x

Odmrożenie U Szwejka. Pod lokal Jarczyńskiego wróciła kolejka.

Kategoria: Koronawirus - Aktualności    20.05.2020

Początek tego tygodnia - pierwszego po odmrożeniu gastronomii - nie był łaskawy dla warszawskich restauracji. Poniedziałkowy wieczór przyniósł chłód i deszcz, co oznaczało, że goście niezbyt chętnie wyszli z domów by udać się do swoich ulubionych lokali.

Wnętrze restauracji U Szwejka W Warszawie. Fot. Agata Godlewska
Wnętrze restauracji U Szwejka W Warszawie. Fot. Agata Godlewska
Byłam ciekawa, jak odmrożenie przełoży się na ruch w lokalach gastronomicznych. W poniedziałkowy wieczór odwiedziłam restaurację U Szwejka, należącą do jednego z najlepszych restauratorów w Polsce – Artura Jarczyńskiego. W czasach przed pandemią praktycznie codziennie ustawiała się przed lokalem kolejka – to jedno z najpopularniejszych kulinarnych miejsc w stolicy. Lokal jest w stanie pomieścić 500 gości, a średnio obsługuje ich dziennie 800-1000! Jak wyglądało to w poniedziałek 18 maja w świetle nowych przepisów?

Rozmawiam z Sylwią Kuropatwą, managerką restauracji U Szwejka.

Czy od marca do maja lokal był całkowicie zamknięty, czy realizowali państwo dowozy?
Tak, prowadziliśmy sprzedaż na wynos przez UberEats, Room Service a także przez nasz sklep internetowy i naszych kierowców. Natomiast dowozy nie przyniosły nam takiego obrotu, jak przed pandemią. Restauracja, która mieściła 500 osób, nagle obsługiwała kilkunastu gości dziennie.

Które danie było najczęściej zamawiane na wynos?
Podobnie, jak wcześniej – sznycel. Wierni goście do niego wracali.

Rozmawiamy pierwszego dnia po odmrożeniu gastronomii. Ilu gości mogą państwo obsłużyć według nowych zasad?
Restauracja może udostępnić 95 miejsc. Na razie nie liczymy ogródka, bo jest on w trakcie przygotowania, montujemy płyty pleksi. Stoły, które są wyłączone z użytkowania zostały oznaczone iksami. Sadzamy do stołu nie więcej niż 4 osoby, chyba że widzimy, że są to dorośli z dziećmi, natomiast generalnie nie ma możliwości, żeby przy stole usiadło np. 5 dorosłych mężczyzn.

U Szwejka: stół wyłączony z użytkowania. Fot. Agata Godlewska
U Szwejka: stół wyłączony z użytkowania. Fot. Agata Godlewska
Jakie regulacje wdrożyli państwo w restauracji związku z aktualnymi obostrzeniami?

Wyposażyliśmy nasz zespół w rękawiczki, maseczki i przyłbice. Restauracja została wyposażona w środki do dezynfekcji stołów i powierzchni płaskich, co 15 minut staramy się, żeby te powierzchnie dezynfekować, także poręcze, które prowadzą gości do toalet. Udostępniliśmy szczegółowe instrukcje dotyczące nie tylko mycia rąk, ale i dezynfekcji, ściągania i wkładania maseczek i rękawiczek. Przed lokalem oznaczyliśmy kolejkę w odstępach dwumetrowych.

Domyślam się, że w restauracji pracuje mniej osób niż przed pandemią.
Wróciła garstka osób, ale będziemy zwiększać ilość personelu proporcjonalnie do wzrostu liczby gości i utargów. Przed koronawirusem pracowało u nas około 60 osób, na dzień dzisiejszy – 7. Są to te same osoby, chciały wrócić i my też chcieliśmy z nimi współpracować.

Czy karta dań albo ceny zmieniły się?
Wycofaliśmy z karty ok 20% dań – tych, które zamawiane były przez duże grupy gości – jak deski serów czy wędlin. Natomiast ceny nie zmieniły się, wprowadziliśmy za to wiele ciekawych promocji na potrawy zamawiane w restauracji. Oprócz tego, w sklepie internetowym do każdego zamówionego dania dodajemy piwo bezalkoholowe w gratisie, a do sznycla zupę – żurek albo chłodnik. Piwo mamy w promocji 50% w weekendy i w poniedziałki, więc jeśli ceny się zmieniły to tylko na korzyść gościa.

Jaki był dziś ruch w lokalu w ciągu dnia?
Otworzyliśmy się o godzinie 12, ale za pięć 12 mieliśmy już 3 stoły zajęte. W porze lunchu odwiedziło nas więcej osób, później chwila oddechu i wieczorem, jak widać, stoi przed lokalem mała kolejka, goście czekają. Średni rachunek, jak na poniedziałek, utrzymał się. 90% osób zamawiało sznycle i piwo w promocji, były też stoły, które przychodziły na butelki wina czy wódki. Mówili, że się stęsknili i bez względu na dzień i tak przyszliby na butelkę wódki do Szwejka.

Kolejka przed restauracją U Szwejka w pierwszy dzień po odmrożeniu gastronomii. Fot. Agata Godlewska
Kolejka przed restauracją U Szwejka w pierwszy dzień po odmrożeniu gastronomii. Fot. Agata Godlewska
Do której godziny będą państwo otwarci?

Do 21, ale wydaje mi się, że niedługo będziemy musieli wydłużyć ten czas do 24.

Jakie nastroje panują wśród gości? Widzi pani obawy przed odwiedzaniem restauracji?
Nie zauważyłam takich obaw. Wręcz przeciwnie, goście nie zmienili się, mają te same oczekiwania, dzwonią, chcą robić rezerwacje. Po przyjściu do restauracji dezynfekują ręce na wejściu, każdy robi to chętnie; przy stole nie czują się skrępowani. Może dlatego, że widzą, że wszystkie obostrzenia są przez nas przestrzegane. Dzisiaj jeden pan powiedział, że przez 2 miesiące nie pił piwa, bo czekał, żeby napić się go w naszej restauracji.

Autor tekstu: Agata Godlewska
O AUTORZE
Agata Godlewska
Redaktor naczelna magazynu „Food Service” oraz portalu Ouichef.pl. Magister kulturoznawstwa w SWPS. Przygodę z branżą gastronomiczną rozpoczęła blisko 10 lat temu pod okiem Macieja Nowaka. Autorka niezliczonej ilości wywiadów z najważniejszymi polskimi szefami kuchni i restauratorami. Współtworzy i prowadzi coroczną konferencję Food Service Summit.

Zobacz także

Specjalne działania Uber Eats na czas zarazy

W związku z dynamicznie rozwijającą się sytuacją związaną z pandemią koronawirusa, Uber Eats wprowadził działania pomocowe

Restauracja Bulaj w Sopocie - ich pomysł na przetrwanie

- Myślę o biznesie, który będę mógł rozwijać, gdy skończy się pandemia. Otwieramy sklep internetowy z szytymi na miarę boksami, obiadami na bazie produktów rybnych - mówi Artur Moroz, właściciel restauracji Bulaj.

Jak działa w kryzysie bistro Dinette we Wrocławiu?

- Nasz pomysł na przetrwanie opiera się na dostarczaniu gościom namiastki Dinette, w postaci codziennie wypiekanego świeżego pieczywa, słodkości, składników do samodzielnego przygotowania posiłku, półproduktów - mówi Jolanta Jurkowlaniec, właścicielka Dinette.

Jaką strategię przybrać, żeby przetrwać na rynku?

Pandemia koronawirusa poważnie dotknęła rynek gastronomiczny. Wiele lokali zawiesiło swoje funkcjonowanie. Ci, którzy podjęli walkę, wypracowują ciekawe strategie, które mogą okazać się kluczowe dla funkcjonowania także w czasach po kryzysie.

To nie będzie normalny biznes

Specjalnie dla OuiChef.pl i "Food Service" najnowsze rozporządzenia rządowe komentuje Daniel Pawełek - właściciel Ferment Group, do której należy sześć konceptów kulinarnych w Warszawie: Butchery&Wine, Brasserie Warszawska, Rozbrat20, Kieliszki na Próżnej, Kieliszki na Hożej oraz Koneser Grill).

Sphinx wprowadza dodatkowe procedury bezpieczeństwa przed otwarciem restauracji

Restauracyjna spółka Sfinks Polska opracowała 10 nowych procedur bezpieczeństwa sanitarnego, które będą obowiązywać w jej lokalach po otwarciu gastronomii. Mają one na celu minimalizować ryzyko nawrotu koronawirusa i zwiększać bezpieczeństwo gości, a także pracowników restauracji.

Inne kategorie

Akademia Horeca

Jak budować kartę napojów w restauracji typu fine dining?

Fine dining, jak sama nazwa wskazuje, polega na dostarczeniu gościom restauracji doświadczenia gastronomicznego na bardzo wysokim poziomie.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej