x

Tomasz Źródłowski: Ten felieton nie jest o wirusie...

Kategoria: Lifestyle - blog    17.05.2020

Obyś żył w ciekawych czasach! Z pewnością znacie to powiedzenie (podobno chińska klątwa), a może nawet czytaliście nawiązującą do niego książkę Terry’ego Pratchetta... No cóż, ktoś ewidentnie sobie zażartował.

Tomasz Źródłowski.
Tomasz Źródłowski.

Ktoś w bardzo czarny sposób i u progu wiosny zaserwował nam strach i zgrzytanie zębów, niepewność jutra oraz generalnie poważne obawy o to, jak nasze gastrobiznesy przetrwają czasy pandemii. Obiecałem jednak w tytule, że nie będę pisał o wirusie. Przechodzę w takim razie do sedna i do przemyśleń, które mam w związku z tym całym zamieszaniem, choć prawdę mówiąc, miałem je już wcześniej. 
Otóż chciałbym dzisiaj zadać pytanie: czy w gastronomii w ogóle istnieje pojęcie konkurencji? Innymi słowy, czy lokale gastronomiczne ze sobą faktycznie konkurują? Nie chcę tu stawiać jakiejś tezy, bronić określonego zdania, mam bowiem wrażenie, że w przypadku gastrobiznesów odpowiedź na to pytanie jest... szara i niejednoznaczna. Dlatego też przygotowałem sobie po trzy argumenty z jednej oraz drugiej strony i chciałbym, żebyśmy może rozpoczęli jakąś dyskusję na ten temat. To sprawa otwarta. 
Ale do sedna. Argumenty dla tych, którzy mówią, że lokale jak najbardziej konkurują, mogą być następujące... Chociaż, wróć, może najpierw wyjaśnijmy, czym w ogóle jest konkurencja? Wedle definicji, jeżeli mamy konkurować, to konkurujemy przede wszystkim o klienta. Idąc dalej – konkurujemy również o pracownika i produkt, który sprzedajemy. Na podstawie definicji możemy więc wysunąć trzy argumenty potwierdzające tezę, że na rynku gastronomicznym istnieje konkurencja. I tak: 

Nasycenie rynku. W łopatologiczny sposób można rozumieć to w sposób następujący: trudno przebywać w dwóch miejscach naraz, więc jeżeli ktoś jest w barze za rogiem, to siłą rzeczy nie jest w moim. Tracę klienta z powodu konkurencji innego baru. Tutaj w prosty sposób odwołujemy się do zabiegania o konsumenta. 

Know-how, czyli receptury. Sam pracowałem w miejscu, które nie pozwalało na łączenie etatów w dwóch firmach gastronomicznych, powszechną praktyką są klauzule o tajnym charakterze receptur. Mówiąc o konkurowaniu o produkt, mamy na myśli to, co my z nim robimy. Goście przychodzą na nasz specjał dlatego, że ten sam surowiec co inne knajpy przerabiamy w sposób absolutnie wyjątkowy. Zresztą w przypadku kradzieży takiego przepisu możemy mówić o nieuczciwej konkurencji, a jeżeli istnieje konkurencja nieuczciwa, to z logicznego punktu widzenia musi istnieć również ta „uczciwa”. 

Bitwa o pracownika. Na łamach „Food Service” wielokrotnie poruszano kwestię trudności z zatrudnieniem w gastronomii. Jak bardzo nasz rynek jest/był rynkiem pracownika, można było wyczuć w rozmowach z kadrą zarządzającą, która skarżyła się na to, jak trudno jest o dobry personel w gastronomii. Stąd prosty wniosek – człowiek z wiedzą i ochotą do pracy w branży był/jest na wagę złota i – siłą rzeczy – różne miejsca będą o niego konkurować. 

Traktując problem zero-jedynkowo, można by powiedzieć – jest „pozamiatane”. Konkurencja istnieje, i basta. Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie stwierdził, że nasza cudowna gastrobranża jest tak bardzo nie zero-jedynkowa, jak tylko może być...
Spodziewam się też, że w rezultacie okoliczności wirusowych bardzo szybko pojawią się dowody na to, że możemy razem współpracować i przetrwać, albo próbować działać indywidualnie i doprowadzić do sytuacji, w której większość z naszych miejsc nie utrzyma się przy biznesowym życiu. Dlatego na trochę odłożę pisanie o alkoholu i za miesiąc przedstawię argumenty, które zaprzeczą tezie o konkurencji. Mam nadzieję, że gdy wszyscy już ponownie otworzymy lokale, to będę miał problem z tym, które argumenty wybrać.
Z barmańskim pozdrowieniem. 

Felieton ukazał się w „Food Service" 4/2020 nr 194.

Autor tekstu: Tomasz Źródłowski
O AUTORZE
Tomasz Źródłowski
Twórca kolektywu Creative Gastronomy. Stara się zarażać pasją do profesjonalizmu i bezinteresowną chęcią robienia ludziom dobrze. Od 2013 r. pracował za barem. Przez długi czas zawodowo i prywatnie związany był z krakowskim Mercy Brown. Wielki entuzjasta startów w konkursach barmańskich, które uważa za doskonałą platformę do wymiany doświadczeń i trampolinę rozwoju. Amator przelewania swoich myśli na papier oraz zadawania filozoficznych pytań w świecie gastronomii.

Zobacz także

Michalina Szczepańska: Nowe kategorie, nowi konsumenci

Co powiedzą Państwo na urodzinowy tort z wołowiny albo kaczki? Oczywiście jest też opcja warzywna. Wszystko to (i dużo więcej) przygotowane w kawiarni z okazji imprezy urodzinowej dla… psów.

Tomasz Źródłowski: "Summer of ʼ69", czyli siła nostalgii

Mając na karku lat 30, zaczynam się łapać na tym, że coraz mocniej przemawia do mnie utwór "Summer of ’69" Bryana Adamsa i coraz częściej odczuwam siłę nostalgii. Chcę otworzyć dyskusję na temat tego, jak ją wykorzystać w waszym barze czy też przydrożnym bistro.

Adam Chrząstowski: Jak prezydent

W jaki sposób przyznanie się przed samym sobą do niewiedzy, może pomóc nam w gastronomicznym rozwoju? Adam Chrząstowski prezentuje kolejny filozoficzny felieton o tematyce kulinarnej.

Agata Noszczyk: Nie rozmawiamy o inflacji

Warzywniak na małym targu - moje koło ratunkowe, gdy zabraknie jakiegoś warzywa w restauracji i trzeba szybko je zorganizować. Duża kolejka, mimo wiosennego deszczu ludzie stoją i czekają.

Karolina Kosno: Na zwykłym czy pistacjowym?

Coraz szersza grupa klientów wybiera mleka roślinne. Kawiarnie starają się dopasować do panującego trendu odchodzenia od mleka krowiego i prezentują swym gościom atrakcyjne oferty, by zadowolić jak największą liczbę osób. Czy koszt napojów roślinnych jest w polskich kawiarniach zadowalający?

Tomasz Źródłowski: Nie znam się na kawie

To będzie interesujący felieton traktujący o tym, że kawa to w ofercie gastronomicznej dziwny produkt spełniający wielorakie zadania.

Inne kategorie

Podcasty

Roślinne zamienniki w menu restauracji [PODCAST]

Coraz większa grupa Polaków deklaruje chęć ograniczenia spożycia mięsa, nie tylko w kuchni domowej, ale także podczas wizyt w restauracjach i spożywania dań na wynos. Chcąc trafić w ich gusta, warto rozważyć zmiany w menu lokalu na bardziej roślinne.
wicej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej