x

Koktajlowy szósty zmysł

Kategoria: Karta - napoje

O tym, że koktajle są tematem bardzo zmysłowym, wiemy wszyscy. Aromatyczne i smakowe bomby zamknięte w niewielkiej, skoncentrowanej dawce płynu niosą ze sobą wiele doznań.

Foto: Shutterstock.com.
Foto: Shutterstock.com.
Czasem jednak fajnie jest zaangażować nasze zmysły w trochę inny sposób, dostarczyć im dodatkowych bodźców, które pobudzą wyobraźnię. Chciałbym, abyśmy popuścili dziś jej wodze i zainspirowali się wszystkimi zmysłami. Jak wykorzystać szum morza do przyprawienia koktajlu czy jak przenieść się do lasu za pomocą kawałka kory? To tylko kilka sztuczek, o których opowiem. 

EKSPLOZJA BODŹCÓW 
Głównymi zmysłami zaangażowanymi w doświadczenia koktajlowe są smak, zapach i wzrok. Często oceniamy koktajl po wyglądzie, jeszcze zanim go spróbujemy – kolory, formy podania czy kształt szklanki kojarzą się z konkretnymi typami napojów mieszanych. 
Jednak to smak i zapach nierozerwalnie wiążą się z piciem pysznych drinków i to zawsze one powinny grać pierwsze skrzypce. Dopiero gdy potrafimy stworzyć świetnie zbalansowany, porządnie przyrządzony koktajl, możemy myśleć o dalszych eksperymentach. 
Aromatem koktajlu można manipulować na wiele sposobów, jednak jeszcze przed podaniem możemy zaatakować nozdrza naszych gości bogactwem zapachów. Płonące kadzidełko, ręczniczek nasączony aromatem cytrusów czy też rozpylona z atomizera aromatyczna mgiełka to tylko niektóre ze sposobów na „zapachowy aperitif ”. 
Pierwszym uwodzonym zmysłem jest zdecydowanie wzrok. Najpierw widzimy menu, które dostarcza mnóstwa informacji na temat tego, co za chwilę będziemy pili. Często już na tym etapie podświadomość zdecydowała, czy i jak bardzo dany koktajl będzie nam smakował. Warto tutaj zachować spójność i jeśli nazwa sugeruje kolor, charakter albo smak koktajlu, trzymać się tej narzuconej konwencji. Odejście od niej może wprawić naszych gości w konfuzję, co nigdy nie wpływa dobrze na całokształt doświadczenia. 

WSŁUCHAJ SIĘ W KIELISZEK 
Dźwięki zatłoczonego baru to prawdziwa symfonia, często uwielbiana przez bywalców lokali. Zupełnie nie mam zamiaru poruszać tematu muzyki i jej wpływu na atmosferę miejsca, nawiązuję do dźwięków pracującego baru. Kości lodu wpadające do szklanki, rytmiczne stukanie shakerów, metaliczne dźwięki towarzyszące cedzeniu napitku do szklanki czy urocze chluśnięcia i inne nalania – wszystko brzmi jak orkiestra, która oddziałuje na zmysł słuchu naszych gości. 
Słuch na pozór niewiele ma wspólnego z koktajlami, tak przynajmniej się wydaje. Co jednak, jeśli koktajl będzie miał przypisaną indywidualną piosenkę, podkład muzyczny? Czy można w ten sposób nadać szerszy kontekst doświadczeniu picia drinka? Z pewnością można manipulować emocjami za pomocą muzyki czy też dźwięków w ogóle. Wyobraźmy sobie sączenie tropikalnej Piña Colady ze słuchawkami na uszach, z których sączą się dźwięki charakterystyczne dla tropikalnej plaży – brzmi dobrze? Niby tak, ale to bardziej eksperyment, ciekawostka niż element, który można by wprowadzić na stałe do serwisu (już widzę tę plątaninę kabli od słuchawek lub wiecznie rozładowane odtwarzacze). Jeden z barmanów podczas pewnego dużego konkursu koktajlowego sięgnął po bardziej analogową wersję tego pomysłu – muszlę. Od dziecka wiemy, że każda muszla skrywa w sobie morze, którego szum słychać bardzo dokładnie. Wykorzystanie takiego zjawiska z pewnością okaże się innowacyjne dla naszych gości! 
Jestem przekonany, że można znaleźć jeszcze kilka równie nietuzinkowych „soundtracków” do koktajli – sam mam kilka szalonych pomysłów i jeśli uda się je zrealizować, na pewno podzielę się wynikami. 

Foto: Shutterstock.com.
Foto: Shutterstock.com.

DOTKNĄĆ SEDNA SPRAWY 
Zmysł dotyku jest wyjątkowy pod wieloma względami, tymczasem w barze nieczęsto mamy okazję na niego oddziaływać. Wyjątkowa serwetka, kryształowa cięta szklanka to jedne z niewielu bodźców, jakimi da się pobudzić ten zmysł. A jeśli dołożymy trochę więcej? 
Idąc za wcześniej przytoczonym przykładem tropikalnej plaży, wyobraźmy sobie kieliszek stojący w pojemniku z piaskiem, lekko nim przysypany. Czy przesypujące się przez palce ziarenka nie uruchomiłyby wspomnień związanych z wizytą w nadmorskim kurorcie? Natomiast szklanka wypełniona ciężkim, „dymnym” koktajlem świetnie komponowałaby się z korą potęgującą „leśne” wrażenia, czyż nie? 
Zmysł dotyku można pobudzić również wypitym koktajlem. Już tłumaczę... Wyobraźmy sobie, że rant kieliszka pokryty jest strzelającym cukrem, takim, w jakim kiedyś zanurzało się lizaki w kształcie stopy (dlaczego one miały taki kształt?!). Po łyku koktajlu smak dosłownie eksplodowałby na naszym języku. Kucharze znają kilka ciekawych sposobów na wprowadzenie podniebienia w stan zaskoczenia lub wywołanie uśmiechu na naszych twarzach. W roli tajnego agenta świetnie sprawdzi się eukaliptus – mroźnomiętowy efekt, jaki wywołuje, jest czymś niespotykanym w koktajlach, a umiejętnie użyty może być ciekawym dopełnieniem. Kolejnym składnikiem niespodzianką jest pieprz syczuański. Ta interesująca chińska przyprawa sprawi, że język delikatnie zdrętwieje, a my poczujemy przyjemne mrowienie. Wiele osób porównuje to uczucie do bardzo delikatnego porażenia prądem – efekt godny dalszych eksperymentów. 
Żyjemy w czasach, w których goście barów i restauracji co rusz chcą doświadczać czegoś niezwykłego, niespotykanego, unikatowego. Zadaniem barmanów i obsługi jest wychodzenie naprzeciw ich oczekiwaniom. Osobiście jestem fanem prostych połączeń, minimalizmu wpadającego wręcz w ascezę, jeśli chodzi o koktajle, które sam zamawiam. Uwielbiam jednak wymyślać nowe doznania dla moich gości, a tym samym projektować ich doświadczenia podczas wizyty w barze. Zaskoczenie i zachwyt w ich oczach są najfajniejszą częścią mojej pracy!

Autorzy: Karim Bibars, Charlie Bar

Felieton ukazał się w „Food Service" 2/2020 nr 192.

Autor tekstu: ( red. )

Inne kategorie

Akademia Horeca

Skuteczna strategia wyceny napojów

Odpowiednia wycena napojów to jedna z najważniejszych decyzji komercyjnych w sektorze HoReCa. Jeśli poziom cen jest właściwy, sprzedaż, a nią także zyski ze sprzedaży napojów wzrosną. W przypadku gdy ceny są zbyt niskie, tracimy zysk. Jeżeli natomiast ceny są zbyt wysokie, ryzykujemy utratę klienta.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej