x

Alain Passard: Z miłości do warzyw

Kategoria: Ludzie    18.09.2019

Alain Passard osiągnął kulinarny szczyt - jego restauracja Arpège w ciągu 10 lat zdobyła komplet trzech gwiazdek Michelin. Od ponad 40 lat gotuje z niesłabnącą pasją i wciąż uważa, że kucharz to najpiękniejszy zawód świata.

Alain Passard. Foto:Geraldo Prado.
Alain Passard. Foto:Geraldo Prado.
„Food Service”: Dlaczego warzywa grają pierwsze skrzypce w pana kuchni?
Alain Passard: To prawdziwa namiętność! Dzielę ją razem z moimi ogrodnikami – o marchewkach i burakach rozprawiamy jak o najlepszym chardonnay i cabernet franc. Uwielbiam oczekiwanie na to wyjątkowe rendez-vous z darami natury w poszczególnych porach roku. Codzienne definiuję moją kuchnię na nowo, bazując na warzywach, które akurat rosną w ogrodzie. Kiedy mówimy o warzywach, myślimy tak naprawdę o porach roku. Co byśmy zrobili, gdyby ich nie było? Przyroda napisała najpiękniejszą książkę kucharską. Biorąc pod uwagę historię kulinariów, jeszcze nic nie zrobiliśmy z takimi warzywami jak marchewka, seler czy kalafior. Poza tym zarówno we Francji, jak i w Polsce mamy to szczęście, że występują pory roku – to cztery różne książki kucharskie, każda inna. Myślę, że kuchnia warzywna jest kuchnią artystyczną, bo jak żadna inna przybliża nas do malarstwa, rzeźby. W końcu wielcy malarze czy krawcy inspirują się kolorami, malowali lub ubierali w oparciu o pory roku.

Proszę opowiedzieć, co ugotuje pan na dzisiejszą galę.
Przygotuję przegrzebki z rodzynkami korynckimi, mousseline [rodzaj delikatnego musu z dodatkiem crème fraîche – przyp. red.] z pietruszki oraz zimowe gołąbki. Pierwsze z tych dań stworzyłem 15-20 lat temu. Chciałem je zaprezentować w Warszawie, bo przegrzebki w Bretanii są prawdziwym skarbem. Podam je w formie szaszłyka z kalafiorem. Spytacie, skąd takie połączenie? Otóż w położonej nad morzem Bretanii w niedalekiej odległości od brzegu znajdują się pola kalafiorów. Natura wszystko sama zaplanowała, trzeba jej zaufać. Stąd na moim szaszłyku przegrzebki i kalafior też są sąsiadami. Przegrzebki smażę na patelni, ruszcie lub grillu. Do tego podaję fondue z rodzynkami korynckimi i cytryną. Wybrałem rodzynki, ponieważ chciałem subtelnie nawiązać do słodkiej nuty przegrzebków. Cytryna zaś dodaje odrobinę kwasowości, która jest potrzebna do przełamania słodyczy rodzynek.

Jak to możliwe, że przez tyle lat utrzymuje pan swoją kreatywność na tak wysokim poziomie?
Zdradzę ci teraz pewną tajemnicę, która wyjaśni długofalowość mojej kreatywności. To, co teraz powiem, jest naprawdę bardzo ważne. Mój entuzjazm do gotowania utrzymuje się na stałym, wysokim poziomie, ponieważ sposób, w jaki pracuję, zmienia się co trzy miesiące. Inaczej wygląda to w zimie, lecie, jesienią i na wiosnę. Ta zmienność dotyczy także naszych zmysłów. Burak inaczej smakuje zimą niż latem. Spotkanie z pomidorem po roku nieobecności jest jak randka po długim czasie niewidzenia, kiedy zdążyliśmy się za sobą stęsknić. Takie ponowne spotkanie z produktem jest niezwykle ekscytujące. W grudniu spotykam się z kasztanem jadalnym, selerem. Wszystko ciągle się zmienia: ja jestem inny, produkty smakują inaczej. Nie mogę się nudzić.

Alain Passard. Foto: Monika Replin.
Alain Passard. Foto: Monika Replin.


Trzy gwiazdki Michelin uznawane są za największy sukces szefa kuchni. Jak pana zmieniły?
To ogromny zaszczyt być nagrodzonym trzema gwiazdkami Michelin i otrzymywać je od ponad 20 lat! Zdobywanie tego wyróżnienia to dla mnie ogromna przyjemność, ale nie jest sukcesem samym w sobie. Wraz z moim zespołem ciężko pracujemy, dopracowujemy detale i rozwijamy naszą kuchnię tak, jakbyśmy mieli wygrać nieosiągalną czwartą gwiazdkę. W tym sensie to wyróżnienie nie zmieniło niczego.

Co pana najbardziej fascynuje, a co frustruje w zawodzie kucharza?
Fascynuje mnie możliwość dzielenia się swoją pasją, daniami i emocjami z klientami. Nie frustruje mnie praca. Miałem 14 lat, kiedy zdecydowałem, że chcę zostać kucharzem, i nigdy nie zmieniłem zdania. Frustruje mnie jednak, kiedy widzę innych kucharzy podających pomidory, ogórki i truskawki zimą.

Na jedynym zdjęciu, jakie eksponowane jest w Arpège, można zobaczyć pana babcię. Dlaczego była tak inspirująca?
To właśnie babcia nauczyła mnie sztuki gotowania i to dzięki niej poczułem miłość do kuchni. Miała też niesamowitego nosa i wybierała najlepsze składniki z możliwych. W mojej opinii była też mistrzynią świata  w pieczeniu mięs.

Jaki wpływ na pana – jako szefa kuchni i człowieka – mieli mistrzowie?
Dzięki mentorom rozwinąłem wyobraźnię, nabrałem szacunku dla natury i pór roku, nauczyłem się dobrej organizacji i porządnej pracy. Przede wszystkim jednak nauczyłem się rozwijać w mojej kuchni pięć zmysłów. Ale to przyroda, natura nauczyła mnie wszystkiego. Zwróciła się do mnie w niesamowicie poetycki sposób. Natura codziennie pisze cudowne rzeczy. I faktycznie dużo czasu poświęciłem, żeby dostrzec, co pisze. I to, co teraz płynie z mojego serca, jest naturalne. Przyroda powierzyła mi swoją kreatywność.

Co oprócz przyrody ma dla pana znaczenie w procesie tworzenia dań?
Podobnie jak w malarstwie czy rzeźbie, także w kuchni piękno gestu ma wielkie znacznie. To ręka tworzy. Podczas gotowania gest powinien być subtelny i delikatny. Dawkowanie przypraw jest ważne, nie może być ich za dużo. Bardzo istotne są też kwestie zapachowe – nie zapominajmy, że mamy nos.

Jakie wyzwanie stoi przed panem teraz?
Kolejnym wyzwaniem jest zdefiniowanie mojej kuchni na wiosnę, bo każda pora roku to inne kolory i smaki. Te dwa silne składniki inspirują mnie w tworzeniu dań. My, kucharze, wykonujemy jeden z najwspanialszych zawodów świata. Już od kilku lat walczę o to, żeby ta piękna profesja stała się zawodem artystycznym. Dlaczego by nie uznać ręcznej pracy szefa kuchni za dzieło sztuki, zwłaszcza jeżeli zajmuje się warzywami? Bardzo mało jest zawodów, w których wykorzystuje się wszystkie pięć zmysłów. Kocham to, co robię, bo każdego dnia czuję się tak, jakby to był mój pierwszy dzień w pracy. To najpiękniejszy zawód świata. Chciałbym, aby wiedzieli to wszyscy młodzi ludzie, którzy wybrali tę królewską drogę.

TATAR Z BURAKÓW Z MIESZANKĄ CZTERECH PRZYPRAW
Liczba porcji: 4
Składniki:
• 400 g ugotowanych i posiekanych ekologicznych czerwonych buraków
• 2 czerwone cebule
• 10 małych ogórków
• pęczek estragonu
• 4 łyżki kaparów włoskich
• 2 łyżki majonezu z dodatkiem musztardy
• 2 łyżki sosu Worcestershire
• po kilka kropel tabasco i sosu sojowego
• 200 ml śmietanki
• mieszanka 4 przypraw – quatre-épices
• 1 łyżka octu z sherry
• garść parmezanu
• kilka młodych liści sałaty, endywii, rukoli, szpinaku
• oliwa
• szczypta kwiatu soli
Wymieszaj posiekane buraki, cebulę, ogórki i estragon z kaparami. Dodaj majonez i dopraw do smaku sosami. Ubij śmietankę z mieszanką czterech przypraw i octem z sherry na sztywną pianę. Warzywny „tatar” przełóż na talerze. Na każdej porcji połóż łyżeczkę ubitej śmietany. Wierzch oprósz tartym parmezanem. Wokół tatara rozłóż młode listki sałat, skrop je delikatnie oliwą i oprósz kwiatem soli.

ALAIN PASSARD
Autor nowatorskich przepisów i książek, szef kuchni oraz właściciel restauracji Arpège sklasyfikowanej na 8. miejscu rankingu The World’s 50 Best Restaurants. Kulinarną karierę rozpoczął w 1980 r. w restauracji Duc d’Enghien w Casino d’Enghien, gdzie zapracował najpierw na pierwszą, a potem kolejną gwiazdkę Michelin, będąc ówcześnie najmłodszym dwugwiazdkowym szefem kuchni na świecie. W 1986 r. otworzył w Paryżu własną restaurację Arpège, w której w ciągu 10 lat zdobył komplet trzech gwiazdek Michelin. Od 2001 r. koncentruje się na warzywach i naturalnych produktach. Uprawia łącznie 10 ha ziemi, na stałe zatrudnia 11 ogrodników.

Wywiad ukazał się w „Food Service" 4/2019 nr 184.

Autor tekstu: Patrycja Siwiec
O AUTORZE
Patrycja Siwiec
Zastępczyni redaktor naczelnej magazynu „Food Service”, w którym redaguje dział Wino. Autorka książki „Gościnność. Sztuka dobrej obsługi w gastronomii”. Doświadczenie zdobywała m.in. w winnicy Chateau Castigno we Francji oraz w restauracjach Northcote w Wielkiej Brytanii i El Celler de Can Roca w Hiszpanii. Absolwentka Wine & Spirits Education Trust.

Zobacz także

Nie żyje Henryk Nieciejowski, szef kreatywny Belvedere Catering by Design

To wyjątkowo smutna wiadomość: w niedzielę nad ranem zmarł Henryk Nieciejowski, szef kreatywny Belvedere Catering by Design.

Marcin Popielarz: W KUCHNI TRZEBA KREOWAĆ RÓWNIEŻ EMOCJE

Marka S. Pellegrino postawiła na promocję młodych szefów kuchni, ponieważ wierzy, że mają oni szansę zbudować lepsze jutro - nie tylko w kuchni. O kulisach konkursu S. Pellegrino Young Chef oraz o tym, czy warto w nim wystartować, w rozmowie z "Food Service" opowiada Marcin Popielarz.

Piotr Pietras: Wino to przede wszystkim przyjemność

Do niedawna - jako dyrektor ds. wina w londyńskiej restauracji Hide - zarządzał 18-osobowym zespołem sommelierów i największą kartą win w Wielkiej Brytanii. Właśnie wrócił do Polski po kilku latach nieobecności i lada moment rusza z nowym projektem.

Jakub Mołda: To się przełoży na dobro wspólne!

Wprowadzenie wegańskiej oferty do menu Marshal Food w Szczecinie było strzałem w dziesiątkę, a zainteresowanie klientów ciągle rośnie. Jakub Mołda, szef kuchni i właściciel lokalu, w rozmowie z Aleksandą Czarnik wyznaje, że zrobił to, aby dać gościom możliwość wyboru i ich edukować.

Kamil Barczentewicz: wino dla osób wrażliwych na piękno

W marcu br. zadebiutowały pierwsze wina z winnicy Kamil Barczentewicz. W czerwcu w konkursie Polskie Korki Pinot Noir 2019 Kamila Barczentewicza zdobyło Brązowy Korek w kategorii win czerwonych. O niewątpliwym sukcesie polskiej winnicy rozmawiamy z autorem, Kamilem Barczentewiczem.

Joe Warwick: NIE ZAWSZE CHODZI O FINE DINING

Na świecie jest wiele miejsc, w których można świetnie zjeść. A my chcemy o nich opowiedzieć innym. Pizza też może być wspaniała, kebab też może być wspaniały. Nie zawsze chodzi o fine dining - mówi nam Joe Warwick, pomysłodawca i twórca The World Restaurant Awards.

Inne kategorie

Akademia Horeca

Skuteczna strategia wyceny napojów

Odpowiednia wycena napojów to jedna z najważniejszych decyzji komercyjnych w sektorze HoReCa. Jeśli poziom cen jest właściwy, sprzedaż, a nią także zyski ze sprzedaży napojów wzrosną. W przypadku gdy ceny są zbyt niskie, tracimy zysk. Jeżeli natomiast ceny są zbyt wysokie, ryzykujemy utratę klienta.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej