Pierogi czy ramen?
Kategoria: Ludzie

Food delivery to niewątpliwie wiodący trend ostatnich dwóch lat w biznesie restauracyjnym. Również w Polsce sprzedaż dań na wynos wzrasta. Rozmawiamy z Krzysztofem Radoszewskim, general managerem UberEats Polska.

„Food Service”: Dlaczego UberEats zdecydował się na wejście na polski rynek?

Krzysztof Radoszewski: Kiedy 7 grudnia 2015 r. uruchomiliśmy usługę UberEats w Toronto, chyba nikt się nie spodziewał, że tak szybko będziemy wchodzić na kolejne rynki. W Warszawie pojawiliśmy się w lutym 2017 r., w Poznaniu pół roku później, a Polska była pierwszym krajem w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, w którym zaoferowaliśmy mieszkańcom możliwość zamawiania posiłków za pośrednictwem aplikacji UberEats. Powodów, dla których zdecydowaliśmy się otworzyć oddział w Polsce, jest kilka, ale najważniejszym jest niezwykle wysoka jakość i różnorodność rynku restauracyjnego w Warszawie i innych polskich miastach. Zawsze było dla nas ważne, żeby użytkownik, który chce zamówić posiłek przez aplikację UberEats, mógł wybrać to, na co w danej chwili ma ochotę – bez względu na to, czy będzie to pizza, czy egzotyczne hawajskie poke. Wchodząc na polski rynek, widzieliśmy, że jesteśmy w stanie zaprosić do współpracy restauracje, które pozwolą nam stworzyć atrakcyjną ofertę w aplikacji. Nie bez znaczenia jest też to, że Polska jest kluczowym w regionie rynkiem dla Ubera – z aplikacji korzysta już ponad milion użytkowników, a liczba przejazdów wzrosła w ciągu minionego roku o prawie 130 proc.
 
Jak wyglądają państwa plany rozwoju w innych polskich miastach?
Widzimy ogromny potencjał rozwoju aplikacji UberEats na polskim rynku – w ciągu pół roku uruchomiliśmy usługi w dwóch miastach i mamy apetyt na więcej. Rok 2017 był czasem dynamicznego rozwoju (zwiększyliśmy globalny zasięg z niespełna 100 do ponad 200 miast) i jestem przekonany, że w najbliższych miesiącach będziemy kontynuować ten trend na wszystkich rynkach, na których jesteśmy obecni.
 
Jaka jest specyfika polskiego rynku gastronomicznego i jakie w związku z tym wyzwania stoją przed UberEats?
Polacy są coraz bardziej otwarci zarówno na nowinki technologiczne, jak i kulinarne. Jak pokazuje raport „Polska na talerzu”, poza domem jada już 47 proc. z nas, a wśród powodów, dla których jadamy w restauracjach lub zamawiamy posiłki, jest nie tylko zmiana stylu życia i fakt, że mamy coraz mniej czasu, ale także chęć spróbowania nowinek. Cieszę się, że możemy aktywnie włączyć się w ten trend – na przykład przed wakacjami odkryliśmy, że niezwykle popularnym daniem zamawianym przez użytkowników naszej aplikacji są tzw. michy (ang. bowles) – lekkie, oparte na świeżych rybach i warzywach dania, idealne na upalne dni. Nie bez znaczenia jest też to, że dania te znakomicie nadają się do zamawiania na wynos – są łatwe w transporcie i zachowują walory smakowe nawet kilkadziesiąt minut po przygotowaniu. Przekazaliśmy te dane współpracującym z nami restauracjom, a część z nich zdecydowała się wprowadzić różnego rodzaju bowles do oferty.
Specyfiką polskiego rynku jest też bardzo profesjonalne i biznesowe podejście współpracujących z nami restauratorów. W UberEats widzą szansę na zdobycie nowych klientów i przywiązanie już istniejących. Dlatego chętnie korzystają z dostępnych narzędzi analitycznych, które pomagają optymalizować ofertę. Kilka miesięcy temu uruchomiliśmy menedżera restauracji, specjalną stronę, na której współpracujący z nami, restauratorzy widzą nie tylko dokładne dane dotyczące osiąganych przychodów i realizowanych transakcji, ale też mogą przeanalizować, jakie dania są najczęściej zamawiane przez użytkowników UberEats i jak są oceniane. Dzięki temu mogą na bieżąco kształtować ofertę dań dostępnych w aplikacji.  
 
Z ofertą dostaw kojarzone są takie dania jak pizza czy sushi. Właściciel restauracji, która serwuje innego typu kuchnię, może się zastanawiać, czy uruchomienie dodatkowego kanału sprzedaży to dobra opcja dla niego. Czy w takim razie Uber Eats jest usługą dla każdej restauracji?
Wśród funkcjonalności aplikacji Uber Eats jest możliwość filtrowania dostępnych opcji zamówienia według aż 40 rodzajów kuchni! To oznacza, że użytkownicy aplikacji są otwarci na bardzo różne dania – w zależności od sytuacji, pory dnia czy po prostu tego, na co mają w danej chwili ochotę. Ostatnio sprawdzaliśmy, co w aplikacji Uber Eats zamawiają warszawscy studenci. Okazało się, że w pierwszej trójce najczęściej zamawianych dań są: pierogi ruskie, ramen i burger. Trudno sobie wyobrazić bardziej egzotyczne połączenie! Dlatego zapraszamy do współpracy bardzo różne restauracje, czasami sugerując im drobne zmiany w ofercie. Przykładowo w Warszawie współpracuje z nami świetna restauracja serwująca dania kuchni azjatyckiej – sushi oraz kuchnię tajską. Menedżer odpowiedzialny za kontakt z restauracją zasugerował, że w przypadku oferty online warto rozdzielić obie kuchnie – dzięki temu restauracja może równolegle trafiać do klientów, którzy mają różne upodobania.
 
Jakie są podstawowe warunki, jakie musi spełniać restauracja, aby w ramach swojej działalności mogła uruchomić usługę dostawy?
Z aplikacji Uber Eats korzysta na całym świecie ponad 80 tys. restauracji, głównie dlatego, że nasi użytkownicy są otwarci na różnego rodzaju kuchnie, a samo rozpoczęcie współpracy jest proste i nie wymaga od restauracji inwestycji. Model, w którym łączymy użytkowników, restauracje i współpracujących z nami dostawców, pozwala na lepsze wykorzystanie zasobów restauracyjnych poza tradycyjnymi godzinami szczytu. Lokale nie są już ograniczone liczbą stolików i mogą w prosty sposób trafiać do nowych klientów i osiągać większe przychody. Co więcej, mogą dostarczać posiłki szybciej, niż było to możliwe do tej pory – w tej chwili średni czas dostawy w Polsce wynosi ok. 36 minut. A wszystko to dlatego, że współpracujący z nami dostawcy nie są przypisani do żadnej konkretnej restauracji. Zlecenie dowozu posiłku jest przekazywane automatycznie dostawcy, który znajduje się najbliżej restauracji, co pozwala na efektywne wykorzystanie jego czasu.  
 
Czyli restauracja nie ponosi żadnych kosztów, korzystając z UberEats?
Korzystanie z aplikacji nie wymaga po stronie restauracji żadnych inwestycji w bazę dostawców czy konieczność zbudowania infrastruktury, nie ma też stałej opłaty za korzystanie z aplikacji czy abonamentu. Miesięczny koszt zależy wyłącznie od liczby zrealizowanych dostaw – Uber pobiera stałą prowizję od zamówienia. Więcej informacji na temat współpracy i warunków rozpoczęcia można znaleźć w sekcji „Dla restauracji” na stronie UberEats.

Czy cena dań w dostawie powinna różnić się od cen tych samych dań dostępnych na miejscu, w lokalu?
Dania w dostawie i w restauracji powinny mieć tę samą cenę. Należy pamiętać, że gros klientów, którzy zamawiają posiłki za pośrednictwem aplikacji, często odwiedza daną restaurację. Spójność i przejrzystość cenników jest jednym z aspektów, na który zwracają uwagę. Cena za dostawę w aplikacji UberEats jest zawsze taka sama, niezależnie od wielkości zamówienia.

Podpisali państwo umowę z McDonald’s. Czy planują państwo współpracę z innymi dużymi sieciami restauracji w Polsce?
Pracujemy z różnymi rodzajami restauracji – w Polsce mamy już ponad 600 partnerów, wśród których są zarówno małe, rodzinne firmy, którym pomagamy zwiększyć obroty bez konieczności inwestycji w budowę floty kurierów, jak i duże sieci, dla których jesteśmy jednym z kanałów dystrybucji. Wszystkie widzą, że food delivery jest coraz bardziej istotnym kanałem sprzedaży. Jesteśmy bardzo dumni z globalnego partnerstwa z siecią McDonald’s i cieszymy się, że możemy umożliwiać współpracującym z nami restauracjom dostawy do domu lub biura.
 
W jaki sposób doskonalą państwo swoje usługi, aby zamówienia docierały do klientów na czas?
W tej chwili średni czas dostawy wynosi około 36 minut od momentu zamówienia (co oznacza, że obejmuje zarówno czas przygotowywania posiłku, jak i samej dostawy). Utrzymanie czasu dostawy krótszego, niż było to możliwe do tej pory, wynika ze specyfiki modelu marketplace, w którym działa Uber Eats. Współpracujący z nami dostawcy nie są związani z konkretną restauracją. Otrzymują zlecenia od restauracji, która znajduje się najbliżej. Dzięki temu mogą najlepiej wykorzystywać czas, w którym są zalogowani na platformie. Wprowadziliśmy też szereg usprawnień w samej aplikacji – użytkownik może bardzo dokładnie określić, czy zamawia dostawę pod drzwi (i w takiej sytuacji może podać dostawcy dodatkowe informacje, np. na temat numeru klatki czy piętra), czy pod budynek, co pozwala kurierowi szybciej zrealizować zamówienie.
 
Jak radzą sobie państwo z reklamacjami zgłaszanymi przez restauracje?
Niemal 99 proc. zamówień jest pozytywnie ocenianych przez użytkowników oraz restauracje, jednak zdarzają się takie, w których partnerzy zwracają się do nas z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Rozwiązywaniem wszelkich problemów zajmuje się specjalny dział obsługi klienta, z którym restauracja może skontaktować się przez aplikację, maila bądź telefonicznie 7 dni w tygodniu.
 
 Jak będzie wyglądał rynek dostaw za kilka lat? Jakie są trendy w tym obszarze?
Widzimy, że delivery jest coraz bardziej istotnym trendem – kiedy ruszaliśmy w Warszawie w lutym 2017 r., aplikacja UberEats była dostępna w niespełna 100 miastach na świecie. Dziś jest ich ponad 200. Mieszkańcy miast na całym świecie chętnie zamawiają jedzenie z dostawą do domu i widzimy, że jest to trend, który nie dotyczy wyłącznie największych metropolii, ale także miast średniej wielkości. Przykładem jest Francja, gdzie UberEats jest dostępny między innymi w Reims czy Dijon. Innym istotnym trendem jest różnorodność – użytkownicy chcą znaleźć w aplikacji jedzenie na różne okazje – od szybkiego lunchu w biurze, przez słodkie zachcianki, po romantyczną kolację. Chcemy im to umożliwiać.

 

Krzysztof Radoszewski
General manager UberEats w Polsce. W Uberze od 2014 r., odpowiadał za działania marketingowe na polskim rynku oraz na poziomie Europy Środkowo-Wschodniej
(9 państw, 24 miasta). Wcześniej zdobywał doświadczenie w branży fin-tech w Polsce
i    Wielkiej Brytanii (m.in. w platformie inwestycyjnej rplan) oraz jako product & marketing manager dla Shoplo. Absolwent zarządzania na Uniwersytecie Warszawskim.

 

UberEats
UberEats korzysta z platformy cyfrowej i sieci współpracujących z nią dostawców, by w wygodny i intuicyjny sposób umożliwić zamówienie posiłku z wybranej restauracji w równie łatwy sposób, jak Uber pozwala na przemieszczenie się z punktu A do B. Aplikacja jest obecnie dostępna w ponad 200 miastach w więcej niż 30 krajach na całym świecie.

Autor tekstu: Agata Godlewska
O AUTORZE
Agata Godlewska
Redaktor naczelna magazynu „Food Service” oraz portalu Ouichef.pl. Magister kulturoznawstwa w SWPS. Przygodę z branżą gastronomiczną rozpoczęła blisko 10 lat temu pod okiem Macieja Nowaka. Autorka niezliczonej ilości wywiadów z najważniejszymi polskimi szefami kuchni i restauratorami. Współtworzy i prowadzi coroczną konferencję Food Service Summit.
Zobacz także
Andrea Camastra ambasadorem marki Lavazza

Szef kuchni warszawskiej restauracji Senses jest pierwszym w Polsce ambasadorem czołowego globalnego producenta kawy.

Maciej Mazur Barmanem Roku World Class

Po raz pierwszy w historii, tytuł Barmana Roku World Class Poland zdobył reprezentant Krakowa - Maciej Mazur. Do tej pory dominację w krajowych finałach utrzymywali barmani ze stolicy. Zwycięzca wyjedzie na światowe finały w Szkocji.

Michał Gniadek nowym szefem kuchni restauracji Zoni

Zwolnione przez Aleksandra Barona stanowisko szefa kuchni w restauracji Zoni obejmuje Michał Gniadek, utalentowany i utytułowany kucharz młodego pokolenia.

Bogdan Gałązka: orkisz niejedno ma imię

O orkiszu i kuchni średniowiecznej rozmawiamy z Bogdanem Gałązką, ekspertem marki Orkisz, szefem kuchni Gothic Restaurant na Zamku w Malborku, doktorantem UMK w Toruniu piszącym rozprawę pod kierunkiem profesora Jarosława Dumanowskiego o kuchni Jana Szyttlera.

W KUCHNI TRZEBA KREOWAĆ RÓWNIEŻ EMOCJE

Marka S. Pellegrino postawiła na promocję młodych szefów kuchni, ponieważ wierzy, że mają oni szansę zbudować lepsze jutro - nie tylko w kuchni. O kulisach konkursu S. Pellegrino Young Chef oraz o tym, czy warto w nim wystartować, w rozmowie z "Food Service" opowiada Marcin Popielarz.

KULINARNO-ARTYSTYCZNY SPEKTAKL

Po 300 latach do warszawskiego pałacu Na Wyspie w Łazienkach wracają Obiady Czwartkowe. Kiedyś wydarzenie dla elit i arystokracji, dzisiaj ma szansę zgromadzić wokół siebie osobistości z całego świata. O łączeniu kulinariów, muzyki i malarstwa rozmawiamy z organizatorami.

inne kategorie
akademia horeca
Skuteczna ekspozycja i zatowarowanie restauracji Dbanie o odpowiedni kontakt wizualny, zagwarantowanie priorytetu produktom najważniejszym z punktu widzenia klienta, dyskretne oznakowanie jakości oferty to droga, która doprowadzi do zwiększenia sprzedaży i zysków.
więcej
Video
Food Service Summit 2019 - relacja II
Food Service Summit 2019 - relacja
Food Service Summit 2019 - Nabo, Talerzyki
Food Service Summit - Cool Cat
Food Service Summit 2019 - Ale Wino
Zapowiedź Food Service Summit 2019 - Tadeusz Müller
Zapowiedź Food Service Summit 2019 - Marta Glinka & Joanna Mróz
Zapowiedź Food Service Summit 2019 - Natalia Drobnik & Dawid Kaźmierczak
Zapowiedź Food Service Summit 2019 - Agnieszka Kręglicka
Food Service Summit 2018 - relacja
KARTA NAPOJÓW - ODCINEK 6
KARTA NAPOJÓW - ODCINEK 5
więcej