x

Tomasz Źródłowski: Dlaczego nikt nie dzwoni?

Kategoria: Lifestyle - blog    11.09.2020

Pytanie w tytule nie wymaga okolicznika czasu - "jesteśmy po lockdownie". CV rozsyła się bowiem w różnych okolicznościach. Turnover personelu w gastronomii to pojęcie znane i bardzo szerokie. Zastanawialiście się czasami, dlaczego połowa właścicieli miejsc, do których aplikujecie, nie dzwoni do was?

Tomasz Źródłowski.
Tomasz Źródłowski.
Z tym okolicznikiem czasu może przesadziłem. Rok temu o tej porze oddzwaniało się do wszystkich, którzy zgłosili chęć do pracy. Każdy dostawał szansę w postaci dnia próbnego – zapotrzebowanie było ogromne, a rąk do roboty mało. Obecnie na jedno ogłoszenie o pracę odpowiada 100­-150, czasami 200 osób. Baza potencjalnych kelnerów, barmanów i całej reszty serwisowej ekipy powiększyła się o ludzi pracujących w branżach, które zostały przez COVID dotknięte bardziej niż gastronomia.

W ramach Creative Gastronomy prowadziliśmy ostatnio dwie duże rekrutacje. Obie zakończyły się skompletowaniem bardzo perspektywicznych zespołów. Do każdego kandydata staraliśmy się też zadzwonić z informacją o tym, dlaczego jego CV zostało odrzucone. Z drugiej strony zdarzały się aplikacje po prostu... bezczelne. Czy naprawdę, wysyłając CV, z góry chcecie pokazać, że jesteście niechlujni, że nie przykładacie wagi do szczegółów albo że najzwyczajniej w świecie wam nie zależy? Jeżeli teraz w waszych głowach tli się iskierka oburzenia, to pozwólcie, że podam kilka wymownych przykładów. 

Przypadek 1 
Zdjęcie (sic!) wyjętego z kieszeni, wymiętego CV z dopiskiem w treści maila – nie ma w nim ostatniego miejsca pracy...

Przypadek 2
W pliku podpisanym CV umowa­-zlecenie z inną firmą. Już pominę tutaj kwestię przekazywania danych osobowych oraz danych firmy. 

Przypadek 3 
CV zawierające zdjęcia „robione tosterem” albo takie, na których osoba aplikująca pozuje z piwkiem, papieroskiem czy wręcz pokazuje gesty oznaczające, że czytający aplikację ma się szybko oddalić w nieokreślonym kierunku. Naprawdę? Później was dziwi, że nikt nie dzwoni? 

Przypadek 4 
Nazwa pliku. Opowiem teraz krótką historię o tym, jak wygląda zapoznawanie się z CV. Otwiera się portal z ogłoszeniem, sprawdza odpowiedzi. Zakłada folder na pulpicie pod tytułem: rekrutacja xyz. Do tego folderu wrzuca się CV z każdej odpowiedzi. Wiecie, co się dzieje, gdy wasza aplikacja nazywa się ... „CV”? Podobnie jak stu innych osób? Tylko od woli osoby prowadzącej rekrutację zależy, czy sobie zapisze na dysku waszą aplikację, czy też nie. Dlatego ułatwcie zadanie komuś, kto docelowo chce dać wam zatrudnienie. Opisuj plik z CV swoim imieniem i nazwiskiem. 

Przypadek 5 
Treść. O błędach interpunkcyjnych, ortograficznych, językowych pisał nie będę. To nie ma sensu. Dla mnie osobiście taka aplikacja będzie odrzucona dla zasady, bo świadczy o całkowitym tumiwisizmie.
Ale aplikując do pracy, pomyślcie o tym, że w rubryce „zainteresowania” może lepiej wpisać coś innego niż: ważne badania lekarskie albo umiejętność szybkiego uczenia się. 

Przypadek 6 
Napisz coś o sobie. Coś z werwą, polotem... – że jesteś rycerzem glutenu, że lubisz placki, cokolwiek, co spowoduje uśmiech na smutnej twarzy rekrutera po 8 godzinach przeglądania ofert od potencjalnych pracowników. 

Nie wiem, jak jest z rekrutacjami w innych branżach, nie znam się na tym. Ale wiem, co sam doceniam w aplikacji na stanowisko xyz. To, co wysyłacie, robi pierwsze wrażenie! Jeśli więc zabieracie się do aplikowania, do pisania CV, to zróbcie to tak, żebym nie miał wrażenia, że pisaliście to z rezerwą albo na szablonie z internetu (w ogóle to jestem fanem szablonów i wpisanej w umiejętnościach kreatywności). Zaprzeczanie samemu sobie jeszcze przed rozmową kwalifikacyjną bywa dyskwalifikujące. Serio.

Dlatego przy następnej okazji wysilcie się na odrobinę po­lotu i fantazji. I zanim wyślecie CV, zastanówcie się, czy sami zadzwonilibyście do osoby, która je napisała. Albo przynajmniej nad tym, czy nie dostarczacie materiału na kolejny kuriozalny przypadek.To wam się przyda nie tylko w gastroświecie. 

Pozdrawiam. Smutny pracownik działu rekrutacji. 

Felieton ukazał się w „Food Service" 7-8/2020 nr 197.

Autor tekstu: Tomasz Źródłowski
O AUTORZE
Tomasz Źródłowski
Twórca kolektywu Creative Gastronomy. Stara się zarażać pasją do profesjonalizmu i bezinteresowną chęcią robienia ludziom dobrze. Od 2013 r. pracował za barem. Przez długi czas zawodowo i prywatnie związany był z krakowskim Mercy Brown. Wielki entuzjasta startów w konkursach barmańskich, które uważa za doskonałą platformę do wymiany doświadczeń i trampolinę rozwoju. Amator przelewania swoich myśli na papier oraz zadawania filozoficznych pytań w świecie gastronomii.

Zobacz także

ADAM CHRZĄSTOWSKI: NOBLIWIE I PRYMITYWNIE

Jesienią, a szczególnie w październiku, w moim kalendarzu od zawsze panuje wielki tłok. W restauracjach ruch, po wakacjach powracają imprezy firmowe i biznesowe spotkania, można też zorganizować jeszcze coś w plenerze.

Tomasz Źródłowski: Quo vadis, gastronomio?

Sytuacja jest daleka od idealnej. Gdy już pozwolili nam się pootwierać, to chwilę zajęło, zanim bary i restauracje znowu wypełniły się gośćmi. A teraz przeżywamy drugą falę pandemii. Dokąd zmierzamy? To pytanie wydaje się całkiem zasadne.


Jarosław Dumanowski: Zima

Dzisiaj przywiązujemy dużą wartość do czasu w kontekście sezonowości, zgodności menu z rytmem przyrody i naturą. Kierujemy się ekologią i chcemy jeść to, co w danym momencie jest najlepsze.

ANNA OLEKSAK: WEŹMY KAWĘ NA WARSZTAT

Odkrywanie kart sukcesu - taki był temat przewodni tegorocznego Food Service Summit. Cieszę się, że w ramach towarzyszących konferencji warsztatów mogłam podzielić się doświadczeniami Nespresso ze współpracy z restauracjami, które ten sukces budują z nami, serwując wyjątkowe doświadczenia kawowe.

ADAM CHRZĄSTOWSKI: BIORÓŻNORODNOŚĆ I DOBROSTAN

Razi mnie globalizacja produkcji żywności, obrót surowcami, produktami oraz ludzką pracą w imię zysku panujących nad światem korporacji. Zwracam uwagę na food miles, rodzaj opakowań i producenta żywności. Mój żywieniowy światopogląd opiera się na dwóch filarach: produkcie i terroir.

Morowy barman - co robić w czasie pandemii?

Jak długo potrwa ten gastro-paraliż, tego nie wie nikt. Wiadomo jednak, że z nadmiarem wolnego czasu trzeba coś robić. I tu pojawiam się ja... Cały zdezynfekowany, z kilkoma pomysłami, jak zapić - o przepraszam - jak zabić tę nudę.

Inne kategorie

Akademia Horeca

Skuteczna ekspozycja i zatowarowanie restauracji

Dbanie o odpowiedni kontakt wizualny, zagwarantowanie priorytetu produktom najważniejszym z punktu widzenia klienta, dyskretne oznakowanie jakości oferty to droga, która doprowadzi do zwiększenia sprzedaży i zysków.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej