x

Kulinarne CV w social mediach

Kategoria: Lifestyle - blog    14.11.2019

Przez wiele lat tzw. szkoły praktyczne uchodziły za gorsze. Dziś w końcu ta tendencja się odmieniła. Zawodówki i technika wreszcie są kuźnią talentów! Cieszy mnie, gdy szkoły gastronomiczne zaczynają trzymać tempo. Zaskakującym sprzymierzeńcem najlepszych absolwentów są... media społecznościowe.

Foto: Piotr Papież.
Foto: Piotr Papież.
Marzeniem wielu dzieciaków jest praca kucharza, a później szefa kuchni. Wybór tego zawodu bardzo często łączy się z dziecięcym zainteresowaniem kuchnią: miejscem, w którym przygotowywanie posiłków przypominało wyczarowanie dań z przekazywanych przez starsze pokolenia receptur. To emocje utrwalają wspomnienia w naszej pamięci, dlatego podświadomie wiążemy z nimi swoje wybory. Nie bez kozery wielu szefów kuchni pytanych o inspiracje odpowiada: smaki dzieciństwa. To marzenie często wydaje się proste do zrealizowania – mimo że wiąże się z wieloma latami nauki i praktyk. Przecież wystarczy pójść do szkoły gastronomicznej, prawda? I w tym miejscu leży klucz do przyszłej kariery młodych kucharzy. Żeby przyciągnąć perełki, szkoły gastronomiczne w Polsce muszą się zmieniać. Powoli więc otwierają się na zachodnie praktyki i oprócz wykładania przedmiotów technicznych, takich jak towaroznawstwo czy procesy technologiczne w gastronomii, zatrudniają szefów kuchni na pełen etat. Profesjonaliści uczą np. podstaw kuchni francuskiej czy włoskiej, łącząc swoje zajęcia ze szkolnym programem nauczania. Za to wielki plus! Nie można jednak nie dostrzec zmiany wewnątrz pokoleń. Dzisiaj dzieciaki są bardziej pewne siebie, zdeterminowane. Wiedzą, co chcą osiągnąć i jak po to sięgnąć. Dlatego też chętnie biorę udział jako juror w szkolnych konkursach gastronomicznych. Poziom z roku na rok rośnie, dzięki czemu kulinarne współzawodnictwo przyciąga najlepszych uczniów, i to nie tylko z lokalnych szkół. Przykład? Podczas tegorocznej edycji „Junior Culinary Cap” wygrał uczeń, który był świetnie przygotowany: trzymał się określonych ram czasowych, wszystkie składniki wcześniej idealnie odmierzył. Miał prawdziwie profesjonalne podejście, które praktykuje się w świetnie prosperujących restauracjach.
Uczniowie nie traktują już zawodów jako sposobu na wyższą ocenę, a szkoły jako krótkiego przystanku na drodze do rozwoju. Są ambitni, zależy im na wygranej i dobrej prezentacji. W konkursach startują po to, by wygrać! Sprawdzają swoje umiejętności, chcąc poczuć rywalizację i zaistnieć w kulinarnym świecie. To ważne, bo tak tworzą swoją markę. Autopromocja to ich najważniejsze i najbardziej znaczące narzędzie. Uczniowie wrzucają do sieci zdjęcia dań, które przygotowali do konkursu, licząc na pochwały i lajki. Widzą w tym sposób na przetarcie szlaków, pokazanie się w świecie ogłuszonym zbyt dużą dozą informacji. Czy im się udaje? Tak! W dobie braku pracowników do gastronomii restauracje szukają młodych uczniów, przeglądając social media. Złożenie oferty pracy trwa raptem kilka sekund. Konta na mediach społecznościowych stają się więc elementem własnej reklamy. Feed, czyli tzw. tablica, na naszych oczach zmienia się w wirtualne CV. Podczas warsztatów w Akademii Kulinarnej Farutex niejeden raz spotkałem uczniów, których widywałem na konkursach. Dziś są szefami kuchni, otwierają własne restauracje. To znak naszych czasów – i trzymam za nich kciuki!

Autor: Piotr Papież

Felieton ukazał się w „Food Service" 9/2019 nr 188.

Autor tekstu: ( red. )

Zobacz także

Katarzyna Kałaska: Jak smacznie i zdrowo przejść na dietę wegetariańską?

W ostatnim czasie wzrasta wśród konsumentów zainteresowanie dietą wegetariańską. Powodów, dla których coraz częściej rezygnujemy z produktów mięsnych, jest wiele.

ANNA OLEKSAK: CZY RESTAURACJE POTRZEBUJĄ "TRZECIEJ FALI" W KAWIE?

Minęło trochę czasu od mojej ostatniej serii artykułów dla "Food Service". Tymczasem rynek kawy i kultura kawowa rozwijają się w Polsce i nurtuje mnie pytanie, czy tzw. trzecia fala w kawie ma szansę zagościć w polskich restauracjach. Czy w ogóle jest taka potrzeba?

Adam Chrząstowski: mielony po brukselsku

Moi znajomi wiedzą, że jestem antyglobalistą o z lekka anarchistycznej duszy, dlatego na wszelkie decyzje płynące "z góry" reaguję raczej przekorą niż pokorą.

JAROSŁAW DUMANOWSKI: KUCHARZE DO PIÓRA! PRZYKŁAD Z WIELKOPOLSKI

Przy okazji wydania przez wielkopolski Slow Food reprintu "Wielkopolskiego kucharza" pisałem o recepturach z tej właśnie książki. Dzisiejsze sukcesy poznańskich kucharzy i przypominanie przez nich wielkopolskich tradycji kulinarnych w nowoczesnej formie sprawiają, że temat zasługuje na ciąg dalszy.

Tomasz Źródłowski: Quo vadis, gastronomio?

Sytuacja jest daleka od idealnej. Gdy już pozwolili nam się pootwierać, to chwilę zajęło, zanim bary i restauracje znowu wypełniły się gośćmi. A teraz przeżywamy drugą falę pandemii. Dokąd zmierzamy? To pytanie wydaje się całkiem zasadne.


JAROSŁAW DUMANOWSKI: "KUCHARZ WIELKOPOLSKI", CZYLI MIEĆ OSZCZĘDNIEJSZYM SPOSOBEM KARTOFLE

Inicjatywa Slow Food Wielkopolska, by wydać reprint pierwszej, rzadkiej edycji "Kucharza wielkopolskiego" z 1876 r. skłoniła mnie, by napisać kilka słów o tym zapomnianym bestsellerze. Jego autorką była Maria Śleżańska z domu Leitgeber, pochodząca z rodziny znanych poznańskich wydawców i księgarzy.

Inne kategorie

Akademia Horeca

Skuteczna ekspozycja i zatowarowanie restauracji

Dbanie o odpowiedni kontakt wizualny, zagwarantowanie priorytetu produktom najważniejszym z punktu widzenia klienta, dyskretne oznakowanie jakości oferty to droga, która doprowadzi do zwiększenia sprzedaży i zysków.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej