x

ADAM CHRZĄSTOWSKI: POŻEGNANIA I POWITANIA OKOŁOPOZNAŃSKIE

Kategoria: Lifestyle - blog    25.09.2017

Felieton niniejszy zaczynam pisać w pociągu spieszącym do Poznania, a skończę pewnie już po powrocie z Festiwalu Dobrego Smaku. Byłem tam ostatnio 5 lat temu. Piękna impreza, jednak złośliwy los w kolejnych latach zawsze rzucał mnie w inną stronę Polski.

Foto: archiwum prywatne
Foto: archiwum prywatne
Tego typu imprezy to dla mnie przede wszystkim okazja do spotkań z ludźmi funkcjonującymi podobnie jak ja, w sferze kulinariów. Jest to możliwość otarcia się lub zapoznania z osobami, które bardzo szanuję, a wcześniej kontaktowałem się z nimi jedynie przez Facebooka lub mijałem w biegu. Nasunęło mi się smutne skojarzenie z poznańskim festiwalem – kilka spotkań nie miało już szansy się odbyć, bo postaci, z którymi chciałem się zobaczyć, nie ma już między nami.

Hanna Szymanderska. Spotykałem się z nią wiele razy, nie tylko w Poznaniu. Zawsze bezkompromisowa, o ciętym języku. Trybun ludowy polskich kulinariów. Orędowniczka smaku spod strzechy i osoba, która potrafiła zebrać całą polską tradycję kulinarną do kupy. Wiecznie przekonywała mnie, że większość członkiń Kół Gospodyń Wiejskich jest w stanie zagiąć zawodowych kucharzy. Dworowałem z niej, że wyższość pań gotujących po opłotkach wynika najpewniej z większego niż u kucharzy upodobania do maggi i vegety (specjalnie napisałem małą literą). Jaka jest prawda, trudno dociec, a i dyskusji z Haneczką na tym łez padole na pewno nie dokończymy. Wiem jedno, nie będzie mi dane spotkać większego autorytetu i piewczyni polskiego folkloru kulinarnego.

Piotr Bikont. Krytyk kulinarny, reżyser, muzyk, tłumacz, publicysta. Człowiek orkiestra. Spotykaliśmy się przy różnych okazjach. W Poznaniu w 2012 r. mile mnie połechtał, chwaląc moje blogerskie wypociny. Potem zdarzyło się nawet, że zaprosił do wystąpienia w Gadającym Psie, a ja głupi spanikowałem i wykręciłem się brakiem czasu. Teraz już nic się nie da wspólnie zrobić. Zły jestem na siebie, bo wychodzi na to, że nie potrafię celebrować momentów, w których spotyka mnie ktoś lub coś wyjątkowego.

Leszek Horwath. Rzecz działa się w Krakowie przed którąś z edycji „Gęsiny na św. Marcina”. Do Ancory wparował facet z wąsem i krzyczał od progu: „Panie Adamie, jak pan tego nie docenisz, to będzie źle, ja to nawet do Poznania na 11 listopada wysyłam”. Potrząsał przy tym pudełkiem, w którym coś grzechotało. Tak właśnie poznałem Leszka Horwatha i fasolę niepodległości. Tak mi ta jego promocja fasoli poprzez świętomarcińską tradycję wlazła w głowę, że długo żyłem w przekonaniu o jego wielkopolskich korzeniach. To kolejny bezkompromisowy piewca lokalnego produktu, tym razem małopolskiego. Razem knuliśmy, jak powalczyć o ochronę tradycyjnego wędzenia, promować miody, suskę sechlońską i małe masarnie. Nauczył mnie kisić rydze i robić z nich barszcz, zanim jeszcze dowiedziałem się o istnieniu „Art of Fermentation” Sandora Katza. Odszedł tak niespodziewanie i niesprawiedliwie, że do teraz w to nie wierzę.

Jednak w Poznaniu podczas festiwalu życie toczy się dalej. Konkurs nalewek rozrasta się do niebotycznych rozmiarów. Piotr, jego pomysłodawca, byłby pewnie powalony liczbą 123 napitków do oceny. Ja za to zaszczycony zostałem możliwością osobistego spotkania ze Zbigniewem Sierszułą, nestorem polskiego nalewkarstwa. Mieszkamy od siebie zaledwie kilka kilometrów, a dopiero w Poznaniu miałem przyjemność uścisnąć dłoń i porozmawiać z mistrzem. Miałem też okazję zaspokoić mój głód rozmowy z Ewą i Piotrem Michalskimi z Togi. Ileż to razy przy różnych, głównie slowfoodowych okazjach umawialiśmy się na pogaduchy i wspólne działania, ale od zawsze na drodze stawał brak czasu. Myślę, że Hania byłaby bardzo zadowolona z tego, jak rozwinął się konkurs „Kaczki po poznańsku”. Pięć lat temu obydwoje byliśmy zgodni co do pięknej idei promowania tego lokalnego dania.

Na koniec wielkie podziękowania dla Wojtka Lewandowskiego za piękną organizację festiwalu, lecz jeszcze bardziej za to, że dopadł mnie w Piaskach i namówił na przyjazd.

Autor tekstu: Adam Chrząstowski
O AUTORZE
Adam Chrząstowski
Prezydent Bocuse d’Or Academy Poland, wyróżniony przez Akademię Gastronomiczną nagrodą Mistrz Mistrzów. Prowadzi działalność doradczą i szkoleniową w branży HoReCa (Adam Chrząstowski Consulting), pisze felietony dla magazynu „Food Service”, prowadzi programy kulinarne w Kuchni +.
Był szefem kuchni restauracji Ed Red w Krakowie i w Warszawie, wyróżnionych przez Slow Food Polska oraz przewodniki Michelin i „Gault & Millau”. Współtworzył krakowską restaurację Ancora. Doświadczenie zdobywał na wszystkich szczeblach zawodu kucharza w najlepszych restauracjach w kraju i za granicą. Absolwent filozofii, specjalność – etyka.

Zobacz także

ADAM CHRZĄSTOWSKI: KONKURSOWO, RANKINGOWO

Marzec zaczął się słonecznie. Oczekiwany przez cały rok Martell zbliżał się milowymi krokami. Cieszyłem się na ten konkurs, bo od 10 lat jest on dla mnie inauguracją wiosny. Zmagania, które odbywają się zawsze w pierwszy weekend marca, są dla mnie pretekstem do spojrzenia w lepszą przyszłość.

Adam Chrząstowski: Opowieść z "czarnej dziury"

Do napisania poniższego skłoniły mnie doświadczenia nabyte w ciągu ostatnich kilku lat podróży po Europie. Oczywiście podróży kulinarnych, połączonych z próbą odnalezienia dla rodzimej gastronomii jej miejsca w hierarchii.

Adam Chrząstowski: Tallin 2020

Dostaję masę wiadomości i telefonów z pytaniami o wrażenia z konkursu, przygotowania, nastroje i plany na przyszłość w związku z Europejską Selekcją Bocuse d’Or. Mam nadzieję, że poniższy tekst uporządkuje wiele spraw. 


Adam Chrząstowski: edukacja - przedziwna sytuacja

Jak pewnie drogi czytelnik się orientuje, moim głównym zajęciem stała się edukacja. Edukacja w kuchni oczywiście. Jest to dla mnie nie tylko sposób zarabiania na chleb, ale również swoista misja.

Adam Chrząstowski: Zaproszenie

21 listopada podczas krakowskich targów HoReCa odbędzie się Krajowa Selekcja Bocuse d’Or. Oczywiście niektórzy z was doskonale wiedzą, czym jest to wydarzenie, ja mam jednak przeświadczenie, że świadomość dotycząca konkursu Bocuse d’Or ciągle jest zbyt mała.

Agata Wiencis: Polacy otwarci w zamknięciu

Społeczna izolacja nie była dla Polaków czasem okopania się w starych przyzwyczajeniach. Wielu z nas zdecydowało się na wyjście z kulinarnej strefy komfortu i zmianę nawyków żywieniowych na zdrowsze oraz bardziej roślinne.

Inne kategorie

Akademia Horeca

SYSTEMY MOTYWACYJNE A WZROSTY SPRZEDAŻOWE W KATEGORII NAPOJÓW

W poprzednich artykułach omawiane były tematy istotne dla wzrostu sprzedaży i zysków kategorii napojów. Szukaliśmy odpowiedzi na pytanie, dlaczego kwestią fundamentalną jest inwestowanie w szkolenia dla zespołu, jak dopasować napoje do potraw, jak wyceniać napoje, omawialiśmy nadchodzące trendy.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej