x

Nowoczesna Mołdawia

Kategoria: Wino

Mołdawia to kraj o silnie zakorzenionej kulturze winiarskiej. Winnice porastają 114 000 ha ziemi (szóste miejsce w Europie pod względem metrażu nasadzeń). Rocznie produkuje się tutaj 1,3 mln hl wina, z czego 67 mln butelek przeznacza się na eksport.

Foto: materiały prasowe.
Foto: materiały prasowe.
Imponujące liczby to, niestety, nie wszystko. Mołdawia nadal kojarzona jest z przestarzałymi technikami, masową produkcją win w niskiej cenie oraz winiarskimi potworkami w butelce (z dużą ilością słodyczy). W minionym wieku była głównym dostarczycielem wina do ZSRR, co jeszcze bardziej wpłynęło na jej wizerunek pokracznego troglodyty winiarskiej sceny Europy. Widać jednak, że inwestycje kapitału zagranicznego, edukowanie się rodzimych winiarzy przy wsparciu zagranicznych konsultantów i coraz lepsza jakość owocu wpływają pozytywnie na jakość tego, co ostatecznie znajdziemy w kieliszku. Mówiąc o inwestycjach, mam na myśli USAID, organizację działającą przy amerykańskim Senacie, która angażuje się w pomoc ekonomiczną krajom rozwijającym się. W ciągu ostatnich lat na inwestycje w sektorze winiarskim i turystycznym w Mołdawii przeznaczono blisko 330 mln dol.

Polak, Mołdawianin – dwa bratanki
Kilkudniowa podróż po mołdawskich winnicach pozwoliła na bardziej wnikliwą obserwację zmian w krajobrazie winiarskim. Żeby lepiej zrozumieć Mołdawię, należy odwołać się do liczb. Jeżeli chodzi o produkcję wina, mamy do czynienia z tendencją wzrostową. W 2015 r. wyprodukowano go 2 505 803 litry, w kolejnym roku zaś 3 076 635 litrów. Polska wyprzedziła w tym roku Rosję i obecnie jest największym importerem win mołdawskich. Dane te pokazują, że Polska w ostatnich latach wzrosła jako odbiorca win mołdawskich, właściwie dogoniła Rosję i zbliżyła się do pozycji lidera. Wśród krajów, które importują wina z Mołdawii, w pierwszej 11 znajdują się jeszcze: Kazachstan, Czechy, Rumunia, Chiny, Białoruś, Ukraina, Słowacja, Litwa, Stany Zjednoczone. Obecnie w Mołdawii zarejestrowanych jest 206 winiarni (hektar ziemi pod winnicę kosztuje średnio 1000 euro).
Mołdawię odwiedzamy na przełomie września i października, jednym z najbardziej intensywnych okresów w roku dla większości jej mieszkańców. Nic dziwnego, w końcu duża część aktywnych zawodowo Mołdawian jest w jakiś sposób związana z przemysłem winiarskim. Już sama podróż z lotniska w Kiszyniowie do pierwszej winnicy dosadnie nakreśliła krajobrazową egzotykę Mołdawii. Zza okna taksówki można było zaobserwować wyjątkowo wysokie natężenie zakładów wulkanizacyjnych na kilometr kwadratowy. Podczas 50-kilometrowej podróży z Kiszyniowa do Orhei można było bez trudu doliczyć się 20. Po pięciu dniach korzystania z mołdawskich dróg publicznych wszystko wydało się jasne. Przemieszczając się między poszczególnymi winnicami, nieraz podskakiwaliśmy pod sam sufit busa.

Dr Jekyll i Mr Hyde
Pomimo dobrej zmiany, która dzieje się na naszych oczach, Mołdawia prezentuje dwa kierunki rozwoju. Pierwszy to coraz śmielej kiełkujące ambitne, jakościowe winiarstwo, które korzysta z nowoczesnych technik produkcji, drugi zaś to hektolitry produkowane przez gigantów na masową skalę.
Mołdawskie wino wciąż rzadko występuje w kartach win polskich restauracji. Częściej znajdziemy je na sklepowych półkach. Sytuacja jednak zmienia się na korzyść Mołdawii. Sommelierzy, którym zależy na budowaniu ambitnej karty win, coraz śmielej zwracają się w kierunku win z Europy Środkowej. Ma to znamiona pracy u podstaw, ponieważ droższe i wytrawne wina z Mołdawii nie są znane polskiemu konsumentowi. A – jak się okazało po kilkudniowej wyprawie – jest w czym wybierać. Ambitni winiarze mołdawscy odżegnują się od masowej produkcji win półsłodkich. Powstało nawet stowarzyszenie małych producentów. Obecnie należy do nich 27 winiarzy, m.in. producenci z winnicy Carpe Diem, którzy specjalizują się w produkcji win ze szczepów endemicznych Mołdawii, takich jak: fetească albă, fetească regala, fetească neagră czy rară neagră. Innym przykładem jest winnica Et Cetera, której właścicielami są bracia Igor i Aleks Luchianov. 45-hektarowa winnica, gdzie uprawiają 18 szczepów (m.in. glerę, z której robią prosecco), a także nowocześnie wyposażona winiarnia robią wrażenie. Bracia otwarcie przyznają, że pieniądze na własny biznes zarobili, pracując w kasynach  w Stanach Zjednoczonych. Po powrocie zainwestowali w ziemię na południu Mołdawii, gdzie zbudowali wszystko od zera. Z ciekawostek: do leżakowania wina używają dębu mołdawskiego. Wizyta u tego producenta pokazuje, jak gwałtownie rozwija się mołdawska enoturystyka. Do dyspozycji gości jest przestronna restauracja z tarasem widokowym na winnice, miejsca noclegowe, a także możliwość zwiedzania i degustacji win. Nowoczesność mołdawskiego winiarstwa nie ogranicza się tylko do nowinek technicznych, ale także wzmożonych eksperymentów winiarskich. Powstała w 1994 r. 400-hektarowa winnica Asconi od 2013 r. eksperymentuje z produkcją win lodowych (icewine).

Podziemny kosmonauta
Mołdawia słynie z podziemnych winiarni, znajdujących się w tunelach wydrążonych w skałach. Cricova, jedna z najbardziej znanych, mieści się na 53 ha, które poprzetykane są 70 podziemnymi uliczkami. W 1966 r. Jurij Gagarin podczas intensywnej degustacji zgubił się w podziemnych korytarzach. Nie mogąc znaleźć wyjścia, spędził tam noc. Odnalazł się dopiero następnego dnia. Dla upamiętnienia tego zdarzenia jedna z sal degustacyjnych została nazwana jego imieniem. Innym podziemnym gigantem, także turystycznym, jest winiarnia Mileştii Mici – największa narodowa winiarnia w Mołdawii. Ma prawie 200 km podziemnych korytarzy, w których leżakuje 1,5 mln butelek wina. Odwiedza ją blisko 24 tys. turystów rocznie (z czego najwięcej, bo ok. 20 proc. z Polski). Przykładem ogromnej inwestycji jest winnica Castel Mimi z imponującym zamkiem (jedynym, który udało nam się zobaczyć). Wina wypolerowane jak diamenty, gładkie i bez skazy prezentowały się jako książkowy przykład dobrze zrobionych win do picia na co dzień.
Wina mołdawskie doceniane są na międzynarodowych konkursach. W tegorocznym organizowanym przez brytyjski magazyn „Decanter” wina z winnicy Purcari (która także znalazła się na trasie naszej wyprawy) były jednymi z najczęściej nagradzanych winnic z południowej i wschodniej Europy – winnica zdobyła łącznie 16 medali na międzynarodowym panelu. Mołdawia, choć nadal nie stoi samodzielnie na dwóch nogach, obrała właściwy kurs na jakość, m.in. dlatego, że mądrze wspiera się kapitałem zagranicznym i wiedzą niezależnych konsultantów. Mołdawię odwiedzałam na zaproszenie USAID.

MOŁDAWIA W LICZBACH:
• 3,8 proc. powierzchni kraju pokryte jest winnicami.
• 7,5 proc. całkowitego eksportu stanowią wina.
• 3,2 proc. całkowitego PKB pochodzi z przemysłu winiarskiego.
• 15 proc. Mołdawian aktywnych zawodowo pracuje w przemyśle winiarskimi (to ok. 250 000 osób).
• 330 mln dol. zainwestowano w przemysł winiarski Mołdawii w ostatnich latach.
• 160 to liczba czynnych winiarni, spośród których 27 stanowią tzw. mali producenci.
• 1,3 mln hl tyle wynosi roczna produkcja wina (70 proc. win białych, 30 proc. win czerwonych).

Artykuł ukazał się w „Food Service" 1/2017 nr 161.

Autor tekstu: Patrycja Siwiec
O AUTORZE
Patrycja Siwiec
Zastępczyni redaktor naczelnej magazynu „Food Service”, w którym redaguje dział Wino. Autorka książki „Gościnność. Sztuka dobrej obsługi w gastronomii”. Doświadczenie zdobywała m.in. w winnicy Chateau Castigno we Francji oraz w restauracjach Northcote w Wielkiej Brytanii i El Celler de Can Roca w Hiszpanii. Absolwentka Wine & Spirits Education Trust.

Inne kategorie

Akademia Horeca

Skuteczna strategia wyceny napojów

Odpowiednia wycena napojów to jedna z najważniejszych decyzji komercyjnych w sektorze HoReCa. Jeśli poziom cen jest właściwy, sprzedaż, a nią także zyski ze sprzedaży napojów wzrosną. W przypadku gdy ceny są zbyt niskie, tracimy zysk. Jeżeli natomiast ceny są zbyt wysokie, ryzykujemy utratę klienta.
więcej

Video

Food Service Summit 2019 - relacja II
Food Service Summit 2019 - relacja
Food Service Summit 2019 - Nabo, Talerzyki
więcej