x

Rumowe wakacje

Kategoria: Lifestyle - blog    14.06.2020

Od zawsze idealnym letnim kompanem alkoholowym był dla mnie rum. Nie wiem, czy to zasługa karaibskich skojarzeń tegoż trunku, czy może fakt, że jego charakter wybitnie sprzyja mieszaniu go z cytrusami, co owocuje w kompozycje idealne do rozkoszowania się nimi w promieniach słońca.

Foto: Shutterstock.com.
Foto: Shutterstock.com.
Piszę ten artykuł kilka dni przed otwarciem gastronomii, w ramach kolejnego etapu luzowania gospodarki po jej zamrożeniu spowodowanym pandemią COVID-19.
Będzie to otwarcie trudne, dla wielu lokali wprowadzone restrykcje będą tak dotkliwe, że „odmrożenie” nie zmieni ich sytuacji prawie w ogóle. Niemniej jednak są to warunki, do których musimy się przystosować. Dużo wody w Wiśle upłynie, nim otoczenie biznesowe na rodzimym rynku gastronomicznym wróci do stanu sprzed pandemii. Starając się nie zatracić w czarnej rozpaczy, której łatwo dać się ponieść w otaczających nas okolicznościach, musimy przygotować się na lato, które nadchodzi wielkimi krokami. 
Od zawsze idealnym letnim kompanem alkoholowym był dla mnie rum. Nie wiem, czy to zasługa karaibskich skojarzeń tegoż trunku, czy może fakt, że jego charakter wybitnie sprzyja mieszaniu go z cytrusami, co owocuje w kompozycje orzeźwiające, idealne do rozkoszowania się w promieniach słońca. Postaram się przybliżyć kilka pomysłów na rumowe koktajle, które idealnie wpasują się w upalne (mam nadzieję) lato. 

SZANUJ KLASYKĘ,  ALE BAW SIĘ NIĄ 
Klasyczne koktajle rumowe, dobrze przygotowane, są pysznymi napojami, którymi można się rozkoszować w ciepłe dni. Daiquiri, Mojito czy Piña Colada to nie tylko ponadczasowe szlagiery, to również świetny punkt wyjścia do eksperymentów i zabawy formą. 
Arbuz kojarzy mi się z latem jak mało który owoc. Ten soczysty i słodki składnik może być genialną bazą do twistu na Daiquiri. Jest na to kilka sposobów; ja polecam wersję frozen, która najlepiej sprawdzi się w upały. 

Arbuzowe Daiquiri 
– 40 ml jasnego rumu
– 20 ml soku z limonki
– 10 ml syropu z nutą wanilii (najlepiej sprawdza się delikatnie waniliowy syrop) 
Całość blendujemy z zamrożonymi kostkami arbuza. Ilością dodanego arbuza regulujemy gęstość i zmrożenie koktajlu, jednocześnie nie rozwadniając go zbytnio. Dodanie takiego koktajlu do menu jest bardzo korzystne kosztowo, wymaga jednak dbania o odpowiedni zapas arbuza w zamrażarce. 

Mojito jest drinkiem chyba najmocniej polaryzującym – niektórzy barmani wręcz nie znoszą go przyrządzać, natomiast spore grono naszych klientów ubóstwia go. Moja propozycja wariacji na tym koktajlu jest dobrym kompromisem pomiędzy uwielbianym przez gości orzeźwieniem a ilością czasu, jaki trzeba poświęcić na każdy taki koktajl. 

Cucumba 
– 50 ml jasnego rumu
– 4 cząstki limonki
– 7.5 ml syropu cukrowego
– 10 ml soku z ogórka
– tonik
– mięta
Limonkę ugniatamy z syropem cukrowym i sokiem z ogórka w wysokim szkle, uzupełniamy lodem i wlewamy rum. Po wymieszaniu dokładnie całej mikstury uzupełniamy ją tonikiem i obficie dekorujemy szczytami gałązek mięty, świetne będą również plastry ogórka wewnątrz szklanki.  

Ostatnią propozycją, jaką przygotowałem, jest koktajl, który można podać na dwa sposoby: świetnie sprawdzi się jako intensywny napój w stylu martini lub przedłużony wodą gazowaną jako rodzaj collinsa. Ważnym składnikiem jest w nim ogórek – jego delikatny i orzeźwiający smak będzie potężnym sprzymierzeńcem w walce o orzeźwienie, a niska cena uratuje z kolei nasz beverage cost.  

Freshini 
– 40 ml cachaçy lub jasnego rhum agricole 
– 10 ml soku z ogórka
– 10 ml wytrawnego wermutu
– 2 dashe absyntu
Wszystkie składniki mieszamy w szklanicy z lodem i przelewamy do schłodzonego kieliszka koktajlowego. Całość dekorujemy „różyczką” z ogórka. Jak wspominałem wcześniej, można ten koktajl podać w wysokim szkle wypełnionym lodem, uzupełniając go wodą gazowaną.  

Ostatni z wcześniej przytoczonych przeze mnie klasyków to Piña Colada – legendarna kompozycja łącząca w sobie trzy ikoniczne karaibskie smaki: rum, kokos i ananas. Szalona receptura, która jest przedstawiona poniżej przez kilka lat gościła w menu Charliego, zdobywając rzesze wiernych fanów. Przygotowanie składników do tego przepisu zabierze wam trochę czasu, jednak obiecuję, że efekt jest wart każdej poświęconej minuty. 

Sowa 
– 40 ml kokosowego rumu* 
– 10 ml syropu ananasowego** 
– 10 ml suze
– 3 dashe angostury bitters
Wszystkie składniki wlewamy do niskiego szkła wypełnionego lodem (idealnie, gdyby był to sześcian wysokiej jakości lodu) i mieszamy. Całość aromatyzujemy i dekorujemy skórką z pomarańczy.
* Rum kokosowy – w rondelku roztapiamy 150-200 g nierafinowanego oleju kokosowego. Do litrowego słoja wlewamy butelkę ciemnego, starzonego rumu (świetnie sprawdza się rum jamajski) oraz roztopiony, lecz nie gorący (!!!) olej. Całość umieszczamy na kilka godzin w pozycji leżącej. Słoik wkładamy na noc do lodówki, po nocy spędzonej w lodówce ścięty olej będzie unosił się na powierzchni. Odlewamy rum i cedzimy przez superbag lub filtr do kawy. Rum przelewamy z powrotem do butelki, można przechowywać go bezterminowo. Olej można później wykorzystać do alkoholowych wypieków! 
** Syrop ananasowy – dojrzały (!!!) owoc ananasa obieramy ze skóry i kroimy w kostkę. Blendujemy z odrobiną wody do uzyskania gładkiego purée. Tak powstałe purée należy przecedzić przez bardzo drobne (najlepiej podwójne) sito lub superbag, aby został sok. Uzyskany sok blendujemy w proporcjach 1:1 z cukrem, dokładnie ważąc obydwa składniki. Syrop wytrzyma w lodówce 7-10 dni. 

Autorzy: Karim Bibars, Charlie Bar

Artykuł ukazał się w „Food Service" 5/2020 nr 195.

Autor tekstu: Redakcja Foodservice

Zobacz także

Jarosław Dumanowski: wigilijna zupa migdałowa

O dawnej Wigilii pisałem już kilka razy, ale ten dzień uparcie powraca co roku, a bogactwo dawnych pomysłów na postne, a jednocześnie świąteczne potrawy cały czas zaskakuje.

Adam Chrząstowski: Danse Macabre na kwarantannie

Piszę ten tekst wieczorem w piątek 13 marca 2020 r. Jeszcze miesiąc temu miałem nadzieję, że będzie to felieton podsumowujący rozdanie gwiazdek Michelina. Niestety cisza w temacie. Jeszcze tydzień temu zarzekałem się, że nie będę podgrzewał atmosfery wokół koronawirusa. Jednak i to się nie udało.

Adam Chrząstowski: Wykluczenia - kontynuacja

Pisząc poprzedni felieton poruszający temat wykluczeń w gastronomii, byłem pewien, że temat jest aktualny. Wręcz się tego obawiałem. No i stało się. Dwie poznańskie restauracje postanowiły ograniczyć dostęp do swoich usług dzieciom.

Jarosław Dumanowski: Zimno...

Według wywodzącej się jeszcze ze starożytności dietetyki humoralnej rozgrzewające były przede wszystkim ostre przyprawy. Zdaniem autorów polskich zielników z XVI w. dodawały one także sił oraz chęci do życia.

Jarosław Dumanowski: Znowu dynia

O dyni i staropolskich pomysłach na nią już kiedyś pisałem, z natury rzeczy jednak ten i podobne tematy powracają co roku. Przygotowując się na sezon dyniowy, możemy więc po raz kolejny sięgnąć po garść historycznych inspiracji.

Jerzy Pasikowski: Normalność i regionalność na talerzu

Kulinarne trendy od bardzo wielu lat są narzucane i kreowane przez zwycięskie ekipy kucharzy startujące w sztandarowych konkursach gastronomicznych na świecie.

Inne kategorie

Akademia Horeca

Skuteczna strategia wyceny napojów

Odpowiednia wycena napojów to jedna z najważniejszych decyzji komercyjnych w sektorze HoReCa. Jeśli poziom cen jest właściwy, sprzedaż, a nią także zyski ze sprzedaży napojów wzrosną. W przypadku gdy ceny są zbyt niskie, tracimy zysk. Jeżeli natomiast ceny są zbyt wysokie, ryzykujemy utratę klienta.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej