x

Adam Chrząstowski: Otoczenie

Kategoria: Lifestyle - blog    27.08.2018

Gdy ruszam w teren, sielankowe widoki burzy zawsze jedna rzecz - wszechobecne śmieci. W takich momentach nachodzi mnie refleksja, że to człowiek sam niszczy piękno, które go otacza. Nie chodzi tutaj wyłącznie o wrażenia estetyczne, ale o całe środowisko naturalne, bez którego żyć nie możemy.

Ze mną już tak jest, że dużo się przemieszczam. Na dodatek, gdy tylko poczuję wiosnę, ciągnie mnie do natury. Często, gdy gdzieś jadę, zatrzymuję się wśród pól i podziwiam widoki. W maju kocham oglądać żółte dywany kwitnącego rzepaku. Otumania mnie zapach bzu i kolor młodej zieleni traw i liści. Mam przeogromną chęć korzystania ze wszystkiego, co młode. Lecz nie o nowalijkach będzie ten felieton.

Skala zaśmiecenia, nie tylko naszego kraju, lecz także całego świata (wód i kontynentów) jest ogromna. Gdy czytam, że nawet na dnie Rowu Mariańskiego znaleziono zalegające foliowe torby, włos mi się jeży na głowie. Mamy na świecie wielohektarowe wysypiska śmieci i wyspy odpadów dryfujące po oceanach. Nawet orbita okołoziemska jest tak zaśmiecona, że zagrożone są misje nowych sztucznych satelitów Ziemi.

Zanieczyszczenie wód niszczy ekosystem. Przez spływające z pól resztki nawozów sztucznych mamy do czynienia z nadmiernym rozrostem roślin wodnych. Zanieczyszczone morza tracą równowagę ekologiczną i odporniejsze gatunki zwierząt (na przykład meduzy w Morzu Chińskim) zaczynają dominować w swoich rejonach, niszcząc wszystko dookoła.

Jako człowiek, który większość swoich myśli poświęca kulinariom, rozglądam się wokół siebie i zastanawiam, co ja mogę zrobić, by zaradzić w powyższej sytuacji? Jakiego rodzaju odpadów produkujemy najwięcej? Odpowiedź nie jest chyba trudna – opakowania. Opakowanie już dawno przestało pełnić funkcję tylko czegoś, co pozwoli nam zabezpieczyć i przetransportować produkt z jednego miejsca w drugie.

Opakowania stały się narzędziem marketingowym. Mają ułatwić sprzedaż. Są krzykliwe, aby wyróżniły się wśród innych produktów tego samego rodzaju, mają ułatwić dotarcie do kupującego, mają być wygodne w transporcie. Stawka jest wysoka, więc producenci przeznaczają wielkie środki, aby ich opakowanie było najlepsze i ułatwiło wybór i zakup. Tak, „ułatwiło”, bo to słowo stało się synonimem „zachęciło”, gdyż mamy albo zbyt mało czasu, albo jesteśmy zbyt leniwi i wybieramy w większości łatwiejsze rozwiązania. W efekcie dostajemy horrendalną masę opakowań jednorazowych, które w niewielkim stopniu nadają się do recyklingu. Głównym problemem są tworzywa sztuczne. Szkło, metale i papier można łatwo przetworzyć, a te dwa ostatnie w przeciwieństwie do plastiku ulegają dosyć szybkiej biodegradacji.

Od kiedy wpadły mi w ręce zestawienia dotyczące ilości zużywanych dziennie jednorazowych kubków do gorących napojów, zacząłem chodzić do kawiarni z własnym kubkiem termicznym. Po zakupy chodzę z płócienną torbą. W restauracji zacząłem zwracać uwagę na rodzaj opakowań, w jakich dostarczany jest towar. Chciałbym, aby tego rodzaju świadomość mieli wszyscy. Moja córka pracuje w Niemczech w firmie, która jest największym na tamtejszym rynku dostawcą gotowego jedzenia. Okazuje się, że rodzaj opakowania dla świadomego niemieckiego klienta ma tak duże znaczenie, że potrafi wybrać gorsze i droższe danie, lecz opakowane bardziej przyjaźnie dla środowiska. Wiele restauracji przyjmuje filozofię „zero waste”, gdzie ilość odpadów ogranicza się do minimum i stosuje wyłącznie opakowania zwrotne lub łatwe do recyklingu.

Kiedy i my doczekamy się takiej świadomości w Polsce? Nie wystarczy narzucona segregacja śmieci. Musimy sami ustalić sobie kryteria wyboru z myślą o przyszłości. Nikt nie chce przeżyć tego, co opowiadał mi znajomy po powrocie z Bali, że zamiast rajskich widoków widział wszędzie masy śmieci.

Opakowania to tylko jeden z aspektów dbałości o środowisko. Mamy jeszcze problem paliw, upraw i hodowli przemysłowych, dbałości o lasy, gospodarkę wodną, marnowanie jedzenia i wiele innych.

Autor tekstu: Adam Chrząstowski
O AUTORZE
Adam Chrząstowski
Prezydent Bocuse d’Or Academy Poland, wiceprezes Stowarzyszenia Polska Inicjatywa Kulinarna, wyróżniony przez Akademię Gastronomiczną nagrodą Mistrz Mistrzów.
Prowadzi działalność doradczą i szkoleniową w branży HoReCa (Adam Chrząstowski Consulting), pisze felietony dla magazynu „Food Service”, prowadzi programy kulinarne w Kuchni +.
Był szefem kuchni restauracji Ed Red w Krakowie i w Warszawie, wyróżnionych przez Slow Food Polska oraz przewodniki Michelin i „Gault & Millau”. Współtworzył krakowską restaurację Ancora. Doświadczenie zdobywał na wszystkich szczeblach zawodu kucharza w najlepszych restauracjach w kraju i za granicą.
Absolwent filozofii, specjalność – etyka.

Zobacz także

Inne kategorie

Akademia Horeca

Jak budować kartę napojów w restauracji typu fine dining?

Fine dining, jak sama nazwa wskazuje, polega na dostarczeniu gościom restauracji doświadczenia gastronomicznego na bardzo wysokim poziomie.
więcej

Video

Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
Zespół stresu pourazowego – jak zadbać o swoją przyszłość ?
Społeczna odpowiedzialność – myśl o innych
Techniki relaksacji – jak się zregenerować?
Obniżenie nastroju – zrób nowy plan
Lęk przed utratą pracy – jak sobie z nim poradzić?
Konflikty w rodzinie – jak do nich nie dopuścić?
Kontrola – jak jej nie stracić ?
więcej