Adam Chrząstowski: Otoczenie
Kategoria: Lifestyle - blog

Gdy ruszam w teren, sielankowe widoki burzy zawsze jedna rzecz - wszechobecne śmieci. W takich momentach nachodzi mnie refleksja, że to człowiek sam niszczy piękno, które go otacza. Nie chodzi tutaj wyłącznie o wrażenia estetyczne, ale o całe środowisko naturalne, bez którego żyć nie możemy.

Ze mną już tak jest, że dużo się przemieszczam. Na dodatek, gdy tylko poczuję wiosnę, ciągnie mnie do natury. Często, gdy gdzieś jadę, zatrzymuję się wśród pól i podziwiam widoki. W maju kocham oglądać żółte dywany kwitnącego rzepaku. Otumania mnie zapach bzu i kolor młodej zieleni traw i liści. Mam przeogromną chęć korzystania ze wszystkiego, co młode. Lecz nie o nowalijkach będzie ten felieton.

Skala zaśmiecenia, nie tylko naszego kraju, lecz także całego świata (wód i kontynentów) jest ogromna. Gdy czytam, że nawet na dnie Rowu Mariańskiego znaleziono zalegające foliowe torby, włos mi się jeży na głowie. Mamy na świecie wielohektarowe wysypiska śmieci i wyspy odpadów dryfujące po oceanach. Nawet orbita okołoziemska jest tak zaśmiecona, że zagrożone są misje nowych sztucznych satelitów Ziemi.

Zanieczyszczenie wód niszczy ekosystem. Przez spływające z pól resztki nawozów sztucznych mamy do czynienia z nadmiernym rozrostem roślin wodnych. Zanieczyszczone morza tracą równowagę ekologiczną i odporniejsze gatunki zwierząt (na przykład meduzy w Morzu Chińskim) zaczynają dominować w swoich rejonach, niszcząc wszystko dookoła.

Jako człowiek, który większość swoich myśli poświęca kulinariom, rozglądam się wokół siebie i zastanawiam, co ja mogę zrobić, by zaradzić w powyższej sytuacji? Jakiego rodzaju odpadów produkujemy najwięcej? Odpowiedź nie jest chyba trudna – opakowania. Opakowanie już dawno przestało pełnić funkcję tylko czegoś, co pozwoli nam zabezpieczyć i przetransportować produkt z jednego miejsca w drugie.

Opakowania stały się narzędziem marketingowym. Mają ułatwić sprzedaż. Są krzykliwe, aby wyróżniły się wśród innych produktów tego samego rodzaju, mają ułatwić dotarcie do kupującego, mają być wygodne w transporcie. Stawka jest wysoka, więc producenci przeznaczają wielkie środki, aby ich opakowanie było najlepsze i ułatwiło wybór i zakup. Tak, „ułatwiło”, bo to słowo stało się synonimem „zachęciło”, gdyż mamy albo zbyt mało czasu, albo jesteśmy zbyt leniwi i wybieramy w większości łatwiejsze rozwiązania. W efekcie dostajemy horrendalną masę opakowań jednorazowych, które w niewielkim stopniu nadają się do recyklingu. Głównym problemem są tworzywa sztuczne. Szkło, metale i papier można łatwo przetworzyć, a te dwa ostatnie w przeciwieństwie do plastiku ulegają dosyć szybkiej biodegradacji.

Od kiedy wpadły mi w ręce zestawienia dotyczące ilości zużywanych dziennie jednorazowych kubków do gorących napojów, zacząłem chodzić do kawiarni z własnym kubkiem termicznym. Po zakupy chodzę z płócienną torbą. W restauracji zacząłem zwracać uwagę na rodzaj opakowań, w jakich dostarczany jest towar. Chciałbym, aby tego rodzaju świadomość mieli wszyscy. Moja córka pracuje w Niemczech w firmie, która jest największym na tamtejszym rynku dostawcą gotowego jedzenia. Okazuje się, że rodzaj opakowania dla świadomego niemieckiego klienta ma tak duże znaczenie, że potrafi wybrać gorsze i droższe danie, lecz opakowane bardziej przyjaźnie dla środowiska. Wiele restauracji przyjmuje filozofię „zero waste”, gdzie ilość odpadów ogranicza się do minimum i stosuje wyłącznie opakowania zwrotne lub łatwe do recyklingu.

Kiedy i my doczekamy się takiej świadomości w Polsce? Nie wystarczy narzucona segregacja śmieci. Musimy sami ustalić sobie kryteria wyboru z myślą o przyszłości. Nikt nie chce przeżyć tego, co opowiadał mi znajomy po powrocie z Bali, że zamiast rajskich widoków widział wszędzie masy śmieci.

Opakowania to tylko jeden z aspektów dbałości o środowisko. Mamy jeszcze problem paliw, upraw i hodowli przemysłowych, dbałości o lasy, gospodarkę wodną, marnowanie jedzenia i wiele innych.

Autor tekstu: Adam Chrząstowski
O AUTORZE
Adam Chrząstowski
Szef kuchni restauracji Ed Red, wyróżnionej przez Slow Food Polska, przewodnik Michelin, a także „Gault & Millau”. Doświadczenie zdobywał na wszystkich szczeblach zawodu kucharza w najlepszych restauracjach w kraju i za granicą. Współtwórca restauracji Ancora w Krakowie. Na czas Prezydencji Polski w UE odpowiedzialny za utrzymanie standardów imprez kulinarnych. Członek Klubu Szefów Kuchni oraz Kapituły Bocuse d’Or Academy Poland. Wyróżniony przez Akademię Gastronomiczną nagrodą Mistrz Mistrzów.
Zobacz także
ADAM CHRZĄSTOWSKI: NOBLIWIE I PRYMITYWNIE

Jesienią, a szczególnie w październiku, w moim kalendarzu od zawsze panuje wielki tłok. W restauracjach ruch, po wakacjach powracają imprezy firmowe i biznesowe spotkania, można też zorganizować jeszcze coś w plenerze.

JAROSŁAW DUMANOWSKI: CO MA MARCIN DO GĘSINY

Gęsina na św. Marcina stała się już nieodłączną częścią polskiego pejzażu kulinarnego. Co roku przypominamy sobie o sezonie na gęsinę, restauracje w całym kraju proponują gęsinowe menu i 11 listopada jak kraj długi i szeroki odbywają się wszędzie gęsinowe festiwale.

ANNA OLEKSAK: CZY RESTAURACJE POTRZEBUJĄ "TRZECIEJ FALI" W KAWIE?

Minęło trochę czasu od mojej ostatniej serii artykułów dla "Food Service". Tymczasem rynek kawy i kultura kawowa rozwijają się w Polsce i nurtuje mnie pytanie, czy tzw. trzecia fala w kawie ma szansę zagościć w polskich restauracjach. Czy w ogóle jest taka potrzeba?

JAROSŁAW DUMANOWSKI: KACZKA "KUCHARZA DOSKONAŁEGO"

W "Kucharzu doskonałym" z 1783 r. Wielądko zamieścił rozdział z przepisami na potrawy z gęsi i kaczek. Autor opisał między innymi sposoby przyrządzania kaczki nadziewanej, kaczkę z rzepą, kaczkę z grochem czy "po włosku", duszoną w białym winie z bulionem i oliwą zaprawioną czosnkiem.

ADAM CHRZĄSTOWSKI: POSTPRAWDA

W sieci nie obowiązuje etyka dziennikarska i trzeba zdrowo narozrabiać, aby dotknęły nas prawne konsekwencje wypowiedzi. Nie trzeba ujawniać swoich personaliów, zamieszczać zdjęcia na profilu. Wystarczy schować się za nickiem lub stworzyć fałszywe konto i hulaj dusza.

Jarosław Dumanowski: chłodniki owocowe

O chłodnikach już pisałem, ale każde kolejne lato, a od niedawna już nawet wiosna skłaniają nas, by intensywnie myśleć o zimnych zupach. Wśród wielu wersji chłodników białych i czerwonych, na śmietanie, zsiadłym mleku albo kwasie chlebowym zupełnie odrębną grupę stanowią chłodniki owocowe.

inne kategorie
akademia horeca
Jak łączyć napoje i alkohole z jedzeniem? Jako restaurator pewnie wiele razy myślałeś o zasadach łączenia potraw i napojów. Jak sprawić, aby odpowiednia selekcja napojów pasowała do menu? Co zrobić, by obsługa umiała zarekomendować odpowiedni napój 
do serwowanego posiłku?
więcej
Video
Food Service Summit 2019 - relacja II
Food Service Summit 2019 - relacja
Food Service Summit 2019 - Nabo, Talerzyki
Food Service Summit - Cool Cat
Food Service Summit 2019 - Ale Wino
Zapowiedź Food Service Summit 2019 - Tadeusz Müller
Zapowiedź Food Service Summit 2019 - Marta Glinka & Joanna Mróz
Zapowiedź Food Service Summit 2019 - Natalia Drobnik & Dawid Kaźmierczak
Zapowiedź Food Service Summit 2019 - Agnieszka Kręglicka
Food Service Summit 2018 - relacja
KARTA NAPOJÓW - ODCINEK 6
KARTA NAPOJÓW - ODCINEK 5
więcej