x

Jak klienci mogą ratować i ratują gastronomię

Kategoria: Koronawirus - Aktualności    03.04.2020

Lokale gastronomiczne ratują się teraz sprzedażą posiłków z dowozem. Ich właściciele przyznają, że wsparcie, jakie otrzymują w tym trudnym czasie od klientów, jest niezwykłe. Chodzi nie tylko o dobre słowo, ale też regularne zamówienia, które zapewniają przetrwanie.

Klienci chętnie zamawiają sushi w dostawie. Zdjęcie: Shutterstock.com
Klienci chętnie zamawiają sushi w dostawie. Zdjęcie: Shutterstock.com
Sushi z kuponem

Koku Sushi, polska sieć sushi barów, prowadzi w Białymstoku dwa lokale. Jeden musiała zamknąć, w drugim można zamawiać dania na wynos. Póki co, nie zwolniła żadnego z pracowników. Ci z nieczynnego teraz lokalu wykonują prace porządkowe, posiadacze samochodów realizują dowozy.
– Najważniejsze, że cały czas utrzymujemy się na powierzchni, a jest to możliwe tylko dlatego, że klienci się od nas nie odwrócili. W pierwszych dniach po zamknięciu restauracji odebrałam tak wiele telefonów od naszych bywalców, że byłam po prostu wzruszona. Życzyli nam wytrwałości i pytali, czy nadal można zamawiać u nas sushi – mówi Urszula Olechno, współwłaścicielka Koku Sushi.
Poza promocjami – rabatami czy dodatkową rolką sushi przy większych zamówieniach – Koku Sushi prowadzi akcję, której finał przesunięty jest w przyszłość. Wśród swoich klientów rozprowadza vouchery o wartości 100 złotych, które teraz można nabyć za 75 zł, a zrealizować od momentu ponownego otwarcia lokalu do końca 2021 roku.
– Nazwaliśmy to „Kuponem – cegiełką na lepszą przyszłość” – tłumaczy współwłaścicielka Koku Sushi. – Nie będę ukrywać, że sytuacja jest trudna. Każdego dnia robimy wszytko, co w naszej mocy, by utrzymać miejsca pracy. Traktuję to wręcz jak osobistą misję. Jeśli więc klienci znowu obdarzą nas zaufaniem i zechcą wesprzeć w tym trudnym momencie, kupując voucher, który można będzie zrealizować dopiero za kilka tygodni lub i miesięcy, będę wdzięczna bardziej niż są w stanie wyrazić to jakiekolwiek słowa. Tylko dzięki solidarności możemy wyjść z tego cało.

#Piję lokalnie

W sytuacji nie do pozazdroszczenia znalazła się też pierwsza białostocka palarnia kawy The White Bear Coffee Roasters. Powstała niespełna rok temu i zaopatruje m. in. dwie własne kawiarnie. Jedna z nich została otwarta pod koniec lutego przy ul. Żelaznej w Białymstoku. Liczba odwiedzających ją w pierwszych dniach klientów wskzaywała, że skazana jest na spektakularny sukces. Jednak po dwóch tygodniach funkcjonowania musiała zostać – tak jak i inne – zamknięta z powodu koronawirusa.

The White Bear Coffee. Zdjęcie: materiały prasowe.
The White Bear Coffee. Zdjęcie: materiały prasowe.
– Przyznaję, że to był cios – mówi Marcin Zalewski, współwłaściciel The White Bear Coffee. – Ale się nie poddajemy. Sprzedajemy kawę w opakowaniach. Kilka dni temu wprowadziliśmy też dowóz do klientów. Może się uda. Włączyliśmy się również do ogólnopolskiej akcji #pijelokalnie. Chodzi w niej o to, by klienci zrozumieli, że kupując u lokalnych przedsiębiorców, takich jak nasza palarnia na przykład, pomagają nam przetrwać i utrzymać pracowników, którzy będą mogli zarobione pieniądze wydawać na inne usługi i dobra, tym samym napędzając lokalny rynek.
Akcję #pijelokalnie zainicjowało Specialty Coffee Association i przyłączyły się do niej wszystkie polskie palarnie kawy.
– Ciężki czas nastał dla wielu branż, w tym kawowej. Pomysłu na pokonanie wirusa niestety nie mamy, ale chcemy, jako polski oddział SCA maksymalnie wsparł lokalny rynek kawowy! – piszą organizatorzy na swoim fanpage. – Sprzedaż detaliczna niekoniecznie jest główną gałęzią przychodów palarni, ale w dobie, gdy zamknięte są hotele, duże restauracje, biura i lokale usługowe, okazuje się, że właśnie na kliencie indywidualnym spoczywa nadzieja na przetrwanie kryzysu.

„Zawieszone” pierogi
Z założonymi rękami nie zamierza siedzieć także Dawid Siniło, szef kuchni i właściciel Soodi Pierogarni – lokalu, który ostatnimi czasy podbił serca białostoczan. Gdy tylko okazało się, że wszystkie lokale gastronomiczne w Polsce mają zostać zamknięte, nic chcąc stracić i zawieść swoich klientów, od razu ruszył z dowozami i ofertami specjalnymi – pierogami mrożonymi oraz cateringiem wielkanocnym. Odzew jest taki, że właściciel Soodi ma nadzieję na przetrwanie tego ciężkiego okresu. Mimo, że pierogarnia znajduje się w trudnej sytuacji, równolegle angażuje się również w różne akcje pomocowe, tym samym napędzając lokalny rynek.

Pierogi z Soodi dla lekarzy. Zdjęcie: materiały prasowe.
Pierogi z Soodi dla lekarzy. Zdjęcie: materiały prasowe.

– Wzajemna pomoc jest ogromnie ważna, szczególnie w tak trudnym czasie. Dlatego przyłączyliśmy się do akcji #PodlaskieKupujeLokalnie. Propagujemy w ten sposób współpracę z firmami z regionu, ponieważ zależy nam na tym, aby wszyscy jak najmniej odczuwali skutki kryzysu, w którym obecnie jesteśmy – tłumaczy Dawid Siniło i dodaje, że nie poprzestają tylko na przedsiębiorcach.
– Ruszyliśmy ponadto z inicjatywą #posiłekzawieszony. W jej ramach każdy nasz klient może kupić dodatkową porcję pierogów, a my dostarczymy je pod koniec dnia do miejsc, które w obecnej sytuacji bardzo potrzebują wsparcia. Wierzymy, że te małe gesty solidarności pomogą nam przetrwać ten trudny okres.
Wielu klientów Soodi przyjęło ten pomysł z wielkim zrozumieniem.

 

Autor tekstu: ( red. )

Zobacz także

Ciastka - idealny produkt na czasy kryzysu?

- Wierzymy, że optymalizacja jakości to jedyna dobra strategia na czas recesji - mówi Albert Judycki, współwłaściciel warszawskiej sieci cukierni Lukullus. Jak radzi sobie Lukullus w kryzysie - dowiesz się z rozmowy, którą przeprowadził Marcin Koch (ForRest Projekt).

Bezpłatne webinary dla przedsiębiorców

Firma Grant Thornton, Santander Bank Polska oraz Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu postanowiły zorganizować bezpłatne webinary dla przedsiębiorców. Poznaj szczegóły.

Rośnie zainteresowanie voucherami do restauracji i na inne usługi

2 tysiące sprzedanych voucherów dla 150 przedsiębiorców w trzech państwach Europy i w USA - to efekt wsparcia internautów udzielonego za pośrednictwem platformy LunchNext.com przedsiębiorcom, którzy musieli zawiesić działalność gospodarczą.

Gastronomia w pandemii - które firmy wspierają polski rynek gastronomiczny?

Portal OuiChef.pl oraz magazyn "Food Service" wraz z partnerami włączyły się w pomoc dla lokali gastronomicznych dotkniętych skutkami pandemii koronawirusa.

Restauracje i hotele toną w długach. Sprawdźcie, jak bardzo!

Powrót branży HoReCa do kondycji sprzed pandemii nie będzie łatwy. Tym bardziej, że na początku kwietnia hotelarstwo, gastronomia i catering miały aż 242 mln zł zaległości - wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. A w liczbie tej nie odbija się jeszcze wpływ koronawirusa!

Manifest HoReCa: zamawiajcie na wynos!

Rusza ogólnopolska akcja #środynazamówienie, która ma na celu zachęcenie jak największej liczby klientów do zamawiania posiłków w restauracjach na wynos, w dostawie oraz w drive thru. Przeczytaj manifest branży i podaj dalej.

Inne kategorie

Akademia Horeca

Jak budować kartę napojów w restauracji typu fine dining?

Fine dining, jak sama nazwa wskazuje, polega na dostarczeniu gościom restauracji doświadczenia gastronomicznego na bardzo wysokim poziomie.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej