Kelnerzy: Sebastian Nagórny
Kategoria: Ludzie

O tym, że podawać jedzenie może każdy, ale nie każdy nadaje się na kelnera, mówi Sebastian Nagórny.

Co sprawiło, że zainteresowałeś się gastronomią, a w szczególności pracą kelnera?
Zawsze fascynowała mnie gastronomia, kończyłem też szkołę o takim kierunku. Z czasem, kiedy zacząłem dorabiać jako kelner, stwierdziłem, że to jest to i mogę połączyć pracę w restauracji z kontaktem z ludźmi.

Jak myślisz, które cechy twojego charakteru czy umiejętności interpersonalne sprawiły, że zostałeś zatrudniony na tym stanowisku?
Łatwość w nawiązywaniu kontaktów, zamiłowanie do gastronomii, otwartość i chęć uczenia się. Nie bez znaczenia jest to, że jestem osobą zadbaną, co w tym zawodzie jest wielkim plusem.

Kto szkoli cię w tym zawodzie i jak sam rozwijasz swoją wiedzę?
Przychodząc do Folwarku Księżnej Anny, byłem kompletnie zielony, jeżeli chodzi o obsługę gości czy znajomość alkoholi. Wszystkiego nauczył mnie właściciel restauracji Marcin Baliński, który przez wiele lat był kelnerem i jest perfekcjonistą zarówno na kuchni, jak i na sali. Pamiętam, jak szkoląc mnie, chował rzeczy ze stołów i pytał, czego brakuje. W ten sposób ćwiczył moją podzielność uwagi i spostrzegawczość. Poza tym uczył mnie profesjonalnej obsługi gości, łączenia alkoholu z posiłkiem.  
 
Czy pracę w gastronomii traktujesz dorywczo, podobnie jak wiele osób w twoim wieku, czy też masz ambicję, aby w przyszłości zostać np. menedżerem, sommelierem?
Nie traktuję gastronomii jako epizodu. Chciałbym się rozwijać w tym kierunku. Robię to, co lubię, i raczej zostanę w tej branży. Daje mi ona większe poczucie własnej wartości i pewności siebie.

Jakie aspekty tej pracy są dla ciebie najbardziej motywujące, sprawiają, że lubisz tę pracę i nie chcesz z niej rezygnować?
Codziennie uczę się czegoś nowego, poznaję nowych ludzi. Pracuję w zgranym zespole z ciekawymi ludźmi. Szanujemy się. Oczywiście pracujemy dla zarobku – całe szczęście w tej kwestii też nie mogę narzekać.
 
Wasza restauracja zlokalizowana jest w małym mieście, jaki typ gościa przychodzi do Folwarku?  
Rzeczywiście, bywa że w weekend mamy więcej gości, niż Anusin ma mieszkańców. Większą część stanowią goście przyjezdni. Jednak mam także do czynienia z gośćmi lokalnymi, lubiącymi dobrą kuchnię, którzy są świadomi, chcą dobrze zjeść i być świetnie obsłużeni. Darzą nas zaufaniem i bardzo często, nawet nie otwierając kart, zamawiają to, co polecamy. W większości ci goście są naprawdę mili, można z nimi przełamać dystans i porozmawiać o wszystkim. Ważne jest wyczucie. Zazwyczaj już po przywitaniu i kilku pierwszych zdaniach wiem, na co mogę sobie pozwolić. Mamy też wielu stałych gości, którzy jak tylko wchodzą, witają się ze mną jak z dobrym znajomym, pytają, co u mnie. Jestem dla nich panem Sebastianem z Folwarku, to bardzo miłe.

Dobry menedżer to taki, który…?  
Dba o dobro personelu, restauracji, a przede wszystkim gości. Owszem, czasem skrytykuje, ale potrafi też pochwalić i docenić zarówno dobrym słowem, jak i premią. Dobry menedżer wymaga, ale też szkoli i stawia poprzeczkę coraz wyżej. A wszystko to przekłada się na jakość obsługi i zadowolenie gości.

Praca kelnera jest stresująca. Jakie momenty są dla ciebie najtrudniejsze i jak sobie z nimi radzisz?
Jestem osobą opanowaną i raczej trudno mnie zestresować. Znam dobrze kartę menu, alkoholi, więc pytania gości mnie nie zaskoczą. Zdarza się, że trafi się trudny stolik, ktoś, kto przyszedł ze złym nastawieniem i wszystko mu się nie podoba. Na koniec jednak po dobrym posiłku zmienia się jego nastrój i wszystko jest OK.
 
Czy uważasz, że zawód kelnera jest prestiżowy?
Jeśli pracuje się w dobrej restauracji, takiej jak nasza, można mówić o prestiżu. Miło, że naszą kuchnię i obsługę doceniają również osoby z branży gastronomicznej. Mój szef zawsze powtarza, że podawać jedzenie może każdy, ale nie każdy nadaje się na kelnera.

Stanowisko: kelner w restauracji Folwark Księżnej Anny w Anusinie
Wiek: 21 lat
Wykształcenie: średnie gastronomiczne
W Folwarku Księżnej Anny od 2015 r., jest to jego pierwsza praca. Interesuje się gotowaniem oraz winem

Autor tekstu: Agata Godlewska
O AUTORZE
Agata Godlewska
Redaktor naczelna magazynu „Food Service” oraz portalu Ouichef.pl. Magister kulturoznawstwa w SWPS. Przygodę z branżą gastronomiczną rozpoczęła blisko 10 lat temu pod okiem Macieja Nowaka. Autorka niezliczonej ilości wywiadów z najważniejszymi polskimi szefami kuchni i restauratorami. Współtworzy i prowadzi coroczną konferencję Food Service Summit.
inne kategorie
akademia horeca
Jak łączyć napoje i alkohole z jedzeniem? Jako restaurator pewnie wiele razy myślałeś o zasadach łączenia potraw i napojów. Jak sprawić, aby odpowiednia selekcja napojów pasowała do menu? Co zrobić, by obsługa umiała zarekomendować odpowiedni napój 
do serwowanego posiłku?
więcej
Video
Food Service Summit 2018 - relacja
KARTA NAPOJÓW - ODCINEK 6
KARTA NAPOJÓW - ODCINEK 5
Food Service Summit 2017 - relacja
KARTA NAPOJÓW - ODCINEK 2
KARTA NAPOJÓW - ODCINEK 3
więcej