x

Tomasz Potrzebowski: Słów kilka o whisky

Kategoria: Karta - napoje    02.09.2019

Whisky to najbliższa mojemu sercu kategoria alkoholi mocnych, a obecny czas jest dla niej szczególny.

Tomasz Potrzebowski. Foto: materiały prasowe.
Tomasz Potrzebowski. Foto: materiały prasowe.
Mam nieodparte wrażenie, że jesteśmy w ważnym i przełomowym momencie dla tego trunku. Sprzedaż whisky w Polce galopuje, a rynek rozwija się w zawrotnym tempie. W ciągu ostatnich pięciu lat podwoił swoją wartość, zaś roczne wzrosty są na dwucyfrowym poziomie. To oczywiście doskonała wiadomość dla wszystkich fanów tego trunku, bo bez dwóch zdań dostępność produktów wzrasta, a wraz z nią w sklepach i koktajlbarach pojawiają się nowe, warte spróbowania destylaty.
Pisząc o wyjątkowym czasie, mam na myśli moment, w którym globalne koncerny produkujące miliony litrów alkoholu będą musiały ustąpić nieco miejsca nowym, mniejszym, niezależnym destylarniom. Współczesna whisky w moim odczuciu rozwija się w kierunku wytyczanym przez lokalnych producentów zwariowanych na punkcie swoich trunków, którzy chcą być przeciwwagą dla dużych koncernowych graczy.
Można zaobserwować, że to, co wytwarzane jest lokalnie, na mniejszą skalę, jest też coraz bardziej doceniane i postrzegane jako lepsze. Bezapelacyjnie rośnie zainteresowanie nowymi, mniej popularnymi destylatami, które dzięki swojemu kraftowemu charakterowi odróżniają się od dostępnych od lat popularnych marek. Jeśli w najbliższych latach polski rynek whisky będzie rozwijał się w kierunku lokalności, unikatowości, zróżnicowania smakowego oraz szeroko pojętej kraftowości (głęboko wierzę, iż tak właśnie będzie), to alkohol mocny od globalnych producentów będzie w tym kontekście zdecydowanie mniej wiarygodny.
Rozwój rynku whisky został dobrze zrozumiany przez gastronomię. Powiela ona w zasadzie to, co działo się w przypadku piwa, gdzie rzemieślnicze browary przejmowały wpływy od światowych koncernów. Jeżeli przyjmiemy, że założeniem restauracji jest zaskakiwanie, kreowanie nowych smaków i serwowanie gościom poczucia wyjątkowości, to nie może się ona ograniczać jedynie do jedzenia. Przekaz musi być spójny i przejrzysty. Serwujemy świetne dania, a do nich proponujemy doskonałe wino czy właśnie whisky. Ten alkohol jest przecież świetnym zwieńczeniem posiłku, ale też towarzyszem wielu dań mięsnych czy z owoców morza. W zależności od tego, jaki styl wybierzemy, może nawet grać rolę aperitifu. Jest to bardzo uniwersalny, towarzyski trunek, który pozbawiony jest rytuałów i sztywnej etykiety. Na koniec pozostaje pytanie – jak zostać zauważonym w gąszczu koncernowych marek i do kogo takie produkty mogą być kierowane? W moim odczuciu „nowego” próbuje się, gdy zaciekawi i zbuduje oczekiwanie niecodziennego doznania. Produkty od małych, lokalnych destylarni to przede wszystkim jakość, ale również ciekawa i – co najważniejsze – prawdziwa historia stojąca za produktem oraz twórcą. Zaciekawienie i umiejętne przekazanie tych historii jest zawsze skuteczną metodą zwrócenia na siebie uwagi. Ponadto sądzę, że każdy, kto poszukuje autentycznych produktów i jest otwarty na nowe smaki, może być odbiorcą tego rodzaju alkoholi.

Tomasz Potrzebowski – menedżer ds. rozwoju produktu Distillers Limited.

Autor: Tomasz Potrzebowski.

Artykuł ukazał się w „Food Service" 6/2019 nr 186.

Autor tekstu: ( red. )

Zobacz także

Koktajl French pine według Piotra Mężeńskiego

Szef baru w LAS - Lokalnej Atrakcji Stolicy - proponuje koktajl na bazie ginu i syropu sosnowego.

Koktajlowy szósty zmysł

O tym, że koktajle są tematem bardzo zmysłowym, wiemy wszyscy. Aromatyczne i smakowe bomby zamknięte w niewielkiej, skoncentrowanej dawce płynu niosą ze sobą wiele doznań.

2020 rok w kieliszku

Choć nie wierzę w horoskopy, numerologię i inne formy przewidywania przyszłości, to powróżę z kieliszka i spróbuję opisać barowe trendy na 2020 r., bo lubię analizować to, co dzieje się w branży alkoholowej. Z perspektywy czasu chętnie ocenię, na ile sprawdziły się moje barmańskie przepowiednie.

Oshee kupuje Kingę Pienińską

Firma Oshee została nowym właścicielem naturalnej wody mineralnej Kinga Pienińska. OSHEE podpisało umowę zakupu 100% udziałów, co skutkuje całościowym przejęciem przez OSHEE marki Kinga Pienińska wraz z Zakładem produkcyjnym w Krościenku nad Dunajcem oraz całym personelem, zatrudnionym w spółce.

Tiki - raj na pograniczu kiczu

Od momentu sprowadzenia kultury tiki do Stanów Zjednoczonych stała się ona wytworem wyobraźni, który ciągle ewoluuje. Obecnie kojarzymy ją z drewnianymi lub ceramicznymi naczyniami imitującymi polinezyjskich bogów, z których sączymy rześkie Mai Tai’e i Zombie.

Chochle w dłoń, czyli poncz na sylwestra

Z okazji zbliżającego się sylwestra polecam przygotowanie ponczu. Wielka misa tego aromatycznego koktajlu może stać się gwoździem programu każdej domówki.

Inne kategorie

Akademia Horeca

Jak budować kartę napojów w restauracji typu fine dining?

Fine dining, jak sama nazwa wskazuje, polega na dostarczeniu gościom restauracji doświadczenia gastronomicznego na bardzo wysokim poziomie.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej