x

Delivery - sposób na przetrwanie w trudnych czasach?

Kategoria: Koronawirus - Dalsze działania    01.04.2020

Na witrynach bardzo wielu restauracji obok kartek: "Zamknięte do odwołania", wiszą teraz informacje w stylu: "Realizujemy tylko zamówienia na wynos", "Zamów do domu", "Tęsknisz za naszą kuchnią? Możesz mieć ją w domu". Oto nasza nowa gastro-codzienność.

Jedzenie w dostawie. Foto: Shutterstock.
Jedzenie w dostawie. Foto: Shutterstock.

Autorka tekstu: Hanna Dąbrowska, For Rest Projekt (www.frprojekt.pl)

W skrócie:
– Nie samą pizzą człowiek żyje – i tu jest szansa dla innych.
– Nie winduj cen – podstawą menu na wynos jest jej dostępność, także cenowa.
– Policz i dokładnie zaplanuj.
– Nie czyń dodatkowych inwestycji, potraktuj temat sprzedażowo,
– Pomyśl o atrakcyjnej komunikacji z klientami.
– Zaplanuj działania na najbliższe dwa tygodnie. Zobacz, jak to w rzeczywistości działa, nie rób zapasów, nie produkuj za dużo.

Po nokaucie, którego nie da się z niczym porównać, branża próbuje się podnosić i szukać sposobów na przetrwanie. Jednym z nich jest stworzenie oferty dań na wynos. A tak naprawdę, czy wiadomo co z tym czynić? Jak ugryźć temat? Wchodzić w to, nie wchodzić? Nikt nam niestety na to teraz nie odpowie.

To co się teraz dzieje to precedens, więc czy decyzje o delivery są słuszne, pokażą następne tygodnie. Prawda jest taka, że restauratorzy decydują się na to rzutem na taśmę – inni to robią, więc my też! A pamiętajmy, że bez żadnego doświadczenia, odpowiedniego przygotowania, sprzętu, bazy klientów, wcale nie jest oczywiste, że coś sprzedamy. A jeżeli sprzedamy, to czy skala sprzedaży da wymierne korzyści. Teraz trzeba myśleć przede wszystkim o aspekcie finansowym, dlatego decydując się na wynosy, należy wszystko bardzo dokładnie zaplanować.

Wnioski będzie można wyciągać dopiero za jakiś czas – a teraz warto wspomnieć o tematach, które pozwolą nie generować dodatkowych strat i problemów.

 

Przygotuj odpowiednią ofertę

Załóżmy, że nie prowadzisz ani pizzerii, ani burgerowni, ani „chinese food” – ci mają łatwiej, wiadomo. Dostosuj ofertę do potrzeb rynku, ale jej nie rewolucjonizuj – restauracja z dobrym polskim lokalnym jedzeniem nie zdobędzie rynku wynosowych gigantów.

Nie samą pizzą jednak człowiek żyje – i tu jest szansa dla innych. Zastanów się, kto może u ciebie zamówić, rozejrzyj się, otwórz głowę. Przemyśl, jakie dania można łatwo podgrzać w domu, co w prosty sposób można przewieźć (pamiętaj, że konkurujesz z firmami, które posiadają hot boxy). Przemyśl temat DIY ze skomponowanych przez ciebie półproduktów – zaproponuj ludziom zabawę. Dodaj do oferty to, co było hitem w twojej restauracji. Ludzie zamówią to z sentymentu.

Pamiętaj o udręczonych rodzicach. Matki pracują w domu z dziećmi na głowie, a po pracy e–lekcje, czyli kolejny etat. Do knajpy pójść nie można, po dwóch tygodniach pomysły na obiady się skończyły, a pizza wszystkim się już przejadła. Pomyśl twórczo o rodzinnym obiedzie. Skomponuj zdrowe, fajne menu przyjazne rodzinie.

 

Nie winduj cen

Podstawą menu na wynos jest jej dostępność, także cenowa. Zapomnij o cenach, które miałeś na miejscu. Marża nie może być zbyt wysoka – weszliśmy w fazę lęku oraz myślenia, co dalej i jak długo to jeszcze potrwa, więc ludzie teraz zaczynają bardzo oszczędzać. Nie znajdziesz wielu chętnych na dania za 90 zł.

 

Wykorzystaj okazje

Nie zapominaj o urodzinach, uroczystościach rodzinnych – teraz w rozmiarze mini. Jeżeli pieczesz torty – pomyśl o mniejszych formach dla maksimum 4–6 osób. Nie można się tłumnie spotykać, ale ludzie chcą zachować trochę normalności i chętnie z okazji urodzin zakupią coś pysznego, niekoniecznie dla 12 osób...

Uwaga – idą święta! Oferta wielkanocna to must have każdego delivery!

 

Bardzo dokładnie policz koszty

Od tego powinieneś w zasadzie zacząć. Przygotuj biznes plan. Bardzo dokładne zaplanuj zakupy (także opakowań!!!), produkcję i odpowiednią liczbę porcji. Rób małe partie – maksimum 20 porcji. Lepiej, żeby wszystko się wyprzedało, niż miałbyś zostać z towarem.

Policz i dokładnie zaplanuj liczbę pracowników (niezbędnych!!!), godziny pracy, koszty energii i towaru. W związku z niecodzienną sytuacją wykorzystaj maksymalnie zasoby, którymi dysponujesz w magazynie. Ty jako właściciel także powinieneś być wliczony w kalkulację – sam stań na wydawce, rób zakupy, rozwoź towar.

Nie czyń dodatkowych inwestycji – potraktuj temat sprzedażowo, a nie jako wykorzystanie nadmiaru wolnego czasu. Pamiętaj, że to ma ci pomóc przetrwać. Kupuj dodatkowo wyłącznie niezbędne produkty i wykorzystuj to, co masz.

 

Bądź widoczny. Pomyśl o odpowiedniej promocji

Dobre zdjęcia na FB i www to nie wszystko. Działaj lokalnie, wydrukuj i roznoś ulotki. Zbadaj sąsiedzką mapę, zorientuj się w okolicy, na jaki target możesz liczyć. Lokale położone dalej od centrum, na osiedlach mają większą szansę na sąsiedzkie kontakty i dotarcie do lokalnych mieszkańców.

Jeżeli prowadzisz modną restaurację w centrum, podstawą jest komunikacja w sieci, ale ludzie często kupują jedzenie pod pływem impulsu, przechodząc. Pomyśl więc o atrakcyjnej komunikacji w witrynach – apetyczny i przed wszystkim widoczny plakat.

Pamiętaj o zbliżających się świętach – do każdego zamówienia dodaj ulotkę z ofertą świąteczną na wynos.

Do większych zamówień dodaj coś od siebie, np. kawałek placka, słoiczek z sosem, piklami lub zakwasem, a przy większych zamówieniach np. voucher na przyszłość (dość popularna akcja „Kup voucher na lepsze czasy”).

Możesz pokusić się o kooperatywę, czyli działaj z innym usługodawcą lub dostawcą, np. połącz swoją ofertę z pobliską cukiernia lub piekarnią, może kwiaciarnią…

 

Pamiętaj o logistyce

Uważnie przeanalizuj ofertę istniejących firm rozwożących jedzenie (Pyszne.pl, Volt, Uber Eats itp.) i oceń, czy bardziej opłaca ci się robić to wyłącznie samodzielnie, czy dzięki współpracy z którąś z tych platform, będziesz mieć większy zasięg. Pamiętaj tylko o dodatkowych opłatach, które się z tym wiążą.

Ustal cenę zakupu posiłku, za którą dowozisz go za darmo i minimalną kwotę zamówienia.

 

Zaplanuj działania na najbliższe dwa tygodnie

Poobserwuj, jak to w rzeczywistości działa, nie rób zapasów, nie produkuj za dużo. Może okazać się, że trafiłeś z ofertą i biznes idzie dobrze, ale równie dobrze, pierwsze dni mogą przynieść duży utarg, a następne – zahamowanie i frustrację. Nie załamuj się – wyznacz sobie okres próbny.

Autor tekstu: Hanna Dąbrowska
O AUTORZE
Hanna Dąbrowska
Konsultantka i praktyk w zarządzaniu pracownikami z 25-letnim doświadczeniem gastronomicznym. Absolwentka studiów podyplomowych z zarządzania na SGGW oraz filologii polskiej na UW. Jest wsparciem dla powstających i działających już projektów gastronomicznych. Zawsze blisko klienta. W ostatnim czasie jej głównym projektem jest rozwój nowej marki na rynku usług cateringowych. Jej entuzjazm do pracy równoważy rozsądek w szukaniu optymalnych rozwiązań.

Zobacz także

Nowa era w branży HoReCa - skupimy się na obsłudze klienta!

Przez ostatnie 20 lat HoReCa przeżywała rozkwit na całym świecie. Jedzenie poza domem stało się powszechnym zwyczajem, dlatego życie bez uczestnictwa w świecie gastronomii wydaje się niemożliwe. Jak wirus Covid-19 zmieni branżę?

Prokurent jako wsparcie w prowadzeniu biznesu

Gdy sam przedsiębiorca lub spółka nie mogą działać z powodu pandemii, firmę może poprowadzić prokurent. Kto może nim być i jakie czynności podejmować, wyjaśnia Agnieszka Lorenz, konsultant, Grant Thornton.

Wykorzystaj swój potencjał! Spójrz na kryzys z szerszej perspektywy

Od zamknięcia moich dwóch restauracji z powodu zagrożenia epidemicznego minęły już ponad dwa tygodnie, a branża gastronomiczna wciąż nie wie, na jakie narzędzia pomocowe może liczyć oraz kiedy środki będę dostępne.

Przygotowania do ponownego startu. Jak dostosować lokal do nowych okoliczności?

Lokale gastronomiczne będą mogły otworzyć się dla gości w trzecim etapie odmrażania gospodarki. Kiedy to nastąpi, nie wiadomo, ale decyzja zapewne zapadnie nagle i trzeba być na tę okoliczność przygotowanym.

Jak zapewnić bezpieczeństwo w restauracjach? To będzie kosztować!

Czekając na otwarcie gastronomii i nowe odgórne zasady jej bezpiecznego funkcjonowania, warto zastanowić się, jak samodzielnie przygotować lokal na ponowny start. Inspiracją mogą być praktyki stosowane w Chinach, gdzie restauracje już działają.

Powrót do gry. Jak się przygotować?

Kiedy w restauracjach będą mogli pojawić się goście? Tego nie wie nikt. Są już co prawda pierwsze sygnały o powolnym odmrożeniu gospodarki od 19 kwietnia, ale dla gastronomii oznacza to na razie niewiele - widać jedynie światełko w tunelu. To dobry moment, aby konkretniej pomyśleć o przyszłości.

Inne kategorie

Akademia Horeca

Skuteczna ekspozycja i zatowarowanie restauracji

Dbanie o odpowiedni kontakt wizualny, zagwarantowanie priorytetu produktom najważniejszym z punktu widzenia klienta, dyskretne oznakowanie jakości oferty to droga, która doprowadzi do zwiększenia sprzedaży i zysków.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej