezonowe produkty. To one cieszą się największym zainteresowaniem zwłaszcza w obecnej sytuacji. Truskawki, agrest, porzeczki, młoda marchew, polski młody szpinak czy kwiaty i liście nasturcji są zawsze najbardziej pożądane w szczycie sezonu. W opinii naszych konsumentów są również ulubionymi obok witamin składnikami bowli owocowych i warzywnych. Klienci mają wysokie oczekiwania oraz świadomość, że pochodzenie produktu i jego świeżość ma ogromny wpływ zarówno na smak, jak i na nasze zdrowie.  

ROBERT KOPACZ – SZEF KUCHNI UPFIELD PROFESSIONAL 
W bowlach nie może zabraknąć sosów – to one łączą smaki składników w harmonijną całość. Jeśli bazą naszych sosów jest oliwa, w jej wyborze warto kierować się trzema czynnikami: smakiem, miejscem pochodzenia i procesem produkcji. Do łagodnego sosu należy wybrać rafinowaną oliwę, która nie ma goryczki. Jeśli zaś smak oliwy jest wyraźnym akcentem w daniu, najlepiej sprawdzi się oliwa extra virgin, która posiada wyrazistą gorycz, ostrość i owocowość. 
Warto wybrać grecką oliwę, która jest uznawana za najlepszą na świecie. Należy też dopytać producenta o proces produkcji – na przykład zespół ekspertów marki Altis prowadzi degustację w gajach oliwnych i wybiera najlepsze plony w danym roku. Dzięki temu może zapewnić wysoką jakość produktu.

Artykuł ukazał się w „Food Service" 7-8/2020 nr 197.

Autor tekstu: Laura Osęka
O AUTORZE
Laura Osęka
Gotująca amatorsko psycholożka i psychodietetyczka, potrafiąca przemierzyć setki kilometrów dla konkretnego dania bądź deseru. Ceni w kuchni prostotę i wysoką jakość produktów. Autorka książki o prostym, lokalnym comfort food – „Miska szczęścia”.

Zobacz także

Głąbik według krakowskich kucharzy

W gospodarstwie rolnym JeDynie w podkrakowskiej wsi Wawrzeńczyce najlepsi szefowie kuchni z Krakowa zbierali na początku października głąbika. Prosto z pola trafił do restauracji, a zadaniem kucharzy jest zaproponowanie przepisów z głąbikiem w roli głównej.

CZARNE ZŁOTO

Kawior - ikra ryb, niekiedy nazwą tą opisuje się też jaja ślimaków. Kawior spożywany był już w czasach starożytnych. Kiedyś był posiłkiem biednych, aktualnie to jeden z najdroższych produktów spożywczych. W czym tkwi tajemnica jego smaku?

Bakłażan

Jest nieodzownym składnikiem przysmaków wielu kuchni narodowych - trudno sobie wyobrazić bez niego menu restauracji śródziemnomorskiej, gruzińskiej, bliskowschodniej czy indyjskiej. Warto, by zagościł także na stołach innych lokali. Zwłaszcza w sezonie, gdy jest najsmaczniejszy.

Serce karczocha - na talerzu

Z wyglądu karczochy przypominają sosnowe szyszki, a tak naprawdę stanowią pąki kwiatów. Na południu Europy oraz w krajach arabskich są przyrządzane na wiele sposobów i spożywane niezwykle często, w Polsce - niestety nie. Szkoda, bo potrafią zachwycić smakiem!

PRZEPISY Z TRZEMA GWIAZDKAMI MICHELIN - ESKALOPKI Z ŁOSOSIA ZE SZCZAWIEM

Pierwsze urodziny Cook Story by Samsung uświetnił swoją obecnością Michel Troisgros, przewodniczący Samsung Club des Chefs. Na co dzień kultywuje on dziedzictwo swojej rodziny. Ich restauracja od ponad 50 lat cieszy się szerokim uznaniem w kulinarnym świecie, docenionym 3 gwiazdkami Michelin.

Comber z polskiej sarny, lasagne z dyni i grzybów, suszona śliwka, słonecznik

Mateusz Wichrowski/Brasserie Warszawska

Inne kategorie

Akademia Horeca

Jak łączyć napoje i alkohole z jedzeniem?

Jako restaurator pewnie wiele razy myślałeś o zasadach łączenia potraw i napojów. Jak sprawić, aby odpowiednia selekcja napojów pasowała do menu? Co zrobić, by obsługa umiała zarekomendować odpowiedni napój 
do serwowanego posiłku?
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej