x

ADAM CHRZĄSTOWSKI: BIORÓŻNORODNOŚĆ I DOBROSTAN

Kategoria: Lifestyle - blog    25.02.2019

Razi mnie globalizacja produkcji żywności, obrót surowcami, produktami oraz ludzką pracą w imię zysku panujących nad światem korporacji. Zwracam uwagę na food miles, rodzaj opakowań i producenta żywności. Mój żywieniowy światopogląd opiera się na dwóch filarach: produkcie i terroir.

Foto: archiwum prywatne
Foto: archiwum prywatne
Pod koniec 2018 r. wielokrotnie poruszałem tematy dotyczące Slow Food. Pamiętacie zapewne moją jesienną relację z Salone del Gusto w Turynie. Nie jestem członkiem tej organizacji, jednak bardzo wiele moich działań, jak również moja filozofia traktowania produktu i gotowania, jest tożsamych z ruchem Carlo Petriniego.

Razi mnie globalizacja produkcji żywności, obrót surowcami, produktami oraz ludzką pracą w imię zysku panujących nad światem korporacji. Zwracam uwagę na food miles, rodzaj opakowań i producenta żywności. Mój żywieniowy światopogląd opiera się na dwóch filarach: produkcie i terroir. Nie wstąpiłem jeszcze do Slow Food z dwóch powodów. Po pierwsze, nie bardzo lubię wszelkiego rodzaju członkostwa, nie znoszę władzy nad sobą. Po drugie, czuję niechęć do oszołomstwa i skrajności.

W Slow Food jak w każdej organizacji – tym bardziej takiej, która wyrosła z ruchu – funkcjonuje sporo wojujących ortodoksów, a na takich mam alergię. Poniżej podam wam kilka terminów, które są dla mnie kluczowe. Rozwinę krótkie definicje z Wikipedii, aby pokazać, jak ważne jest rozglądanie się wkoło siebie i analiza.

Bioróżnorodność – zróżnicowanie życia na wszelkich poziomach jego organizacji. Obejmuje zróżnicowanie genów, gatunków i eko­systemów. Na świecie funkcjonuje ogromna liczba gatunków roślin i zwierząt. Ewoluowały one w różnych kierunkach, dostosowując się do warunków, w których przyszło im żyć. To konieczność przetrwania, imperatyw przekazania genów powodował udoskonalanie każdego organizmu żywego dla zwiększenia możliwości przetrwania. Niektóre z tych gatunków zabrnęły w ślepe uliczki lub osiągnęły doskonałość (rekiny).

Inne, jak chociażby ludzie, ciągle się rozwijają. Gatunki różnią się od siebie w piękny sposób i każdy z nich wykształcił szczególne dla siebie cechy. Ludzkość dominuje nad tym wszystkim i w imię zaspokajania własnych potrzeb stara się podporządkować sobie resztę świata. Kiedyś byliśmy częścią ekosystemu, czyli swoistego organizmu. Obecnie zaczynamy ten ekosystem niszczyć. Doprowadzamy do degradacji środowiska naturalnego, próbujemy je bezmyślnie albo bardzo krótkowzrocznie modyfikować. Zakłócamy przy tym działanie mechanizmu, którego częścią jesteśmy. Rozrywamy w wielu miejscach łańcuch zależności z otaczającym nas środowiskiem.

Często wybieramy jeden najbardziej nam odpowiadający gatunek, zapominając i niszcząc inne. Przykład: w ramach ochrony roślin przed szkodliwymi owadami zabijamy również niezbędne do funkcjonowania ekosystemu pszczoły. Genetycznie modyfikujemy rośliny i zwierzęta, uwypuklając tylko te ich cechy, które są nam potrzebne, a zapominamy o innych funkcjach, które te organizmy spełniają. Bo przecież wspomniane pszczoły nie tylko produkują miód, ale także zapylają kwiaty. Każde przerwanie łańcucha wzajemnych zależności w środowisku pociąga za sobą ogromne i często nieprzewidywalne konsekwencje.

Piękną inicjatywą Slow Food jest Arka Smaku – program odbudowy bioróżnorodności mający na celu opisanie i ochronę zagrożonych zagładą roślin i zwierząt, a także gotowych produktów spożywczych. W pędzie często zapominamy o całej masie cudownych rzeczy, które są naszymi korzeniami i stanowią o naszej tożsamości. Nie pozwólmy, aby jakiś CEO zdecydował, że najlepszym dla nas paliwem jest np. kukurydza, i zlikwidował wszystkie inne uprawy.

Niedawno rozmawiałem z pewnym leśnikiem o tym, jak zmienia się sytuacja dzikich zwierząt. Zapytałem go, gdzie podziały się kuropatwy, które jeszcze 30 lat temu latały całymi stadami po naszych polach. Gdzie są zające, których kiedyś było zatrzęsienie. Okazało się, że wprowadzenie bardzo dużych połaci rolnych i monoupraw spowodowało znaczne obniżenie populacji tych zwierząt. Zające nie mają już miedzy, pod którą mogły się skryć. Kuropatwom brakuje różnorodności pożywienia i straciły możliwość przelatywania z jednego małego poletka na drugie.

Dobrostan zwierząt hodowlanych to stan zdrowia fizycznego i psychicznego osiągany w warunkach pełnej harmonii ustroju w jego środowisku. Tutaj sama natura podpowiada nam, gdzie błądzimy. Jako przykład podam moją działalność. Chcąc sezonować mięso na sucho, muszę mieć wiedzę na temat tego, jak zwierzę żyło, czym było karmione, jakie przeszło choroby, jakie były warunki uboju. Jest kilka mierzalnych i wytłumaczalnych czynników, które wyjaśniają bezsens drogi na skróty i złego traktowania zwierząt podczas ich hodowli. Proces sezonowania powoduje wzmocnienie naturalnych smaków zawartych w mięsie. Można wyczuć aromaty ziół i warzyw, ale także (jeśli do tego doszło) pulpę rybną lub pasze kukurydziane. Chore lub zestresowane zwierzę będzie miało w momencie uboju podwyższone pH. Podwyższona zasadowość powoduje, że w mięśniach zaczyna odkładać się amoniak i nasz stek po prostu śmierdzi.

Ostatnio przeprowadziłem nawet próby – drób hodowany przemysłowo versus szczęśliwe i dzikie ptaki. Tych pierwszych nie sposób wysezonować. Zauważcie, że pominąłem tutaj kwestię smaku, bo jakiż on może być w kurczaku, którego hodowlę skrócono w Europie do średnio 35 dni. To, o czym piszę, dotyczy nie tylko zwierząt rzeźnych, ale także ryb. Sposób hodowli łososia, pstrągów, pangi, karpia, tilapii przestaje mieć cokolwiek wspólnego z naturą.

Chciałem napisać jeszcze o drugiej stronie medalu, jaką jest dbałość o dzikie gatunki zagrożone wyginięciem. Na pewno znajdzie się ku temu okazja.

Autor tekstu: Adam Chrząstowski
O AUTORZE
Adam Chrząstowski
Prezydent Bocuse d’Or Academy Poland, wiceprezes Stowarzyszenia Polska Inicjatywa Kulinarna, wyróżniony przez Akademię Gastronomiczną nagrodą Mistrz Mistrzów.
Prowadzi działalność doradczą i szkoleniową w branży HoReCa (Adam Chrząstowski Consulting), pisze felietony dla magazynu „Food Service”, prowadzi programy kulinarne w Kuchni +.
Był szefem kuchni restauracji Ed Red w Krakowie i w Warszawie, wyróżnionych przez Slow Food Polska oraz przewodniki Michelin i „Gault & Millau”. Współtworzył krakowską restaurację Ancora. Doświadczenie zdobywał na wszystkich szczeblach zawodu kucharza w najlepszych restauracjach w kraju i za granicą.
Absolwent filozofii, specjalność – etyka.

Zobacz także

Tomasz Źródłowski: czas miecza i topora

Początek roku to zawsze dziwny czas. Nie wiadomo, czy jeszcze podsumowywać poprzedni rok, czy już planować kolejny. W większości przypadków jest tak, że podsumowanie prowadzi do wniosków, które mają nam pomóc w zaplanowaniu kroków do przodu.

Adam Chrząstowski: smakowa pauperyzacja z polaryzacją

Znowu serwuję wam w tytule trudne słowa. Proszę, oto definicje: pauperyzacja to nic innego jak zubożenie, a polaryzacja - pójście w skrajności. Cóż niedobrego dzieje się w rodzimej gastronomii?

Adam Chrząstowski: Danse Macabre na kwarantannie

Piszę ten tekst wieczorem w piątek 13 marca 2020 r. Jeszcze miesiąc temu miałem nadzieję, że będzie to felieton podsumowujący rozdanie gwiazdek Michelina. Niestety cisza w temacie. Jeszcze tydzień temu zarzekałem się, że nie będę podgrzewał atmosfery wokół koronawirusa. Jednak i to się nie udało.

JAK SMAKUJE MISTRZOWSKIE ESPRESSO

Mistrzostwa Świata Barista (World Barista Championship) to najbardziej prestiżowy konkurs espresso na świecie. Zadaniem każdego zawodnika jest przygotowanie espresso, kawy mlecznej i dowolnego drinka na bazie espresso dla czterech sędziów sensorycznych.

Adam Chrząstowski: Wykluczone gastro

Plan był taki: pojechać do Poznania na Ogólnopolski Festiwal Dobrego Smaku i na gorąco opisać, co tam się działo. Jest to bowiem impreza godna rzetelnego reportażu - świetnie zorganizowana i przyciągająca kulinarne tuzy nie tylko z Wielkopolski. Scena kulinarna w Poznaniu działa wspaniale.

Jarosław Dumanowski: chłodniki owocowe

O chłodnikach już pisałem, ale każde kolejne lato, a od niedawna już nawet wiosna skłaniają nas, by intensywnie myśleć o zimnych zupach. Wśród wielu wersji chłodników białych i czerwonych, na śmietanie, zsiadłym mleku albo kwasie chlebowym zupełnie odrębną grupę stanowią chłodniki owocowe.

Inne kategorie

Akademia Horeca

Skuteczna strategia wyceny napojów

Odpowiednia wycena napojów to jedna z najważniejszych decyzji komercyjnych w sektorze HoReCa. Jeśli poziom cen jest właściwy, sprzedaż, a nią także zyski ze sprzedaży napojów wzrosną. W przypadku gdy ceny są zbyt niskie, tracimy zysk. Jeżeli natomiast ceny są zbyt wysokie, ryzykujemy utratę klienta.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej