x

Tomasz Źródłowski: czas miecza i topora

Kategoria: Lifestyle - blog    09.04.2020

Początek roku to zawsze dziwny czas. Nie wiadomo, czy jeszcze podsumowywać poprzedni rok, czy już planować kolejny. W większości przypadków jest tak, że podsumowanie prowadzi do wniosków, które mają nam pomóc w zaplanowaniu kroków do przodu.

Tomasz Źródłowski.
Tomasz Źródłowski.

Tylko tym razem czas na podsumowania upłynął prawie wszystkim na oglądaniu „Wiedźmina”. Czy to może oznaczać, że nie jesteśmy gotowi na 2020 r.? Wniosek zdecydowanie za daleko idący. Z drugiej strony można by ten rok 2019 podsumować, bo był bardzo ciekawy. 
Mam wrażenie, że był to okres, w którym w końcu odczarowane zostały nasze koktajle. Mniej w nich „miksologii”, a więcej czystej zabawy. Technicznie mocno skupiliśmy się na tym, żeby nasi goście nie czekali na koktajl tyle co na danie główne w restauracji. To miłe i ma głęboki sens. 
Przestaliśmy się też obrażać na ludzi zamawiających Mojito, Aperol Spritza czy Sex On The Beach... To jest prawdziwy przełom – w 2019 r. barmani w końcu zrozumieli, że to oni są od spełniania potrzeb gości, a nie odwrotnie. Przy okazji pewnie ktoś policzył, że na tych klasycznych koktajlach zarabia się więcej niż na odwirowanym fat washu z tłuszczu słonecznika z Bangladeszu.
Fajnie też, że na razie nie zajaraliśmy się – jak cała reszta świata – CBD [olej z konopi indyjskich – przyp. red]. Błagam: zostańmy w tym samym miejscu w 2020 r.! Bo owszem, gdy Adrian Szpadzik używa oleju konopnego w swoich drinkach, to wie, po co to robi, ale obawiam się, że za chwilę w co drugim barze będzie pachniało blantami, bo przecież drink dymiony CBD być w menu po prostu musi... Boję się, że goście mogą się na to nie zgodzić. 
Coś, co mnie szczególnie cieszy, to postęp w kwestii odpowiedzialnego zarządzania. W ubiegłym roku przestaliśmy o nim rozmawiać jako o trendzie. Wchodząc w drugą dekadę XXI w., wszyscy wiemy już, że jest absolutną koniecznością. Kłaniam się tu firmom alkoholowym, które trąbią na ten temat, gdzie tylko się da.
Cała ta praca kreatywna, przerabianie śmieci, przyśpieszanie serwisu, radość z własnej roboty – to wielkie pozytywy roku 2019.
Nie wiem, jaki będzie rok 2020, i nikt nie jest w stanie dokładnie tego przewidzieć, ale życzyłbym sobie, żeby naszymi działaniami kierowała pewna myśl. Nasza branża w oczach ludzi spoza gastronomii wygląda coraz bardziej profesjonalnie. Ludzie zaczynają nam ufać, a nie zerkają ukradkiem na ręce w obawie, że zaraz ktoś wykręci im jakiś numer. Oby tak dalej, wtedy niestraszne nam będą nawet czasy jakiejś lekkiej recesji. Im więcej profesjonalnego podejścia, im więcej zaufania, im więcej jakościowych i konsekwentnych gastrokonceptów, tym lepiej się będzie miała cała branża.
A jak branża będzie rosła, to może w podsumowaniu roku 2020 będziemy mogli w końcu napisać, że nie ma w niej szarej strefy, że ludzie nie pracują po 200+ godzin i że mają czas na to, by zrealizować postanowienie o balansie między życiem prywatnym a pracą. I może w 2021 r. – snuję już wizję długofalową – kariera w gastronomii będzie pożądaną ścieżką rozwoju zawodowego? Bo powiedzmy sobie szczerze, nasza lokalna gastronomia podąża za trendami z zachodu, a tam funkcjonuje bardzo mało rodzinnych biznesów. Nawet jeżeli na takie wyglądają, to należą do dużych gastrokorporacji. Prędzej czy później do nas też zawitają te firmy, bo rynek – jak to się pięknie mówi – rozwija się dynamicznie.
Dlatego na zakończenie chciałbym sobie i wszystkim życzyć, abyśmy dalej wszyscy szli tą samą drogą. Jest dobrze, a może być tylko lepiej. Szczęśliwego nowego roku!

Felieton ukazał się w „Food Service" 2/2020 nr 192.

Autor tekstu: Tomasz Źródłowski
O AUTORZE
Tomasz Źródłowski
Twórca kolektywu Creative Gastronomy. Stara się zarażać pasją do profesjonalizmu i bezinteresowną chęcią robienia ludziom dobrze. Od 2013 r. pracował za barem. Przez długi czas zawodowo i prywatnie związany był z krakowskim Mercy Brown. Wielki entuzjasta startów w konkursach barmańskich, które uważa za doskonałą platformę do wymiany doświadczeń i trampolinę rozwoju. Amator przelewania swoich myśli na papier oraz zadawania filozoficznych pytań w świecie gastronomii.

Zobacz także

Jarosław Dumanowski: dropie, głuszce i cietrzewie

Historia kuchni to nie tylko dzieje smaku i technik kulinarnych. To także opowieść o religii (postach i świętowaniu), dietetyce czy odkrywaniu egzotycznych produktów. Przypomina przede wszystkim o tym, o czym już nie pamiętamy.

Deszcz spadających gwiazdek Michelin

Wciąż nie znamy listy polskich restauracji wyróżnionych w przewodniku Michelin "Main Cities of Europe". Jednak w krajach, w których zdaniem Michelina potencjał gastronomiczny jest bardziej rozbudowany, czerwona książeczka ukazuje się wcześniej niż u nas.

Adam Chrząstowski: Czyżby kryzys w kulinarnych social mediach?

Od kilku znajomków działających na pograniczu kulinariów i IT dochodzą mnie wieści, że dzieje się coś dziwnego. Posty recenzentów i blogerów mają ostatnio mniej odsłon, like’ów i subskrypcji. Zmniejsza się ich zasięg.

Czy moda i jedzenie mogą iść w parze?

Moda często kojarzy się ze szczupłymi modelkami, na których świetnie wyglądają ubrania, ale które nie mogłyby zostać wiarygodnymi ambasadorkami cukierni. Tymczasem znana sportowa marka Saucony Originals dokonała ciekawego mariażu mody i jedzenia.

ADAM CHRZĄSTOWSKI: WĘDRÓWKI LUDÓW

Wakacje w pełni, więc i ja niniejszy felieton popełniam, siedząc w nadmorskim domku. Akurat szumi ciepły deszcz i myśli same porządkują się w głowie. Tekst miał być o wakacyjnej gastronomii, lecz podobny napisałem już w zeszłym roku, a poprawy nie widać, wręcz odwrotnie.

Jarosław Dumanowski: Małdrzyki, gomułki i melony

Żyjemy w epoce prawdziwego renesansu rodzimego serowarstwa. Nasze sery zagrodowe są bardzo zróżnicowane, osiągnęły niezwykłą jakość, wytwarza się je w najróżniejszych regionach kraju.

Inne kategorie

Akademia Horeca

Skuteczna strategia wyceny napojów

Odpowiednia wycena napojów to jedna z najważniejszych decyzji komercyjnych w sektorze HoReCa. Jeśli poziom cen jest właściwy, sprzedaż, a nią także zyski ze sprzedaży napojów wzrosną. W przypadku gdy ceny są zbyt niskie, tracimy zysk. Jeżeli natomiast ceny są zbyt wysokie, ryzykujemy utratę klienta.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej